Wysłany: 2007-09-06, 10:38 "Seks - tak ale dopiero po ślubie"
Jaki jest Wasz stosunek do takiej postawy? Same tak byście chciały wytrzymać do ślubu, czy kategorycznie nie ma mowy?
Osobiście jestem całkiem przeciwna takiej postawie. Uważam, że ludzie, którzy planują wspólne życie powinni także spróbować jak "dogadują" się w strefie intymnej... Wiadomo, seks nie jest najważniejszy... Ale... A jeśli nie będą pasować do siebie temperamentami? Jeśli okaże się po ślubie, że no kobieta to za bardzo tego nie polubi, tak raz w tygodniu góra - będzie to traktować jak obowiązek małżeński, a facet wręcz przeciwnie - będzie chciał szaleć codziennie? Po jakimś czasie może to doprowadzić do zdrady, kręceniu na boki... A jak po ślubie okaże się, że wymarzony partner ma jakieś potrzeby, które nam całkiem nie odpowiadają(wiązanie, bondage, jakiś fetysz dziwny itp) to co wtedy? Myślę, że takie sprawy lepiej rozwiązać przed powiedzeniem sobie "TAK"
Co więcej, to osobiście uważam też, że parka przed ślubem powinna zamieszkać razem żeby sprawdzić czy wytrzymają ze sobą 24 h/dobę i czy dogadają się co do domowych obowiązków, wydatków itd
Nigdy nawet mi przez mysl nie przeszło aby czekać z seksem do slubu a to właśnie między innymi z racji tych róznych niespodzianek które mogłyby sie ujawnić po slubie dopiero .
Seks nie jest najważniejszy to prawda ale jeśli psuje się w tej dziedzinie naszego zycia jakos tak sie to przekłada na codzienne życie.
Kociak napisał/a:
to osobiście uważam też, że parka przed ślubem powinna zamieszkać razem żeby sprawdzić czy wytrzymają ze sobą 24 h/dobę i czy dogadają się co do domowych obowiązków, wydatków itd
dokładnie tez z tych powodów zamieszkalismy razem bo wcale nie musieliśmy ale po pierwsze chcielismy zobaczyc czy damy radę w codziennym życiu a nie tylko po kilka godzin w weekend no i mieliśmy dośc tęsknoty
Co czystości do ślubu to nie znam takich par ale jeśli obydwoje sa tego samego zdania to jest ich decyzja
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 580 dni temu Posty: 1505 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-09-06, 10:48
Ja jestem calkiem przeciwna takiemu podejściu partner powinien być sprawdzony zarówno w sferze intymnej jak i na codzien dlatego jestem za tym aby szaleć w wyrku przed ślubem i sprawdzić czy rzeczywiście partner mnie zadowala i mi odpowiada jak również przed ślubem zamieszkać z nim aby sprawdzić jaki jest na codzień
Dziewicy w tych czasach, to ze świecą szukać... taka jest prawda, poza tym sex to jedna z wazniejszych podstaw w zwiazku, zbliza do siebie ludzi, daje poczucie max bliskosci.Nie wyobrazam sobie, nie kochać sie z kims przed slubem.. trzeba wiedziec czy jestesmy do siebie podobni jak dwie kroply wody w tych sprawach.Nie mogłabym wyjsc za kogos kto nie odpowiadałby mi w łozku conajmniej w 90%.
Takze.. "czekaniu do slubu" mowie stanowcze NIE
_________________ Kobiety mają przynajmniej stroje, a czym swoją pustkę mogą przykryć mężczyzni...??
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 352 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-09-06, 12:14
Jeśli chodzi o sex to przede wszystkim na pewno bym nie wytrzymała do ślubu więc wstrzemięźliwość przedmałżeńska nie wchodzi w grę
Kociak napisał/a:
Co więcej, to osobiście uważam też, że parka przed ślubem powinna zamieszkać razem żeby sprawdzić czy wytrzymają ze sobą 24 h/dobę i czy dogadają się co do domowych obowiązków, wydatków itd
My właśnie sie spawdzamy To bardzo dobry układ, nidy nie wiadomo jak wszystko wyjdzie w praniu. Czy będa nam dpowiadały coddziene przyzwyczajenia partnera, czy sie dogadamy w kwestiach żywieniowych chociażby no i we wszystkich prozaicznych rzeczach, które nam towarzysza przez całe życie
Informacje: Dołączyła 334 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-06, 17:17
A my, kiedy zaczynaliśmy być razem, chcieliśmy zachować czystość do ślubu. Nie udało się... przez zwykłe napalenie, ot i cała prawda Nie żałuję tego, ale wiem też, że to nie seks trzyma nas razem
Ja znam akurat takich par całe mnóstwo i obecnie są to bardzo szczęśliwe małżeństwa. Co więcej, podziwiam ich, bo ja tak nie umiałam. Ale uważam, że to po prostu indywidualna decyzja każdej pary.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 329 dni temu Posty: 248 Skąd: krakow
Profil: Imię: Paulina
Wzrost: 170
Włosy: brazowe
Stan: mam mezusia
Wysłany: 2007-09-06, 20:14
zgadzam sie z wami dziewczyny
para powinna byc dopasowana takze pod wzgledem sexu, mozna sobie wmawiac ze przeciez sex nie jest w zwiazku najwazniejszy ale jesli zastanowimy sie nad tym dobrze to jest bardzo wazny... w sumie to nie mozna powiedziec ze jedno jest wazniejsze a drugie nie... wszytkie elementy sa wazne... milosc, wiernosc, szczerosc, sex itp itd, no bo jesli brakuje jednego to zwiazek sie wali...
trzeba dobrze sie poznac z zewnatrz i od ''srodka'' w podwojnym tego slowa znaczeniu...
I wyszło, że wszystkie w tej materii się zgadzamy . Ja również nie sądzę, że czekanie do ślubu to jakiś dobry pomysł. Nie potępiam osób, które chcą wytrwać, ale nie traktuję ich decyzji jako coś wyjątkowego. Nie, nie jeszcze raz nie. Takie zakładanie, że po sakramentalnym Tak oddać się ukochanemu mężczyźnie i inne takie założenia nie przemawiają do mnie, bo jakoś tak uważam, że jeśli ludzie się naprawdę kochają, szanują, to niepotrzebny im papierek by móc się kochać i miłość intymną traktować jakoś bardziej wyjątkowo. No, chyba wiecie o co mi chodzi heh
I wyszło, że wszystkie w tej materii się zgadzamy .
i ja się też zgadzam a co, jeśli po ślubie się okaże, że są niedopasowani fizycznie? że ona za wąska? że zupełnie nie wychodzi seks? totalna porażka
poza tym prozaiczna kwestia, o której pisała Nymphadora, - chcica na ślub często długo czekamy, zdecydowanie za długo, żeby do tego momentu czekać z seksem i tracić tyle przyjemności
Informacje: Dołączyła 334 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-06, 21:58
Madzia81 napisał/a:
poza tym prozaiczna kwestia, o której pisała Nymphadora, - chcica na ślub często długo czekamy, zdecydowanie za długo, żeby do tego momentu czekać z seksem i tracić tyle przyjemności
No właśnie, to była u nas kwestia, która przeważyła... parę razy obiecywaliśmy sobie, że jednak poczekamy. I taka "abstynencja" trwała najdłużej pół roku, a potem trafiła się wolna chata, nastrój... i koniec. Teraz, wiedząc, że ślub za dwa lata, nawet o tym celibacie nie myślimy...
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 303 dni temu Posty: 25 Skąd: Rawa mazowiecka
Profil: Imię: Wiolka
Wzrost: 174
Włosy: ciemny blond
Stan: jeszcze panna
Partner: Karol
Wysłany: 2007-09-06, 23:46
to w takim razie ja jestem dziwna...ale z moim narzeczonym postanowiliśmy wytrwać w czystości aż do ślubu...czasami nie jest łatwo..ale jest możliwe..i mam nadzieję że nam sie uda...bo wtedy w prezencie ślubnym damy sobie to co najpiękniejsze... siebie nawzajem...i znam wiele takich par i małżeństw które wytrwały...
Wiolka podziwiam naprawdę Trudno tu mówić w kategorii dziwności ponieważ jest to bardzo delikatna sfera i każdy decyduje się na nią kiedy czuje sie to ten moment
to w takim razie ja jestem dziwna...ale z moim narzeczonym postanowiliśmy wytrwać w czystości aż do ślubu...czasami nie jest łatwo..ale jest możliwe..i mam nadzieję że nam sie uda...bo wtedy w prezencie ślubnym damy sobie to co najpiękniejsze... siebie nawzajem...i znam wiele takich par i małżeństw które wytrwały...
Spoko, gratuliki.
A co bedzie jak okaze sie , ze w ogole nie zgrywacie sie w łozku?
_________________ Kobiety mają przynajmniej stroje, a czym swoją pustkę mogą przykryć mężczyzni...??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum