Nie wiem ,czy jest juz taki watek.Dziewczyny,co myslicie o scenach milosnych w filmach,jakie lubicie a jakich nie nawidzicie.Ja zbytnio nie przepadam za scenami milosnymi .Poprostu nie rajcuje mnie ogladanie tego jak ktos to robi,no chyba,ze to sa sceny bardzo delikatnie pokazane w bardzo cieply sposob,a nie wulgarny. W filmie -Uwierz w ducha z Patrickiem Swayze i Demi More (piekna milosc dwojga ludzi,pokazana w ciekawy sposob).
ja nie lubie tych scen w amerykanskim kinie u nas tez czesto sa takie sceny , nagie i nie majce wiele z erotyzmu. Lubie kino z Indii bo tam jest cenzura i te sceny sa takie delikatne a zarazem naładowane erotyzmem.
_________________ Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci.
— Jane Austen.
Czasami wydaje nam się, że ludzie są loteryjnymi losami: że znajdują sie obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje. Carlos Ruiz Zafon
Informacje: Dołączyła 378 dni temu Posty: 1845 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Partner: Kotuuuuś:*
Nastrój:
Wysłany: 2009-11-23, 17:42
viola napisał/a:
co myslicie o scenach milosnych w filmach
mi to osobiście nie przeszkadza, w sumie nawet lubie oglądac bo każda taka scena jest w jakiś sposób inna, ciekawa
gorzej czasem gdy sie oglada z kimś i robi sie niezręczna sytuacja
nie chodzi mi o ogladanie z partnerem ale z rodzicami albo z dziadkami
jak byłam mała i leciał jakiś film i nagle jakaś scena to poźniej mój mało rozgarnięty wuja mówił cos w stylu :'zamknij oczy bo jeszcze sie za szybko nauczysz' itp.
teraz na szczęscie nikt by sobie nie pozwolił na takie komentarze a pozatym rzadko oglądam cos z wszystkimi
_________________ Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca...
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 344 dni temu Posty: 2851
Profil: Imię: Justyś :)
Wzrost: całe 158 cm
Włosy: farbowany ;)
Nastrój:
Wysłany: 2009-11-23, 21:16
WweronikaA napisał/a:
mając dwadzieścia lat prawie i oglądając takowe przy rodzicach czuję się głupio...
dokładnie mam tak samo. niby człowiek jest dorosły i doskonale wiem, że rodzice też mnie uważają za osobę dorosła i dojrzałą ale mnie to jakoś krępuje.. a co dziwne rodziców to w ogóle nie wzrusza, a mnie tak
a co do samych scen to wszystko zależy jak są wyreżyserowane.. bo jak w sposób wulgarny to raczej ogląda się je z niechęcią.. ale jak podtrzymują napięcie i ono delikatnie, po malutku wzrasta i człowieka rozgrzewa od środka to czemu nie pod warunkiem, że w tych scenach nikt nie jest upokarzany... co głownie dotyczy niestety kobiet..
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1155 dni temu Posty: 1584 Skąd: Lublin
Profil: Imię: Gosia
Stan: Panienka z okienka ;)
Nastrój:
Wysłany: 2009-11-24, 13:29
Sceny miłosne hmmm podobnie jak wy w dzieciństwie zasłaniano mi oczy i podobnie jak wy dziś krępuje mnie oglądanie takich scen z ojcem
A co do samych scen to bywa różnie w jednych filmach mi się podobają i tak jest np w przypadku wspomnianego wyżej Uwierz w ducha czy Dirty dancing 1 czy 2 w obu było ładnie ujęte, ale są filmy, w których nie podoba mi się to zupełnie głównie chodzi o filmy kierowane do nastolatków typu american pie itp, nie powiem film lubię bo można się nieźle pośmiać beztrosko, ale sceny miłosne w tego typu filmach są po prostu strasznie denne
_________________ "Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum