Informacje: Dołączyła 538 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-04, 09:19
anusek napisał/a:
niedopasowanie to co najwyżej pod względem temperamentu...ale i to sie da przeżyc jak sie kocha
zgadza się
ja podziwiam osoby, które potrafią wytrzymać do ślubu i w życiu nie powiem, że źle robią, że nie próbują wcześniej a dopasować można się z czasem metodą prób i błędów
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 360 dni temu Posty: 37
Profil:
Wysłany: 2007-12-04, 12:37
Jewel napisał/a:
vlad nie dogadamy się bo Ty nie masz pojęcia co to znaczy sex sam w sobie.
Forum jest miejscem teoretycznych rozważań, a nie praktycznych działań, więc nie rozumiem, dlaczego z miejsca zakładasz, że nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie...
sinless napisał/a:
nie można mówić o czymś, że jest złe nie spróbując/nie znając tego.
vlad zmienisz zdanie po pierwszej nocy
Ależ ja wcale nie napisałam, że seks jest czymś złym!!! Nawet tak nie myślę Wręcz sądzę, że jest tak bardzo istotny w życiu dwojga ludzi, że przyjmuję istnienie tegoż jedynie w małżeństwie.
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 407 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-12-04, 16:06
Do tego tematu należy podejść bardzo indywidualnie.
Jeżeli ktoś chce zaczekać ze zbliżeniem intymnym do dnia ślubu aby ofiarować mężczyźnie (temu jedynemu) swoją czystość i oboje tego chcą, to jest to naprawdę piękne.Rozważań w tej kwestii może być wiele np:
- czy dla niego też będę tą pierwszą i czy on też mi ofiaruje swoją czystość?
- co jeśli okaże się po czasie, że to jednak nie "ten jedyny"??? Jeśli następny okaże się tym na zawsze a ja już nie będę dziewicą???
To pytanie trudne.
Powiem krótko - życie.
Nic na siłę.Jeśli dwoje ludzi chce uzupełnić poprzez zbliżenie intymne swój związek przed ślubem, to mają do tego prawo.
Z tym niedopasowaniem to różnie bywa.
Ktoś mnie kiedyś zostawił z powodu takiego niedopasowania.Chemia ( chormony) nie zagrała.A lekarz nic na to niestety nie poradzi. Powodów może być wiele.Dziś już nie chcę o tym myśleć.
Dla mnie zbliżenie to dowód naprawdę dużego zaufania i uczucia.Kobieta daje siebie ( dusza i ciało) bo kocha.
Dobre jest to, że mamy swoje zdanie i potrafimy go bronić.
Związek musi opierać się na uczuciach ale fizyczność też jest ważna. Zacieśnia więzi między partnerami. Sex to także wyrażanie uczuć.
Czekać do ślubu nie jest łatwo.Ale znam osoby,które czekały i wszystko układa się dobrze.
Tylko co jeśli partnerzy nie planują ślubu?Dużo jest związków tzw. konkubinackich. Zrezygnować z fizyczności????
Ważne aby postępować tak, aby nie krzywdzić innych.
Wiem, że zadaję trudne pytania.
Mam pytanie do Ciebie vlad
Jeżeli partner powiedziałby Ci, że nie jest gotowy na ślub, że chce Cię dobrze poznać bo np. bardzo go ktoś w życiu zranił ale chce się z Tobą zaręczyć, zamieszkać.
Czy również czekałabyś???
Zresztą zastanawiam się jak to jest z tym czekaniem ze zbliżeniem do ślubu?Chodzi mi o to, dlaczego niektórzy chcą czekać?????Chyba nie chodzi o biblię bo sami wiemy, że ponad 80% tej książki zostało zmienionych przez kolejnych papieży.
O co chodzi z tym czekaniem???
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Moim zdaniem nie ma facetow ktorzy czekaj na to do slubu i nie oszukujmy sie,bo ja takich nie znam..
Gdy bylam mlodsza nigdy nie mialam chlopaka dluzej niz kilka miesiecy,najdluzej pol roku.poniewz z nikim nie chcialam byc blisko.Raz nawet jeden chlopak przy zerwaniu powiedzial,ze jesten fajna,ale nie potrafi dluzej sie ze mna spotykac a z inna sypiac.
Ale nigdy nie zalowalam,ze tego nie zrobilam twierdzilam,ze nie jest mnie wart.
Raz bylam zakochana w jednym 3 lata byla to moja pierwsza milosc,nigdy z nim tak naprawde oficjalnie nie bylam,ale nigdy tez sie do konca nie odwazylam sie z nim przespac,mimo,ze bardzo go kochalam.
Ale majac 18lat przespalam sie z przypadkowym gosciem ktorego znalam dwa miesiace i do tej pory nie wiem dlaczego.
Wiem,ze jest to piekne ofiarowac swojemu mezowi,taki prezent po slubie,ale jest to moim zdaniem niemozliwe
Bo jesli sie kogos kocha,to pragnie sie tej drugiej osoby i nie ma sily.....
Po drugie jeden partner hmmm.. katastrofa,wiele kobiet w takich zwiazkach po kilku latach szuka czegos innego czego nie poznaly a ja nic nie bede szukac poniewaz widzialam co bralam
I moim zdaniem dopasowanie w sexie jest bardzo wazne w zwiazkach.
Informacje: Dołączyła 538 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-05, 20:54
Nymphadora ma racje ja osobiście znam 3 facetów w tym jednego starszego którzy czekają na te jedną jedyną i powiem wam ze to są całkiem niezłe ciacha na jednego to sama bym sie chętnie rzuciła ( mmmmmmmrrrrrrr te ciało...)wiec problemów z laskami nie maja..nie wiem czy wytrzymaja do slubu ale jak na razie niezle im idzie i zycze im tego zeby spotkali te jedyne
Informacje: Dołączyła 473 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-05, 21:32
Dokładnie, dlatego nie ma sensu generalizowanie, że facet to musi i już Wcale nie musi, a jak chce wytrzymać, to wytrzyma Madae ci, których ja znam to też fajne ciasteczka Ale większość już żonaci
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum