Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 680 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-09-07, 12:35
Wiolka, tak jak napisały już dziewczyny, tu nie chodzi o dziwność... każdy robi to, co uważa za słuszne ja też znam taką parę, z tym, że oni to chyba z powodów czysto religijnych czekają do ślubu... Ale spytam o to samo, o czym pisze Ananas - rozmawialiście o tym, co będzie jeśli się okaże, że np nie dopasujecie się w seksie? są przecież takie przypadki, kiedy po prostu przez warunki fizyczne ludzie nie mogą uprawiać seksu, wiem, że to rzadkie, ale przy takiej decyzji trzeba założyć każdą ewentualność. Co wtedy?
I tak z ciekawości, to spytam od razu, czemu tak postanowiliście? Szanuję takie decyzje, ale dla mnie jest to świadoma rezygnacja z przyjemności, sama piszesz, że jest ciężko, więc dlatego ciekawa jestem jaki cel Wam przyświeca - czy uważacie że przed ślubem to grzech, czy po prostu myślicie że po ślubie sex będzie nie wiem...pełniejszy, lepszy? Co Wam to da, że poczekacie z tym do ślubu - i powtarzam, że to nie jest w żadnym wypadku jakikolwiek atak na taką postawę, tylko czysta babska ciekawość
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 397 dni temu Posty: 25 Skąd: Rawa mazowiecka
Profil: Imię: Wiolka
Wzrost: 174
Włosy: ciemny blond
Stan: jeszcze panna
Partner: Karol
Wysłany: 2007-09-07, 14:08
ja od zawsze wiedzialam ze chce wytrac w czystosci do slubu..dlaczego??poprostu...bo chce dac w dniu slubu mezowi najpiekniejszy prezent??jaki??siebie poprostu...chce byc dla mojego meza pierwsza i jedyna...i zebym ja rowniez dla niego byla ta jedyna...a nie 3,5, czy 10..a co do tego dopasowania...to przeciez nie zawsze jest tak ze pierwszy czy aktualny chlopak.a nawet narzeczony bedzie naszym mezem..i co z kazdym mam sie tak dopasowywac??wydaje mi sie ze jak jestesmy dla siebie..to dopasujemy sie pod kazdym wzgledem...:)Po za tym uwazam rozwniez ze to wsanialy dowod milosci...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 680 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-09-07, 15:09
Wiolka napisał/a:
wydaje mi sie ze jak jestesmy dla siebie..to dopasujemy sie pod kazdym wzgledem...
oby tak właśnie było, bo tu nie chodzi tylko o temperamenty itd, ale też o fizyczne dopasowanie, czasami po prostu z przyczyn czysto fizycznych ludzie nie mogą uprawiać sexu
Wiolka napisał/a:
bo chce dac w dniu slubu mezowi najpiekniejszy prezent?
ale tak tylko spytam - masz świadomość, że akurat w dniu ślubu to z Waszego sexu może nic nie wyjść? nie zawsze to jest tak hop siup i za pierwszym razem się wszystko udaje
Wiolka napisał/a:
Po za tym uwazam rozwniez ze to wsanialy dowod milosci...
a tego to nie zrozumiem to, że sie nie uprawia sexu ze swoim ukochanym przed ślubem to dla mnie nie jest żaden dowód miłości
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 397 dni temu Posty: 25 Skąd: Rawa mazowiecka
Profil: Imię: Wiolka
Wzrost: 174
Włosy: ciemny blond
Stan: jeszcze panna
Partner: Karol
Wysłany: 2007-09-07, 15:26
przeciez nie mowie ze za pierwszym razem musi wszystko wyjsc idealnie...to wlasnie po slubie ebdziemy sie dopasowywac...ale ebde miala swiadomosc ze jestem ta jedyna..razem bedziemy siebie "odkrywac"
dowod milosci - poniewaz wlasnie dlatego ze mnie kocha jest w stanie na mnie czekac...i nie chce fizycznych dowodow mojej milosci jak to wielu zwiazkach bywa.."jesli mnie kochasz to.." itp
A tam, dla mnie to nie jest aż tak hm wyjątkowe. Ja dla mojego chłopaka byłam pierwszą dziewczyną, a on dla mnie pierwszym mężczyzną, i wbrew pozorom nasz pierwszy raz też dla nas był wielkim prezentem z miłości mimo, że nie było otoczki ślubnej. Też potraktowałam ten dzień jako coś cudownego.
Dlatego nadal uważam (bo ja taka cyniczna jestem), że przed czy po ślubie jeśli intencje są jak najlepsze, a oboje z partnerów traktują to tak samo ważne to TO będzie miało Taką samą Wartość, jak te rojenia, że "poczekamy do ślubu" .
cóż, może jednak ma już całkiem inne podejście i nie rozpaczałabym, jakbym się nie pobrała.
[ Dodano: 2007-09-07, 18:39 ]
tak samo ważnie* ech te literówki:P
Informacje: Dołączyła 428 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-07, 18:44
I właśnie o to chodzi, każdy ma prawo do swoich poglądów, a przecież nuda by była, gdyby wszyscy mieli takie same
Ogólnie to myślę, że czystość przedmałżeńska najczęściej wiąże się z religią.
Informacje: Dołączyła 315 dni temu Posty: 92 Skąd: 100-lica
Profil:
Wysłany: 2007-12-01, 23:15
ja bym chyba eksplodowała :mrgreen:
nie ma mozliwości,żebym wytrzymała do ślubu, pieszczoty, bliskosć,pokazywanie sobie uczuć jest jak najbardziej zdrowe, a czekanie do ślubu to świecka tradycja zapobiegająca bękartom i chorobom wenerycznym, za czasów, gdy nie dbano o kobiece potrzeby, wpoiła się do glów społeczeństwa i wy biedne czekacie do ślubu, a to naprawdę niezdrowe dla was i związku...
trzeba troszkę się poznać w tej materii, troszkę ustabilizowac tą sprawe przed ślubem, dopasować się do siebie, bo po ślubie, jak nie będzie satysfakcjonująco, to wpłynie to na wasze całe pożycie małżeńskie, a partner może was zacząć zdradzać- tak jak mówię, zasada dziewictwa przed ślubem to manipulacja kościoła! Nie dajcie się nabrać, bo może to wam zepsuć życie...
a co do tematu, ja zawsze byłam dumna ze swjego dziewictwa, bo to jest naprawdę powód do dumy- każdy to wam powie, w ogóle nie widzę powodu do wyśmiewania się, to oznaka naszej czystości, jest piękne...
ale jednak je straciłam- poprostu poczułam że już czas się kochać (byłam wtedy w stałym związku i bardzo pragnęłam mu się oddać, pragnęłam przecelebrowac nasze uczucia...) co prawda zerwaliśmy ze sobą, ale nie żałuję- ciesze się że pierwszego razu nie musiałam przezywać z moim narzeczonym- dzięki temu łatwiej nam było zacząć- już na "wydeptanym gruncie", który zresztą całkiem nieźle udoskonaliliśmy;)
Ostatnio zmieniony przez sierra 2007-12-01, 23:21, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Dołączyła 428 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-01, 23:18
A ja uważam, że każdy zasady może mieć własne. Jak ktoś chce wytrzymać do ślubu, to ja mu tylko gratuluję i życzę powodzenia, bo ja byłam za słaba. Znam wiele par, które zachowały czystość do ślubu i jest w porządku
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 315 dni temu Posty: 37
Profil:
Wysłany: 2007-12-02, 12:51
Jewel napisał/a:
A co jak się okaże, że pod względem sexu do siebie nie pasujecie, to co?? Rozwód??
A co, seks jest najważniejszy w małżeństwie??? Miłość, zaufanie, wierność, wyrozumiałość, akceptacja, dzielenie zainteresowań i poglądów czy wreszcie wzajemna pomoc - miałabym z tego wszystkiego zrezygnować z powodu jednego nieudanego seksu??? Nie zapominajmy, że mistrzostwo zdobywa się na drodze ćwiczeń Również w tej dziedzinie.
Poza tym znam pary, które wytrwały w takim postanowieniu i nadal nie planują rozwodu
Jewel napisał/a:
Jakbym czytała słowa księdza. Wybacz
A od kiedy księża planują seks po ślubie? Jestem kobietą i raczej nie księdzem, a jednak mam takie poglądy. Zdziwiona? Wybaczam.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 492 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-12-02, 12:55
vlad napisał/a:
Miłość, zaufanie, wierność, wyrozumiałość, akceptacja, dzielenie zainteresowań i poglądów czy wreszcie wzajemna pomoc
To wszystko traci sens gdy sex jest nieudany. Dobre pożycie jest jednym z ważniejszych filarów związku. Gdybyś jednak zaczęła to współżycie to wiedziałabyś, że wiele par trzyma sex a po drugie jak jest źle w sexie to i w życiu codziennym też.
Masz prawo zachować czystość dla męża ale jak dla mnie to nie ma sensu.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum