Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 393 dni temu Posty: 21 Skąd: Wałcz
Profil: Imię: Hania
Wzrost: 160
Włosy: ciemny braz z jasnymi pasemkami:)
Stan: w stałym związku :)
Partner: Krzysiaczek:*
Wysłany: 2007-06-12, 14:41 romantyczność
No wlasnie... czy Wasi faceci sa romantyczni, obdarowuja Was kwiatami (nie tylko wtedy, gdy macie imieniny...), szepcza czule slowka i obsypuja komplementami? A moze pisza Wam wiersze? Chetnie dowiedzialabym sie jak to jest u innych... czy tylko moj mezczyzna jest taki "dzisiejszy"?
moj jest gorzej niz "dzisiejszy" kwiaty - czasami mu sie zdarzy kupic bez okazji o wierszach nie ma mowy, ale 3 razy dostalam maila miłosnego co do komplementów to moj nie ma z tym problemow akurat, ale to chyba nie oznaka romantyzmu ale on na pewno nie jest typem romantyka ale mi to jakos nie przeszkadza nie potrzebuje romantyka, co wiecej... chyba nie chcialabym miec takiego
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 393 dni temu Posty: 21 Skąd: Wałcz
Profil: Imię: Hania
Wzrost: 160
Włosy: ciemny braz z jasnymi pasemkami:)
Stan: w stałym związku :)
Partner: Krzysiaczek:*
Wysłany: 2007-06-12, 14:53
Mailow moj Skarbek mi nie pisze, bo po pracy i obiadku w domu spedza ze mna reszte dnia wiec po prostu nie ma kiedy. To tak na usprawiedliwienie... Ale kwiatki... wie jak je lubie
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 418 dni temu Posty: 4231
Profil:
Wysłany: 2007-06-12, 15:26
hanah napisał/a:
czy Wasi faceci sa romantyczni
Potrafi byc. Czasem...ale nie sa to czule slowka czy przytulanki. Ja tego nie lubie i nie potrzebuje. sama tez nie jestem romantyczka, glupio bym sie czula gdyby zasypywal mnie kwiatkami i zapraszal na kolacje we dwoje. jest ot tak. na luzie. nawet buziakow nie ma no czasem
Pamietam jak chyba w tamtym roku zazartowalam sobie ze chce kwiaty bo jest dzien kobiet a Mis wymyslil, ze musi jechac do sklepu sam. Pojechal i wrocil z bukietem tulipanow, bo innych nie bylo a ja nie wiedzialam jak mam sie zachowac ja bralam te kwiatki Nie lubie tego zdecydowanie nie.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 529 dni temu Posty: 77
Profil: Wzrost: 165
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-06-12, 18:45
mój chłopina też raczej nie należy do romantyków, chociaż z takich romantycznych elementów to lubi świeczki, zwłaszcza w sypialni jeśli chodzi o kwiaty bez okazji to raczej baaardzo rzadko wpadnie na taki pomysł, raz kupił mi chryzantemy ale liczy się gest ostatnio przyniósł mi piękny bukiet bo chciał mi sprawic przyjemnosc (miałam kiepski nastrój od kilku dni) a czasem wysle mi milego smsika nie jakieś wierszowane ani erotyczne tylko takie od serduszka, ze akurat o mnie mysli
hmmm...jak tak czytam co napisałam to stwierdzam że nie jest tak źle z tym moim małżem
_________________ Optymista wierzy, że cały świat stoi przed nim otworem,
pesymista również, ale ...dobrze wie co to za otwór
Misiek był. Kiedyś. Bardzo dużym romantykiem. I musiałam z tym walczyć. Nie lubię przesadzonego romantyzmu. Ja nie jestem i nigdy nie byłam romantyczką. I mnie denerwowało, gdy codziennie dostawałam po kilka romantycznych smsów, gdy co chwilę chciał się całować, przytulać, gdy co chwilkę mi mówił jak to mnie kocha i jaka to jestem cudna. I udało mi się
wiem, że dla niektórych może to wydawać się dziwne, no ale ja tak mam.
teraz jest w sam raz
zdarza się Miśkowi przynieść mi kwiatki w najmniej oczekiwanym momencie, zdarzy się wysłać fajny sms (miłosny lub erotyczny) - ale to raz na uhuhuhu, tak więc jak już jest, to b. cieszy zdarza mu się napisać rano dla mnie miłosną wiadomość na karteczce i zostawić przed lusterkiem w łazience włącza mu się czasem klimat: moja Madzia jest taka cudowna, że muszę jej to cały dzień powtarzać zdarza mu się przygotować kolacyjkę przy świecach ale to wszystko się zdarza i dzięki temu jest wyjątkowe, cudowne i to doceniam i lubię
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 531 dni temu Posty: 2024 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-06-12, 22:01
moj misiek chyba nie jest romantykiem, a wlasciwie to raczej na pewno. zdarzaja sie kwiatki bez okazji, kolacje przy swiecach to nigdy( wyjatkiem sa rocznice- wtedy kolacyjka w jakims lokalu), nie lubi swiec i chyba mu troche przeszkadza, ze ja je uwielbiam odpalac, puszczac nastrojowa muzyczke itp. za to rozpieszcza mnie w typowo- według mnie-męski sposób- zaspokaja moje wszelkie potrzeby i zachcianki- takie jak kupowanie ulubionego batonika musli, inwestuje w moj komputerek, wlacza i dolewa olejkow do nawilzacza powietrza, który bajerancko swieci. tak sobie dba o moje zdrowko, zoladek i potrzebe kontaktowania sie ze swiatem przez kompa:)
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
ale to wszystko się zdarza i dzięki temu jest wyjątkowe, cudowne i to doceniam
i tu Madziu trafilas w sedno bo jak sie ma cos takiego na co dzien, to sie staje nudne... a jak jest taki gest raz na jakis czas, to wtedy sie to docenia my ostatnio taka dawke romantyzmu mielismy na rocznice ale nie było kwiatkow (niestety) , ale za to było oryginalnie, bo szampana kupil moj skarbek a oryginalnie dlatego, ze szampana to my pijamy tylko na Nowy Rok a tak, to zazwyczaj winko
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 371 dni temu Posty: 145
Profil: Imię: Aga
Wzrost: 165
Włosy: braz
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-07-07, 10:52
Ze mnie kocha mowi dziennie wiele razy, ale romantycznosc u niego to cos niezrozumialego, kwiaty dostaje np. na dzien kobiet, ale prezenty lubi mi robic tylko ja musze mu powiedziec co chce bo sie nie domysli.Zamiast rozy przy łozku codziennie wie ze wole zjesc rano slodka buleczke i zawsze pedzi po nockach (a pracuje po 12 godzin od 19 do 7 lub na odwrot) do sklepu.
Zarówno ja jaki Gumiś mówimy sobie miłe słówka (razem z tym że się kochamy) wiele razy dziennie. Ja nie umiem inaczej. Muszę okazywać swoje uczucia poprzez maleńki cmok, przytulenie czy trzymanie za łapki. No i zaraziłam tym narzeczonego, bo wcześniej taki nie był.
mamusia22 napisał/a:
kwiaty dostaje np. na dzien kobiet, ale prezenty lubi mi robic tylko ja musze mu powiedziec co chce bo sie nie domysli
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 396 dni temu Posty: 4057 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-07-07, 14:09
Kris nie jest za bardzo romantyczny, ztn. kiedy "musi" to jest. Nie mówimy sobie zbyt często "kocham" ponieważ jakby powtrzał mi to 100 razy dziennie to te słowa nie miały by dla mnie aż takiej wielkiej wagi- pokazuje mi to bardziej w czynach. Nieraz pokusi się na jakąś romantyczną kolację, kwiaty kiedyś o wiele częściej dostawałam np. jak miał wyżuty sumienia, że się za bardzo upił a ja musiałam go pilnować A przytulanie i buziaki są często ale z reguły jak jesteśmy sami a przy ludziach to nieraz tam mi da buziaka w policzek albo mnie obejmnie w talii.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
hmmm...ja to czegoś takiego nie lubie. Uciekłam od kolesia dlatego, że na rekach mnie chciał nosic. Nie wiem, byc może nie dorosłam do czegoś takiego jeszcze, bądź nie zakochałam sie na zabój, ale kawiatki i czekoladki (zwłaszcza czekoladki,bo pojedynczy kwiatuszek jest słodki) działają na mnie odstraszajaco.;(
_________________ rokiiiiisssss nadchodziiiii/chwilowo w domciu
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 371 dni temu Posty: 7205 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2007-07-14, 04:11
rokisss napisał/a:
hmmm...ja to czegoś takiego nie lubie. Uciekłam od kolesia dlatego, że na rekach mnie chciał nosic.
Ja w sumie mam czasami podobnie, że mam aż wyrzuty sumienia jak R. jest dla mnie za dobry, jak mam świadomość , że przez coś tam powinien być na mnie zły a nie jest itd
Czasami chcę dostać od niego " w gębę", bo wiem, że mnie się należy, a on jest ZA miły:)
Ale to też fajne, bo ja mu to mówię i rozmawiamy o tym;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum