Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 435 dni temu Posty: 405 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2008-06-24, 14:44
Tak jak dziewczyny pisaly wczesniej.. Moze chodzi o to, ze musicie sie nauczyc byc ze soba w tych intymnych momentach i przezywac je razem. Ja tez nie mam zawsze orgazmow.. a nawet jest ich mniej niz wiecej.. ale mysle, ze to nie one licza sie najbardziej. Mysle, ze liczy sie bliskosc.. poczucie zaufania i bezpieczenstwa jakie w takich momemntach staje sie mocniejsze i najbarzdiej sie uwidacznia. W trakcie .. mysle o tym by przyjemnosc trwala jak najdluzej a nie o tym czy to sie zakonczy orgazmem..choc fajnie by bylo gdyby jednak tak . Ciagle sie jednak ucze . Rada dla Ciebie ? Nie mysl o osiagnieciu orgazmu bo tylko sie bedziesz ta mysla stresowac . Odprez sie i badz cierpliwa . Trzymam kciuki.
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Wysłany: 2008-06-24, 15:03
cerrata gdzieś czytałam że można niemieć orgazmu tak wogóle;( ale rzadko występuje to jako samodzielny element najczesciej jest wynikiem np. wychowania rozdziców. Niektóre kobiety cierpią też na tzw anororgazmie zaburzeniue te polega na tym że są podniecone i kochają sie wystarczajca ilość czasu i nic:( albo też inne są tak oziębłe zę nieczują wcale podniecenia więc orgazm jest niemożliwy;( ale ponoć wszystko da sie wyleczyć wiec ja nie tracę nadziei ze kiedyś mi się też uda
jestem w tej szczesliwej czesci kobiet ktore orgazmy maja..
a to możliwe żeby jakieś nie miały w ogóle?
tak pytam . . .
<i nie dlatego nie miały bo nikt nie potrafi ich do tego doprowadzić, tylko nie miały i już! >
a kropce, mogę 'poleciś' tylko jedno
Rozmowa i świeżość <nie fizyczna. . . >
cerrata podobno istnieje taka grupa kobiet ktore nigdy w zyciu nie mialy orgazmu.. nie wiem od czego to jest zalezne.. czy od nieumiejetnosci ich partnerow.. czy poprstu od osobliwych sklonnosci tych kobiet.. ale czytalam ze istnieja kobiety ktore nigdy w zyciu orgazmu nie przezyly... badz te przezyly go dopieru po nastu latach od rozpoczecia wspolzycia... bo taka opcja tez jest mozliwa
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 195 dni temu Posty: 5411 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-25, 08:29
no pewnie jesli jakas laska ma za kzadym razem to jest szczesciarom jedna z niewielu albo klamie, ja mam czasami jak wszystko jest super takie wow, ale jak juz mam To nez konktretny i jestem zadowolona
nie musze miec za kazdym razem nie przeszkadza mi to wcale
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 195 dni temu Posty: 5411 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-25, 18:38
Szczerze mowiac to dla mnie nie jest to bardzo wazne bo nawet jak nie mam orgazmu to czuje ogromna przyjemnosc i jest mi bosko,
a kiedy mam orgazm jest jak w niebie ale mi tego wcale az tak nie brakuje tylko ze wiem ze T. lubi mnie do niego doprowadzac bo wie (i tak mysli) ze staje wtedy na wysokosci zadania
mysle ze facet ma satysfakcje z tego ze jego kobieta pod jego wplywem dochodzi
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Wysłany: 2008-06-25, 18:39
katty727 ważna dla mnie jest przyjemność z całego stosunku... ale orgazm od czasu do czasu też by sie przydał bo wtedy czuła bym sie bardziej taka wartościowa i spełniona ... i wiedziała bym iż wtedy mój chłopak nie myślał by że jest gorszy, czy że to jego wina bo czasem mam wrażenie że zaczyna tak myśleć ...
Informacje: Dołączyła 193 dni temu Posty: 31 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Klaudia
Wzrost: 167
Włosy: czarne
Stan: panna
Partner: L.
Wysłany: 2008-06-26, 00:33
katty727 napisał/a:
a ja mam takie pytanie do Was czy naprawdę ważne jest dla Was mieć orgazm czy mieć przyjemność z całego stosunku ?
Dla mnie ważna jest bliskość, czułość mojego słoneczka, poczucie, że należy do mnie i że stara się dla mnie A orgazm jest milutkim dodatkiem, ale niekoniecznym. Nie było dziś - będzie jutro
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum