Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 







Poprzedni temat :: Następny temat
Rzucanie palenia.
Autor Wiadomość
krople deszczu 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 827 dni temu
Posty: 119
Skąd: Z ziemi Saskiej

Profil:
Wzrost: średni na jeża
Włosy: blond
Partner: Daniel
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-04-09, 23:05   Rzucanie palenia.

Hej dziewczyny,chciałabym rozpocząć ten post pytaniem :
jak rzucić palenie?
Palę już kilka lat ,ale coraz częściej chciałabym rzucić albo chociaż zminimalizować .
Rzucam już...3 tydzień :oops: ...i pytanie do was: ile lat juz palicie jesli palicie a jesli rzuciliscie to jak to zrobić by nie dać za wygraną ?
_________________
You float in my veins...
 
 
REKLAMA







Alisekai 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 682 dni temu
Posty: 2034
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2009-04-09, 23:07   

krople deszczu, ja osobiście nie palę, ale moja ciotka poszła na jakieś elektrowstrząsy i pomogło.
 
 
krople deszczu 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 827 dni temu
Posty: 119
Skąd: Z ziemi Saskiej

Profil:
Wzrost: średni na jeża
Włosy: blond
Partner: Daniel
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-04-09, 23:14   

Alisekai napisał/a:
krople deszczu, ja osobiście nie palę, ale moja ciotka poszła na jakieś elektrowstrząsy i pomogło.


mówisz...elektrowstrząsy... :shock:
to ja może sobie odpuszczę... :-?
_________________
You float in my veins...
 
 
Alisekai 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 682 dni temu
Posty: 2034
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2009-04-09, 23:15   

krople deszczu, ona poszła raz, nic jej nie bolało i ma spokój teraz.
 
 
krople deszczu 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 827 dni temu
Posty: 119
Skąd: Z ziemi Saskiej

Profil:
Wzrost: średni na jeża
Włosy: blond
Partner: Daniel
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-04-09, 23:20   

no to w ostatecznosci poszperam w necie o tym ,przekonam się o co loko i jak sie nie przestraszę to poszukam i pójdę na to :)
_________________
You float in my veins...
 
 
nie(d)oceniona 
Not an angel





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 716 dni temu
Posty: 6021
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2009-04-10, 00:59   

Alisekai napisał/a:
moja ciotka poszła na jakieś elektrowstrząsy
a po co szukaćczegoś na co trzeba wydać (pewnie niemałą) kasę :roll: osobiście uważam, ze do rzucenia fajek potrzebna jest silna wola ... wsio :-P jeżeli sama sobie postanowisz że rzucasz ... tylko tak na prawde - nikt i nic nie stanie ci na dordze do pozbycia sie nałogu

wiem że Roxi ma jakas ksiazke na temat rzucania (czy coś podobnego) ... i bardzo sobie chwaliła
_________________
 
 
Alisekai 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 682 dni temu
Posty: 2034
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2009-04-10, 09:02   

nie(d)oceniona, to nie jest takie drogie. Ciotka do zamożnych nie należy raczej
 
 
madd 




Informacje:
Dołączyła 478 dni temu
Posty: 102

Profil:
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2009-04-10, 09:34   

Alisekai napisał/a:
krople deszczu, ja osobiście nie palę, ale moja ciotka poszła na jakieś elektrowstrząsy i pomogło.

Moja mama też i już 9 lat nie pali. Oczyścili jej organizm z toksyn, a dalej sama musiała walczyć z przyzwyczajeniami.
 
 
Roxi 





Informacje:
Dołączyła 682 dni temu
Posty: 3019
Skąd: centrum

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-04-10, 11:16   

hej hej !!

Zgadza się mam fajną ksiązkę, także Krople Deszczy daj mi na PW Twojego maila i Ci ja prześlę. Ksiązka jest na prawdę fantastyczna. Mój D. był zagorzałym palaczem a juz ponad dwa miesiące nie pai i w ogóle go nie ciągnie. Nawet przy piwku mu się nie chce. Ksiązka w skrócie Ci powiem, że pozbawia Cie prania mózgu jakie robią właśnie fajki. :-D

[ Dodano: 2009-04-10, 11:18 ]
madd, Co prawda moja mama tez poszłą na jakieś elektro wstrząsy, tzn, przykładali jej jakieś płytki do głowy...Nie pali już 10 lat. I też jej nie ciągnie w ogóle. Wtedy to kosztowało 40 zł. Ale spróbuj najpierw ksiązkę przeczytać, ona długa nie jest ma z 85 stron. :-P
 
 
 
saja 
na pełnych obrotach





Informacje:
Dołączyła 851 dni temu
Posty: 4693
Skąd: w krainie marzen...

Profil:
Imię: S.
Wzrost: malutka
Włosy: czarnulka
Stan: szczęśliwa żonka:)
Partner: P.
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2009-04-11, 15:09   

nie(d)oceniona napisał/a:
potrzebna jest silna wola ... wsio :-P


calkowicie sie zgadzam... a oprocz silnej woli dobra motywacja...
ja palilam 4 lata... rzucilam... i od 1,5 roku nie pale... :)
zmotywowal mnie maz... nie powiem bylo ciezko... ale jesli sie chce to mozna rzucic...
nie stosowalam zadnych specyfikow (czytaj plastry tabletki itp).. tylko albo az silna wola wystarczyla :)

krople deszczu, zycze powodzenia :)
_________________

„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”
 
 
kayanette 




Informacje:
Dołączyła 467 dni temu
Posty: 12

Profil:

Wysłany: 2009-04-28, 14:48   silna wola

właśnie, ja tez uważam, że najważniejsza jest silna wola. no i otoczenie. mój tata przestał palić za granicą, bo jego nowa partnerka nie paliła, tam było to niemodne... więc i mój tata sie dostosował do nowych warunków i jest bardzo zadowolony.
 
 
Black_Angel 




Informacje:
Dołączyła 782 dni temu
Posty: 804

Profil:

Wysłany: 2009-04-28, 15:15   

kurcze, ja rzucilam z dnia na dzien poprostu :) i od 3 miesiecy nie pale:) zamieszlalam z M., on nie pali, balkonu nie mam, palenia w pomieszczeniach nigdy nie uznawalam, i jakos mi sie tak samo rzucilo :) no i moze mi latwiej bo w IRL nie wolno palic w lokalach :) osotanio sprobowalam papierosa d kolezanki i mi nie smakowalo... wiec odpscilam calkiem :)
_________________

 
 
nie(d)oceniona 
Not an angel





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 716 dni temu
Posty: 6021
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2009-04-28, 15:20   

Black_Angel napisał/a:
w IRL nie wolno palic w lokalach
w portugalii też niby nie wolno (tzn każdy lokal jest oznaczony - wolno czy nie, ale w większości jest zakaz)

Black_Angel napisał/a:
palenia w pomieszczeniach nigdy nie uznawalam,
to tak jak i ja ... jestem chora jak mi ktoś w salonie pali ... chcesz zapalić? - sio na balkon. i co z tego że rzuca żabami? palisz? cierp... sama w pomieszczeniach zamnkiętych palić nie lubie i raczej nie pale (wyjątek - imprezy) a jak już mi sie zdarzy to przy oknie

niby to są jakieś czynniki które powinny mi pomóc podjąć tą decyzję o rzuceniu, ALE ... od przyjazdu tutaj zabierałam sie do tego już 4 albo 5 razy - i mi nie wyszło ... moim głównym problemem jest - jak już pisałam kilka razy - to że palić lubię ... do tego w moim towarzystwie jest kilka osób palących ... no i mi jakoś ciężko idzie :roll:

ale przymierzam sie do kolejnego podejścia ... moze tym razem nic mnie nie popchnie z powrotem :roll:
_________________
 
 
666ilonka777 
I & P





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 730 dni temu
Posty: 3474
Skąd: z środka...

Profil:
Imię: Ilona
Partner: Przemuś :*
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-04-28, 15:24   

nie(d)oceniona napisał/a:
moim głównym problemem jest - jak już pisałam kilka razy - to że palić lubię ... do tego w moim towarzystwie jest kilka osób palących ... no i mi jakoś ciężko idzie :roll:
oooo to widze te samy przeciwnosci co i u mnie, wiec jestes mi najblizsza w rzucaniu, planuje, planuje i nic, ostatnim razem jak rzucalam udalo sie 5 dni nie palic, ale zebralo sie towarzystwo i wszystko stracone... <bezradny> teraz planuje rzucic po powrocie z weekendu majowego, ale co z tego bedzie to zobaczymy
_________________


 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 1030 dni temu
Posty: 8453
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Imię: Ania
Partner: Lukasz
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-04-28, 15:48   

a moj mezul juz drugi tydzien niepali :mrgreen:

dlugo myslal o tym zeby rzucic i wiedzial,ze bedzie musial predzej czy pozniej ze wzgledu na dziecko,ale ciezko mu bylo podjac ta ostateczna decyzje,ze "od dzis niepale"
Mial rzucic po nowym roku jak wrocilismy do angli,zabral z Polski tylko dwie sztangi i po ich wypaleniu mial rzucic,ale jakos mu nie wyszlo no i palil nadal,a w swieta wielkanocne powiedzial,ze od wtorku rzuca no i rzucil ...od srody :mrgreen:

Trzeba naprawde chciec rzucic zeby to wogule probowac rzucic,jesli tak naprawde nie dokonca masz ochote skonczyc z tym nalogiem to chyba lepiej poczekac az sie nabierze pewnosci,ze naprawde nie chce juz palic,albo miec dobry powod.
Ja zaczelam myslec o rzuceniu juz przed slubem bo wiedzialam,ze po slubie bedziemy sie starac o bejbi,no i tak niby nie palilam ale od czasu do czasu maszka sie gdzies sciagnelo,ale jak tylko zaczelismy staranka to fajury poszly na bok i nawet mnie nie ciagnelo do nich :-P
_________________


ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko -> www.bejbi.net
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Facet z nalogiem palenia papierosow
Milosc 258
Brak nowych postów Plastry, gumy, tabletki i inne bajery przy rzucaniu palenia
Nasze Zdrowie 25

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net