Informacje: Dołączyła 284 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-28, 20:15
A ja rozumiem Zielonooką Też mam jakąś taką blokadę psychiczną przed second handami. Wiem, że to głupie i wiem, że po tych ubraniach nie widać, że są używane nawet, ale jednak... no nie wiem. Nie lubię tego zapachu, który tam panuje.
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 322 dni temu Posty: 5495 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2008-04-28, 20:16
niki, czasem też się krępowałam bo ja też byłam kiedyś biedna i to nieźle.. ale to nieważne
i się bałam, że mnie zobaczy ktoś ze szkoły itd
ale teraz.. normalnie ja w tych lumpkach co do nich chodzę, za każdym razem spotykam laski ze szkoły i to takie laski modnisie itd
cerrata, paulcia życze udanych łowów i czekam na fotki niki teraz mało chyba jest takich "śmierdzących" lumpków Ja zawsze trafiam na te z wyzszej półki że tak powiem
Teraz w lumpkach jest mnóstwo osób i zakupy w tych miejscach stają się coraz bardziej popularne i zapewniam Cię że nie smierdzi w moim cudownie pachnie a ciuszki są świezo po praniu i prasowaniu Popytaj kogoś , może jest blisko Ciebie tani ciuszek którego zawsze omijałaś ale zapewniam że jak wejdziesz raz i upolujesz coś za grosik już nie bedziesz go omijała :):)
Ja czasem sie oglądam za siebie czy ktos nie patrzy ze wchodze do lumpka ale to takie stare przyzwyczajenie czego tu się wstydzic jak w środku spotykam wszystkie kumpele ciotki, sąsiadki znajome i wspólnie czegos szukamy jak któraś znajdzie cos fajnego a np. za małego podrzuca innej znajomej i fru do przymierzalni cerrata pranko i prasowanko swoją drog.a Ja pomimo pięknego zapachu ciuszków zawsze je przepieram po przyniesieniu do domku zresztą pewnie jak każdy
ps. dziś znalazłam piękny płaszczyk grzybek czerwoniutki w ogóle nie zniszczony ale cóż z tego jak za duży na allegro taki grzybek kosztuje około 100zł a w lumpku bodajże 25 , chyba musze przytyć :D
ja dojrzałam do takich zakupów jakiś czas temu, u mnie wynikało to z tego że jak byłam mała to mama kupowała mi takie ciuchy właśnie a ja uważałam że to ze względu na to że nie mamy kasy. a teraz sama widzę że kupowanie w takich przybytkach rozpusty to oznaka mąrdości... bo jak inaczej nazwać zakup np. nowych spodni zary za 10 zł ?
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 347 dni temu Posty: 4008 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2008-05-06, 22:07
Dzisiaj byłam z mamą na zakupach i obkupiłyśmy się na 3 kilo. Najpierw weszła i mówi że nic nie ma a potem poszperała jeden raz i drugi i uzbierałyśmy te kilogramy. K. też kupiłam troszkę rzeczy ale on nie wie skąd i lepiej bo nie chciałby nosić.
Ja wypiorę to powklejam fotki
Ile u Was kosztuje kilo?
Tutaj w dzień dostawy 50 zł.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
W moim ukochanym lumpku ceny już są na wieszaczkach ale uwazam ze 50 złotych to dużo nie wiem jak inne dziewczyny hmmm
Jest u mnie jeszcze jeden lumpek i tam w dniu dostawy 1 kg to 30 złotych.
Jeśli chodzi o mojego Ł to bardzo dużo rzeczy mu tam kupuje Powiedzialam mu skąd te ciuszki i nie ma nic przeciwko nawet kiedys go zaciągnęłam jak był ładny sweterek i musiał mierzyć bo nie byłam pewna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum