Wysłany: 2008-09-14, 12:37 Ważniejsza więź z Bogiem czy z chłopakiem?
Hejka:)
Od pewnego czasu dręczy mnie jeden temat. Żeby żyć zgodnie z kościołem, Bogiem to ze swoim chłopakiem przed ślubem nie można robić totalnie nic, bo jest to grzech.
Ja jestem ze swoim M. już przeszło 2 lata i owszem seksu nie ma, ale pieścimy się, co już jest wykroczeniem przeciw prawu Bożemu.
Jak mam więc pielęgnować bliskość z chłopakiem, a jednocześnie pielęgnować bliskość z Bogiem i być fair wobec siebie? Nie mieć poczucia, że robię źle?
To chyba niemożliwe:(( Jak to jest z Wami dziewczyny? Może któraś z Was myśli podobnie i poradzi mi coś...
[ Komentarz dodany przez: Donn: 2008-09-14, 13:44 ] Scaliłam Twój temat - bo już mamy podobny temacik o tym
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 166 dni temu Posty: 163 Skąd: Anglia
Profil: Imię: Aśka
Wzrost: średni
Włosy: ciemny brąz
Stan: męzatka
Partner: Artur :)
Wysłany: 2008-09-14, 14:56
jak ja mialam 17 lat to o seksie nie myslalam, fajnie bylo spedzac wspolnie czas, robic fajne rozne rzeczy a nie tylko dreczyc sie brakiem seksu, nie doprowadzajcie do sytuacji w ktorych wasze napiecie seksualne jest wysokie( sami w domu np)
nic innego nie umiem poradzic,
a poza tym twoje bycie fair i wobec boga powinno byc jednym, w sensie nie mozesz miec poczucia ze ty i bog macie rozne poglady
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Wysłany: 2008-09-14, 16:14
anecka1991, wiesz jak dobrze pamietam z religi to jakieś tak pieszczoty delikatne (nie mowie tu o seksie np. oralnym) jakieś masaże, całowanie, przytulanie ważne by ustalić sobie granice by podniecenie nie wzieło góry ..... jesli masz wątpliwości pójdź pogadać do jakiegoś katechety wybierz młodego i dość otwartego pewnie rozwieje twoje wątpliwości .... ja tam nie jestem dobra w te rzeczy z wiarą bo już dawno żyje inaczej niż ona nakazuje ....
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 267 dni temu Posty: 1306 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2008-09-14, 20:55
Ja tam nie wiem jak kościół patrzy na delikatne pieszczoty, a jak Bóg patrzy to już w ogóle nie wiem
słyszłam tylko kiedyś, że można się masturbowac jeśli to pomoże w utrzymaniu dziewictwa do slubu więc może i pieszczoty są dozwolone
Grzechem jest juz samo calowanie namiętne więc ... Wszyscy grzeszymy.
anecka1991 ja mam ten sam problem...parę miesiecy temu pisałam że sex tylko po ślubie. A ślub za jakieś 2 lata i co zrobić?? Już dwa lata wytrzymaliśmy i nie powiem że jest łatwo. Pieszczoty, masaże itp Ja bardzo pragnę dziecka i to mnie jeszcze bardziej zbliża żeby "to" zrobić. Chciałabym "wpaść", zrobić szybki ślub i tyle...
_________________ " Tylko Miłość jest sensem istnienia..."
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 510 dni temu Posty: 11005 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-09-15, 11:43
no jak ktoś bierze ślub "jak najszybciej' żeby tylko pójść do łóżka "bo już nie może"
dla mnie to głupie.. nie chcę obrażać tutaj wiary czy przekonań dziewczyn niektórych ale dla mnei to głupota
Ja rozumiem, jak ktoś lata od łóżka do łóżka to nie muszę być księdzem żeby go potępić
Ale jak się ludzie kochają, na prawdę kochają, chcą być ze sobą to co im parę słów przy ołtarzu zmieni?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum