Informacje: Dołączył: 100 dni temu Posty: 110 Skąd: nieistotne
Profil:
Wysłany: 2008-03-31, 22:26
Przyznaje s ze troche mi s plakac chce i mi s przykro robi jak Was czytam,wlasnie moj Piotrek nie jest wogole romantyczny i uczuciwy,nie lubi i nie umie okazywac uczuc,a ja tak to lubie i mi tak tego brakuje,juz rozmawialismy na ten temat nie raz,ze jest to dla mnie wazne,nie mowie o wierszach i kwiatach ale o tuleniu i smyraniu,nie powiem bo w seksie i po jest idealny ,czuly i wrazliwy,ale mi brakuje tego na codzien, co ja mam zrobic??
Informacje: Dołączył: 100 dni temu Posty: 110 Skąd: nieistotne
Profil:
Wysłany: 2008-03-31, 22:50
Ale Donn,my jestesmy razem poltora roku prawie i na poczatku bylo wszystko ok,co ja mam zrobic zeby mu przetłumaczyc ze potrzebuje tego duzo wiecej niz teraz??Na prawde czuje s nieraz taka nie kochana
Informacje: Dołączyła 334 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-03-31, 22:59
Ja to ogólnie mam tych czułości wystarczająco Nie jakoś bardzo dużo, ale w sam raz Chwilka, to chyba nie jest powód, żeby się czuć niekochaną, jeśli poza tym wszystko gra? Wiesz, tak jak Alinka napisała, nie można całe życie być przyklejonym A jeśli tak się źle czujesz, to pogadaj o tym z chłopakiem
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 224 dni temu Posty: 3538 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-03-31, 23:05
Chwilka no ale sama piszesz że bywa czuły i delikatny,może to już taki typ że nie pokazuje,kiedyś byłam z chłopakiem który wogóle nie okazywał mi uczuc,ale wiem że kochał mnie do szaleństwa.bo okazywał to ale zupełnie inaczej,nie przez słowa,nie przez kwiatki i romantyczne gesty,bardziej tak na codzień,martwił sie o mnie,nie pozwolił żeby któś mnie obrażał,zawsze mi pomagał,był jak go potrzebowałam.widac było że zrobił by dla mnie wszystko i to ważniejsze niż kwiatek czy słodkie słowa,był oschły ale miłośc widziałam w jego oczach...teraz jest z siostrą mojej koleżanki i widze że ją traktuje tak samo,widze też że bardzo ją kocha
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Dołączył: 100 dni temu Posty: 110 Skąd: nieistotne
Profil:
Wysłany: 2008-03-31, 23:29
anusek napisał/a:
bo okazywał to ale zupełnie inaczej,nie przez słowa,nie przez kwiatki i romantyczne gesty,bardziej tak na codzień,martwił sie o mnie,nie pozwolił żeby któś mnie obrażał,zawsze mi pomagał,był jak go potrzebowałam.widac było że zrobił by dla mnie wszystko i to ważniejsze niż kwiatek czy słodkie słowa,był oschły ale miłośc widziałam w jego oczach...
Anusek chyba sobie to wydrukuje duzymi literami i bede codzien czytac,masz racje,zgadzam s z Toba, bo P sprawdzil s juz w niejednej sytuacji <moze niezyt to brzmi,ale wiecie chyba o co chodzi> tylko ze tak jak napisala
calineczka napisał/a:
normalne , ze po jakims czasie ludzie sie nieco od siebie "odklejają"
,wiem ze tak jest ale nie moge s przyzwyczic ze tak jest,poprsotu mi tego brakuje,a jak zaczynamo tym mowic, to on s denerwuje,bo wie ze nie spelnia mojej potrzeby,moze on chce ale rzeczywiscie nie potrafi??
Dziekuje Wam bardzo Mysle ze moze tu we mnie jest problem i musze to zaakceptowac ze misiek juz taki jest,choc probuje juz tyle czasu s do tego przyzwyczaic i mi ciezko..
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 274 dni temu Posty: 2227 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-04-01, 02:01
Chwilka napisał/a:
lubie i mi tak tego brakuje,juz rozmawialismy na ten temat nie raz,ze jest to dla mnie wazne,
sama sie do niego przytul moj misiek tez taki byl, nie potrafil okazywac czulosci bo u niego w domu tego nie bylo i jakos nie potrzebowal tych przytulanek tak jak ja. Bardzo mi brakowalo czulosci z jego strony i kiedys jak o tym rozmawialismy on powiedzial ze powinnam podejsc i sie do niego przytulic zawsze kiedy mi tego brakuje, no i tak zrobilam i teraz to on mnie czesciej przytula niz ja jego -tak mu sie spodobalo a dodam ze jestemy razem jakies osiem lat
napewno twoj partner odwzajemni pieszczote
Informacje: Dołączyła 399 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-01, 17:26
ja sie czuje niedopiueszczona ..ale to zrozumiałe w zwiazkach na odległosc połówek stara mi sie to wynagrodzic kiedy tylko moze dlatego nie narzekam wiem ze dopoki sie uczymy i pracujemy to czasu dla siebie jest mało ...tym bardziej ze w innych miastach...ale najwazniejsze ze wiem ze on sie stara
hm... musze powiedziec ze moj maz moze nie jest ekstra romantykiem ale czasami mnie naprawde zaskakuje... kwiaty na walentynki imieniny dzien kobiet i takie okazji sa u niego norma.. ale zdarza mu sie bez okazji mnie nimi obdarowywac... komplementy takkkk... i jeszcze raz takkk.. uwielbia mi je prawic... ostatnio mnie zaskoczyl czulym liscikiem ktory znalazlam po przebudzeniu sie na poduszcze.. jest kochany wiem hihi:)
_________________
kocham i jestem kochana... to najwieksze szczęście:*
Informacje: Dołączył: 100 dni temu Posty: 110 Skąd: nieistotne
Profil:
Wysłany: 2008-04-01, 21:44
Moze to ja przesadzam....??Nie wiem, nieraz mi s wydaje ze jak mam za dobrze w zwiazku to sobie sama jakiegos problemu szukam zeby za nudno nie bylo i za fajnie
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 224 dni temu Posty: 3538 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-01, 21:58
Chwilka bo tak bywa,ja też tak mam,wszystko jest dobrze a ja sie uczepie jakiejś głupoty no alke szybko mi mija co do romantyczności to mi ostatnio zawsze za mało,ja sie chyba zrobiłam do przesady romantyczna
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum