Informacje: Dołączyła 396 dni temu Posty: 63 Skąd: kraków
Profil: Włosy: prawie blondynka
Stan: mężatka(niestety)
Wysłany: 2007-11-09, 20:33
ja przeżylam kiedyś randke marzeń wielu kobiet, tylko facet nie ten...paradoks!!!
jak sie okazalo!!! po praostu za dużo popijal!
a randka....wynajęty apartament prezydencki w pewnym hotelu w Krakowie, prywatny kelner, kolacja z szmpanem ,prawdziwym szampanem, muzyka , komplementy, atmosfera....do pewnego momentu. Później czar prysl!!! facet przystojny, bogaty ale po paru drinkach-wychodzilo z niego chamstwo!!! przykre ale prawdziwe.
ale mówie wam to bylo troche jak z brazylijskiej telenoweli...naprawde!!! KICZ ALE DO ZAPAMIETANIA NA ZAWSZE
_________________ kobiety są jak przeklad: wierne nie są piękne, piękne nie są wierne....
rozne były randki, przeważnie jakies wyjscia do knajpek, spacery z psem albo "zwiadzanie" tradycyjnych dla wałbrzycha miejsc- tama w Zagórzu, Zamek Książ, parki. Zdarzały się niewypały. nie mam jakiejs wymarzonej randki, najbardziej mnie cieszą takie, gdzie moge sie wysmiac, jest zabawnie i mozna sie powyglupiac, np. porzucac śniezkami
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 454 dni temu Posty: 195
Profil:
Wysłany: 2007-11-10, 11:56
moja dzisiejsza randka z chłopakiem będzie wyglądała tak ze ide do niego na film... "uprowadzenie Agaty"(wiem stare to ale nigdy nie oglądałam podobno niezłe) zrobimy sandwiche razem i tak będziemy sobie siedzieli przytulali sie oglądali rozmawiali i.. kto wie... co jeszcze ale lubię takie spotkania;)
a tak w ogóle to jak sie z kimś jest długo i spotyka często to jakoś te spotkania chyba często nie są nazywane randkami, ciekawe czemu??? pewnie dla tego,że np po 4 latach to spotkania są troszkę bardziej rutynowe. niekiedy chłopak przychodzi zarośnięty ona w dresie bez tapety;) to chyba wbrew pozorom nie jest fajne. bo fajnie jest dbać o siebie cały czas...;) ja (MY) przynajmniej się staramy...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 739 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-11-10, 15:23
kiedy to było... po 3,5 roku bycia razem to jakoś już się nie randkuje za bardzo Ale są takie milsze wyjścia, dni inne od wszystkich - wyjście do baru, czy spacer z pieskiem
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 421 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-12, 13:51
calineczka napisał/a:
udana randka to randka z osoba z która dobrze sie czujemy
Bywałam niestety na takich gdzie chciałam uciec po 5 minutach
Calineczko Ty chciałaś uciec a ja "uciekła" i to ze dwa razy. Właściwie to nie była typowa ucieczka "cichaczem" bo jestem zbyt dobrze wychowana. Poprostu mówiłam - "w tym momencie zakończmy te spotkanie. Szkoda mojego i twojego czasu." Może ktoś powie, że jedno sopotkanie, to za mało aby kogoś poznać, ale....................człowiek chyba wie,czy coś z tego będzie czy nie.
Jeden pan wsadził mi rękę pod bluzkę a drugi opowiadał tylko o śmierci swojej siostry i o tym,że ma depresję od 5 lat i tak będzie do końca życia.Moje słowa pocieszenie zbywał.
Aha! jednen pan opwiadał tylko o tym, ile ma pieniędzy, jak drogim samochodem jeździ, za ile kupił sobie ciuchy, jak nic nie warci są ci co nie mają pieniędzy, i ..............nie dopiłam nawet soku, tak się szybko pożegnałam
Moja randka marzeń?.............hmmmmmmmmmmm.......................jeżeli byłby to ten właściwy, to żeby zakochał się we mnie
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 525 dni temu Posty: 11249 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-12, 16:54
Dorotea, jakie historie...
ja nie mam doświadczeń z randkami, ponieważ na takich nie byłam
znaczy się takich, że jeszcze kogoś tak nie znam i w ogóle dystans
Radzio mnie na 'randki' zaprasza ale to inaczej jest
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 422 dni temu Posty: 2627 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-14, 09:23
moja randka marzen? hmm...?kazda randka byla i jest niesamowita i moge nazwac(randka marzen)-kazda byla czyms nowym spacery po parku i nie tylko,ogladanie razem filmow,wspolne wyjazdy
Informacje: Dołączyła 424 dni temu Posty: 744 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Marta
Wysłany: 2007-11-14, 10:58
Ja na randkach też nie bywałam.
Ale z Arkiem byliśmy na takiej fajnej kolacji. I wtedy czułam się jak na randce, chociaż już od jakiegoś czasu byliśmy razem.
Ta kolacja to była wygrana, będąc na zawodach w zapasach - jako widzowie, po wszystkiemu było losowanie nagród. No i jeden z naszych biletów wygrał kolację w "Kozaku". Nie wiadomo czyj to był bilet, bo A. oba miał, więc...
Ale kolacja elegancka, świece, czerwone wino. Zamówiliśmy pizzę, na końcu był deser: Szarlotka na ciepło z lodami i bitą śmietaną. Niebo w gębie.
No jednym słowem kolacja pierwsza klasa
ehmm a moja randka.. to zawsze idealna kiedy jest ze mną mój ukochany!! zawsze wtedy czuje się jak zza pierwszym razem...
raz byla taka randka... hmm... mój facet zaprosił mnie do domu... były pogaszone światła i stół... na stole świeczki.. kolacja i wino.. takie jakie lubie.. biale...ahhh... super było..i jeszcze ta muzyka...
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 385 dni temu Posty: 2978
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-12-22, 19:16
Moje randki z moim Misiaczkiem zawsze byly cudowne i nadal sa Misku zawsze zabieral mnie w cudowne miejsca , staral sie wymyslac cos oryginalnego.Zawsze dostawalam rozyczke -na poczatku czerwone , pozniej rozne kolory Pamietam jedna z randek , ktora jest wyjatkowa z wielu powodow..... Najpierw byl spacer po parku, knajpa,bylam pierwszy raz u niego w mieszkaniu, pozniej byl Zalew....
Potem musialam wracac do domu Ale gdy juz mialam wsiadac do Busa....a strasznie nie chcialam wracac......on wzial mnie za reke i nie pozwolil odjechac czul , ze nie chce wracac. Mowie wam co to byla za randka.
Moj Misiu zawsze stara sie , aby kazda randka byla niepowtarzalna i niezapomniana.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum