Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 273 dni temu Posty: 744 Skąd: tu i tu... i tam
Profil: Imię: Marta
Włosy: blond
Stan: zakochana
Partner: Aruś
Wysłany: 2008-04-02, 10:28
Oj ja też czasami tak mam, że wydaje mi się, że Arek za mało mnie przytula, albo za rzadko mówi że kocha. Ale to takie okresy przychodzą.
Rozmawiałam z nim nie raz i zawsze mówi że nie będzie mi przypominał 100 razy dziennie że mnie kocha bo ja to wiem. Jak zapytałam się czy mu nie przeszkadza, że ja często mówię że go kocham to powiedział,że jakby mu przeszkadzało to by mi powiedział. Chwilka to jest tak, że im więcej gadam to mniej tych czułości jest. Jak nie wspominam o tym to A. sam z siebie przytuli mnie, posmera, gada czułe słówka.
Ale tez tak jak dziewczyny powiedziały czasami trzeba samej podejść i się poprostu przytulić, powiedzieć że się stęskniło po całym dniu.
Ostatnio mieliśmy małe spięcie przez taki bark czułości bo jak A. coś robi(na kompie czy czyta gazetę) to ja się do niego wtedy przyklejam. A ostatnio to ja sobie siedziałam i czytałam jakąś babską gazetę i Arek siedział obok. i Wkórzyłam się, że w tym czasie nie przytuli mnie ani nic. I w końcu zapytałam dlaczego tak się zachowuje, to powiedział że nie chciał mi przeszkadzać. Także babeczki inaczej myślą a faceci inaczej i raczej nie mamy na to wpływu
_________________ Last night I asked my angel to watch over you but he came back soon.
I ask: Why?
He smile and said:
An angel doesn't watch over anotcher angel.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 534 dni temu Posty: 2055 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2008-04-02, 10:54
martula napisał/a:
jak A. coś robi(na kompie czy czyta gazetę) to ja się do niego wtedy przyklejam. A ostatnio to ja sobie siedziałam i czytałam jakąś babską gazetę i Arek siedział obok...to powiedział że nie chciał mi przeszkadzać
zgadzam sie zupełnie, tez robie to samo. nudze się, jak jestem sama w domu i jak Misiek przychodzi z pracy to się kleję do niego. zjemy obiad i on siada na lapku a ja gdzies tam do jego boku sie przyklejam, żeby pobyc razem, a Miś jest po pracy zmęczony i tak sredno chce, choć chyba się prezyzwyczaił. a mi nie chce chyba przeszkadzać jak coś robię, czasami tylko smyrnie po polecach czy włosach. a poza tym to pozwala się sporo naprzytulać, szczególnie przy filmach
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 226 dni temu Posty: 3548 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-02, 22:33
martula masz racje że jak sie nie wspomina to jakoś tak częściej bywają romantyczni i czuli,wogóle z facetami to tak jest że im bardziej sie jest obojętną to tym bardziej oni sie starają,nawet po kilku latach związku,tylko że ja nie potrafie sie czasami powstrzymac
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Dołączył: 102 dni temu Posty: 110 Skąd: nieistotne
Profil:
Wysłany: 2008-04-02, 22:43
martula napisał/a:
A ostatnio to ja sobie siedziałam i czytałam jakąś babską gazetę i Arek siedział obok. i Wkórzyłam się, że w tym czasie nie przytuli mnie ani nic. I w końcu zapytałam dlaczego tak się zachowuje, to powiedział że nie chciał mi przeszkadzać.
Typowe i piekne zachowanie kobiety
Dziekuje Wam dziewczyny za te slowa!Przetlumaczylyscie mi duzo,dzieki. Nie mam z kim tak pogadac i tak s zwiezyc.Dzieki
_________________
strus [Usunięty]
Informacje: Wiek: 11
Profil:
Wysłany: 2008-04-03, 00:08 Re: romantyczność
hanah napisał/a:
No wlasnie... czy Wasi faceci sa romantyczni, obdarowuja Was kwiatami (nie tylko wtedy, gdy macie imieniny...), szepcza czule slowka i obsypuja komplementami? A moze pisza Wam wiersze? Chetnie dowiedzialabym sie jak to jest u innych... czy tylko moj mezczyzna jest taki "dzisiejszy"?
Kazdy facet ma w sobie troche mniej lub wiecej romantyzmu, niestety dla Was, zazwyczaj objawia sie on dopiero kiedy nastaje jakis kryzys.. Wiem z doswiadczenia..
Informacje: Dołączyła 401 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-03, 00:49
ej temat jest o romantyzmie nie o kryzysach wiec kryzysy fe a tu kwiatki, pszczółki i czekoladki ja dzis dostałam milusiego maila z kartką bez okazji tak
Anusek, dokładnie tak jak mówisz, im mniej jestesmy uległe i nie jestesmy ZAWSZE, tym faceci więcej się starają. Bynajmniej u mnie sprawdza się to w 100%!!! Fakt, że nie zawsze udaje mi się zachowywać tak jak sobie zaplanuje, ale staram się pokazywać że mam jeszcze inne życie i wtedy ON bardziej się stara:)
Informacje: Dołączył: 102 dni temu Posty: 110 Skąd: nieistotne
Profil:
Wysłany: 2008-04-14, 21:50
Anusek jak mam takiego dola ze P mi nie okazuje uczuc to sobie caly czas to czytam
Cytat:
bo okazywał to ale zupełnie inaczej,nie przez słowa,nie przez kwiatki i romantyczne gesty,bardziej tak na codzień,martwił sie o mnie,nie pozwolił żeby któś mnie obrażał,zawsze mi pomagał,był jak go potrzebowałam.widac było że zrobił by dla mnie wszystko i to ważniejsze niż kwiatek czy słodkie słowa,był oschły ale miłośc widziałam w jego oczach...
Tak jak dzis lezelismy sobe i mi nagle zebralo s na tulenie a P akurat nie mial ochoty, to ja juz zla ze on mi nie okazuje uczuc, wiem ze moze akurat nie mial ochoty ale ja juz jestem zła
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum