Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 600 dni temu Posty: 1505 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-08-19, 12:50 Psy bojowe
No właśnie jaki macie do nich stosunek ? czy lubicie takie rasy czy też ich sie boicie ? zapraszam do dyskusji
Psy niebezpieczne to określone w drodze ustawy rasy psów uznane przez urzędników państwowych za niebezpieczne. Pamiętajmy, że niebezpieczne mogą być również psy mieszańce, jeżeli znajdą się w rękach nieodpowiedzialnych bo niedojrzałych właścicieli (nie mylmy ich z hodowcami).
Poniżej prezentujemy 11 ras psów uznanych za niebezpieczne na mocy rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 15 grudnia 1998 roku.
Są to:
Akbash dog
Amerykański pit bull terier
Buldog amerykański
Anatolian karabash
Dog argentyński
Moskiewski stróżujący
Owczarek kaukaski
Perro de presa Canario
Perro de presa Mallorquin
Rottweiler
Tosa inu
Pamiętaj! Psy niebezpieczne stwarza przede wszystkim człowiek.
Akbash dog
Akbash dog to turecki pies pasterski i stróżujący. Waży około 55 kg, ma czysto białe umaszczenie, włosy długie. Niegdyś służący do pilnowania stad, bronił ich przed drapieżnikami, dusząc napastników łapami. Obecnie pies towarzyszący rodzinie, łatwy w szkoleniu. Akbash dog uważany jest za spokojnego, opanowanego psa. Został uznany za psa niebezpiecznego i umieszczony na liście 11 psów niebezpiecznych.
Akbash dog ma bardzo silnie wykształcony instynkt stróżowania i bronienia, a w związku z tym pewną naturalną agresywność, która jednak nie powinna być niepotrzebnie rozbudowana
Amerykański pit bull terier
Amerykański pit bull terrier to właściwie amerykański staffordshire terrier, który pod nazwą amerykański pit bull terrier do dzisiaj bywa używany do walk na ringu. Wymaga odpowiedniego właściciela. Wtedy pies staje się przemiłym towarzyszem. W nieodpowiednich rękach, może przeistoczyć się w skorego do atakowania innych psów i ludzi niebezpiecznego gladiatora, który może atakować większych i silniejszych.
Jego miniaturowi kuzyni zaciekle zwalczają gryzonie. Człowiek krzyżował boksery, teriery i podobno też dalmatyńczyki, aby otrzymać psa służącego do walk z innymi psami oraz człowiekiem. Do USA przybył wraz z pierwszymi osadnikami z Wielkiej Brytanii.
zapraszamy do odwiedzenia stron www hodowców tej rasy:
brak danych
Buldog amerykański
Buldog amerykański to bardzo zróżnicowana rasa. Są to duże psy (waga dochodzi do 61 kg), u których przeważa kolor biały. W przeszłości używane były do walk z bykami, niedźwiedziami a nawet z lwami. Charakteryzują się dużym stopniem posłuszeństwa. Mogą być agresywne w stosunku do innych psów.
Buldog amerykański to rasa tylko dla doświadczonych i odpowiedzialnych właścicieli, ale te psy są podatne na szkolenie. Został uznany za psa niebezpiecznego. Jest hodowany w USA do trzymania na farmach. Potrafi być miły i uparty zarazem, jest czujny.
zapraszamy do odwiedzenia stron www hodowców tej rasy:
brak danych
Anatolian karabash
Anatolian karabash pochodzi z Turcji, hodują go tam wojsko i miejscowi chłopi, i wykorzystują z powodzeniem jako psa obronnego i stróżującego. Karabash jest duży, waży około 60 kg, czujny i odważny. Turcja zabrania wywożenia osobników tej rasy poza granice kraju.
Anatolian karabash to świetny stróż. Agresywny wobec obcych, inteligentny i wrażliwy. Łatwo adaptuje się w rodzinie. Cechuje go odwaga i wierność w stosunku do stada, którym się opiekuje, swojego pana i jego rodziny. Jego zadaniem była od zawsze obrona stad owiec i kóz przed wilkami, którym dorównuje tak szybkością, jak i siłą. Podatny na szkolenie nie należy uczyć go agresji, wówczas staje się niebezpieczny.
dog argentyński (dogo argentino)
Dog argentyński pochodzi z prowincji Kordoba w Hiszpani, a do Argentyny został przywieziony przez żeglarzy. Uznany za psa niebezpiecznego. Używano je jako dogi bojowe, do polowań na dziki i inne duże zwierzęta. Potrafi tropić tak zwanym górnym wiatrem, co ma znaczenie przy tropieniu np. Pumy uciekającej na drzewo.
Dog argentyński Ma bardzo mocną budowę ciała i jest wytrwały. Dog argentyński mało szczeka, jest opanowany, ale może być nieposłuszny i agresywny, poluje samodzielnie. Jego białe umaszczenie pozostało po świadomej selekcji w tym kierunku. Walcząc w trakcie polowania z dzikim zwierzęciem, musiał być bardzo dobrze widoczny dla strzelającego myśliwego.
Moskiewski stróżujący
Moskiewski stróżujący to bardzo młoda rasa, powstała w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia w wojskowych obozach szkoleniowych dla psów wojskowych. Powstała przez skrzyżowanie bernardyna z owczarkiem kaukaskim. Skrzyżowanie ostrego i ciętego azjaty z bernardynem uspokoiło nieco ich krzyżówkę. Moskiewski stróżujący jest nieco spokojniejszy, bardziej przystępny dla ludzi. Przechodzi testy psychologiczne, które mają wyławiać psy o aktywno - obronnym nastawieniu w sytuacjach wymagających ataku, oraz spokojnym w pozostałych okolicznościach, np. w tłumie.
Moskiewski stróżujący to typowy pies stróż, odważny i samodzielny. Potrafi być agresywny i nadmiernie pobudliwy. Uznany a psa niebezpiecznego. Jest wytrzymały na warunki atmosferyczne i potrafi przystosować się sprawnie do zastanych warunków bytowania. Bardzo łatwo się szkoli i uczy. Jest rudo - piegowatym lub łaciatym psem.
zapraszamy do odwiedzenia stron www hodowców tej rasy:
brak danych
Owczarek kaukaski
Owczarek kaukaski jest masywny, odporny na niesprzyjające warunki klimatyczne, bardzo wytrzymały. Uznany za psa niebezpiecznego. Cechą charakterystyczną Owczarka kaukaskiego jest wrodzona nieufność do obcych. Są aktywne, dużo się ruszają. W ich rodzinnych stronach, wyrywa się uszy szczeniakom, aby w czasie walki nie można im było zadawać bolesnych ran uszu, ani za nie przytrzymywać. To ma dawać im przewagę w bezpośrednim starciu.
Rasa Owczarek kaukaski pochodzi od doga tybetańskiego a powstała na Kaukazie. Bronił stad owiec przed wilkami. Wykorzystywano go także do walk psów. Jest wspaniałym obrońcą dobytku i przyjacielem rodziny. Jego cechą jest nieufność do obcych. Ma pęd do obrony i samodzielnego działania. Nie wolno pobudzać go do agresji. Z wiekiem staje się bardziej niespokojny, dlatego nie jest to towarzysz dla każdego. Ma silne poczucie własności przedmiotów i terenu.
Perro de Presa Canario, Presa Canario
Perro de Presa Canario to psy o pokaźnych rozmiarach i wybitnym temperamencie, potrafią przystasować się do różnych warunków bytowania. Również i ich historia notuje przekształcenie miejscowego, silnego i nieustraszonego psa do pilnowania stad bydła i dobytku oraz w czasie polowań na grubego zwierza, w psa do zarabiania dla człowieka pieniędzy w morderczych walkach na psich ringach. To duży, 70 kilogramowy pies. Rasa długo nie mogła być oficjalnie zatwierdzona przez FCI.
Z chwilą zakazania walk psów, Presa Canario przestał zarabiać pieniądze dla swoich właścicieli i rasa zaczęła zanikać prawie do zera. W 1982 roku, grupa hodowców z Teneryfy, pracujących nad rekonstrukcją rasy, powołała do życia klub tej rasy. Aktualny standard Presa Canario został zatwierdzony przez FCI 3 czerwca 2001 roku.
zapraszamy do odwiedzenia stron www hodowców tej rasy:
brak danych
Perro Dogo Mallorquin, Perro de Presa Mallorquin, Ca de Bou
Ca de Bou, czyli Pies z Majorki to rasa utworzona już w Średniowieczu, w czasach wielkich wypraw morskich. W portowych zakątkach urządzano walki psów, w których o życie walczyły miejscowe psy Hiszpanów Ca de Bestier z przyjezdnymi Buldogami angielskimi. W pewnym momencie skrzyżowano te dwie rasy i zaczęto hodować jako nową, niezależną rasę. Nowo "powstałe" psy zaczęto również używać na tradycyjnych hiszpańskich placach boju, czyli do walki z bykami. Podobno tak kierowano walkami, aby wygrywał ten, który przeżył walkę. Wtedy to właśnie powstała nazwa rasy: Ca de Bou, czyli pies na byki.
Perro de Presa Mallorquin zaliczny jest do ras psów niebezpiecznych. Kiedy zakazano walk psów z bykami, Cane de Bou przestały być bohaterami lubiących taką rozrywkę Hiszpanów, i poszły w odstawkę, podczas gdy przypomniano sobie o ich przodkach, czyli pierwotnej rasie Ca de Bestiar. Rasa zaczęła zanikać, aż hiszpańscy hodowcy przypomnieli sobie o zanikającej rasie, i odrodzili rasę, która została uznana przez FCI w 1965 roku pod nazwą Perro de Presa Mallorquin. Jednak to nie koniec przygód naszego bohaterskiego psa. Od 1977 roku oficjalna nazwa rasy, zaakceptowana przez FCI brzmi Perro Dogo Mallorquin (Pies Dog z Majorki) lub Ca de Bou. Przyczyną jest prawdopodobnie chęć wyrzucenia z oficjalnej nazwy rasy części dotyczącej określenia: "bojowy", gdyż ani to nie jest potrzebne, ani też pożyteczne dla szerszego propagowania tej rasy wśród hodowców. Pies jest zrównoważony i spokojny, potrafi dobrze współpracować z człowiekiem, jest wierny i oddany, lubi towarzyszyć dzieciom. Lepiej nie uczyć go agresji.
zapraszamy do odwiedzenia stron www hodowców tej rasy:
brak danych
Rottweiler
Pierwsze zajęcie jakie przeznaczył dla rasy Rottweiler człowiek to pomoc przy przepędzaniu i pilnowaniu w nocy stad bydła, był psem pasterskim. Był również nazywany psem rzeźnickim, pomagał hodowcom i rzeźnikom w uspakajaniu rozjuszonego bydła. Jest dobrym psem towarzyszącym, ale również służbowym i obronnym. Waży około 55 do 65 kg, jest spokojny ale potrafi być cięty i agresywny.
Rottweiler to rasa psów o masywnej budowie. Ma zacięty charakter i duży temperament. Zaliczany do ras psów niebezpiecznych. Czujny i łatwy w szkoleniu. Wymaga jednak rozumnego traktowania, gdyż w przeciwnym razie może stać się psem agresywnym i groźnym dla otoczenia.
Tosa inu
Tosa inu pochodzi z odległej Japonii, ma też wiele cech Japończyka. Walczy przewracając rywala jak zapaśnik sumo. Potrafi być opanowany i cierpliwy. Potrzebują odpowiedniego właściciela, który będzie konsekwentny w spokojnym postępowaniu z psem.
Tosa inu należy do psów bojowych, zaliczany jest do ras psów niebezpiecznych. Jest hodowanych w Japonii do walk psów. Przedstawiciele tej rasy będą wykazywali się dużą agresją w stosunku do innych psów. Jednak odpowiednio ułożony, Tosa inu jest wspaniałym psem stróżującym i obronnym, który staje się przyjacielem rodziny. Tosa Inu jest psem bardzo podatnym na szkolenie, chętnie wykonuje polecenia właściciela.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 606 dni temu Posty: 2967 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-08-19, 17:49
Diablica666 napisał/a:
jaki macie do nich stosunek ? czy lubicie takie rasy czy też ich sie boicie ?
ja nie przepadam za tymi rasami, chociaż niektóre z tych piesków mi się bardzo podobają. Jednak na pewno nie zdecydowałabym się na takiego psiaka - przede wszystkim dlatego, że nie wiem czy byłabym w stanie go prawidłowo wychować. Nie podjęłąbym się tego ze względu na moje i moich bliskich bezpieczeństwo (a także innych osób). Uważam, że na takiego psa powinny się decydować osoby z silną ręką i doświadczeniem w wychowaniu zwierząt, a nie tak jak teraz niestety ciężko się spotyka - dla szpanu. I coś jeszcze, jeśli miałabym już takiego psiaka to na pewno nie zostawiałabym go samego z dzieckiem. Wychowanie wychowaniem, ale wydaje mi się, że zawsze może gdzieś tam w ich mózgu zadziałać ten agresywny gen
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 600 dni temu Posty: 1505 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-08-19, 18:12
Ja wiem jedno na pewno kiedyś będe miała suki ras: Perro de presa canario i bullterier (rasa która budzi u ludzi lek jednak nie ma jej na liście niebezpiecznych ras)
Rozmawiałam z wieloma osobami które te psy chodują,i wiem że presy to psy wyjatkowo inteligentne, szybkie,posłuszne ,chętne do nauki i karne (stąd jest go łatwo wyszkolić na zabójce),maja wyjatkowe poczucie obrony swojego własciciela i powierzonego im terenu,są oddane,przyjazne,i bardzo wierne dla swojego pana zrobią wszystko.a z koleji bulki to takie psie klowny ,są zabawne ,wścibskie,strasznie uparte,kochaja zabawy są radosne i bardzo żywe.Przy obu rasach wystarczy konsekwentne prowadzenie (bez używania przemocy! )+ szkolenie ,a napewno będzie wspaniałym przyjacielem rodziny
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 600 dni temu Posty: 1505 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-08-19, 18:29
Presa przepiękny
[ Dodano: 2007-08-19, 19:07 ]
A ja dożucę fotki psów które również budzą respekt i przez wielu są uwazane za agresywne .
Doberman
Owczarek Niemiecki
Owczarek środkowo-azjatycki
stafodshire bullterier "Staffik" (nie mylic z amstafem to inna rasa)
Bullterier
Owczarek Belgijski
Dog niemiecki (łagodny jak cielę ale posturą robi wrażenie )
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 418 dni temu Posty: 4064 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-08-20, 08:17
Ja się boje tych psów i nigdy bym sobie takiego nie kupiła. Teraz jak dla mnie to jest bardziej szpan- jak widzę tych dresiarzy po klatkach stojących z takimi psami to aż strach ogarnia. Żeby mieć takiego psa potrzebne są testy psychologiczne. Wyobraźcie sobie jaki ten pies musi być stuknięty mając właściciela pustego dresa.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 606 dni temu Posty: 2967 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-08-20, 10:15
No niestety... Spotkałam kiedyś takiego kolesia na Podzamczu, który miał amstaffka i on mi właśnie powiedział, że trzeba mieć specjalne pozwolenie na posiadanie psa z tej listy, którą podała Diabliczka - trzeba przejść właśnie testy, nie wiem dokładnie na czym one polegają, ale pokazać, że będzie się właściwym opiekunem dla psa rasy agresywnej... Niestety, teraz chyba przyszła moda, przede wszystkim właśnie na amstaffki i można kupić psiaka bez rodowodu bez problemu i żadnych formalności (fakt też, że takie psiaki to mogą być jeszcze bardziej niebezpieczne od tych z rodowodem)....
Doga niemieckiego kiedyś chciałabym mieć - jest po prostu kochany ale to gdy będę miała domek
Ale najbardziej jakoś jestem ANTY nastawiona do bullterierów... Od zawsze ten ich czerwony pyszczek na końcu kojarzył mi się z tym, że wyglądają jakby przed chwilą kogoś zagryzły i takie wrażenie zostało mi do dziś...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 552 dni temu Posty: 2112 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-08-20, 18:06
niektore wygladaja na kochane np ten moskiewski strozujacy. nigdy nie podobaly mi sie i wiem ze nigdy nie bede chciala miec psow z ras bulterierow czy pitbulla, balabym sie tez tego co chce diablica. moze mam psa ktory wszystkich lize, ale wole takiego, ktory jest zawsze przyjazny, niz takiego, po ktorym nigdy nie wiadomo czego sie spodziewac, tym bardziej ze te psy maja mocne szczeki[/b]
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 600 dni temu Posty: 1505 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-08-20, 18:22
Niki każdy pies ma mocne szczęki i po kazdym mozna się wszystkiego spodziewać.Swojego czasu zostałam nawet zaatakowana przez labradora ( a ponoć to najłągodniejsze psiaki)a i zdażały się takie rasy jak Basset,bernardyn,golden które mnie porządnie obszczekały i nie miały przyjaznych zamiarów a z koleji znam takiego starószka z rynku który już 12 lat ma starego bullterierka ,ten pies jest poprostu cudowny cały czas chce być głaskany,tulony ,rozsyła buziaki dookoła i cały czas merda ogonem.Właściciel mówił ze przez całe te 12 lat nie wykazal cienia agrescji zarówno do psów ,kotów jak i ludzi i nigdy nie sprawiał klopotów.Nawet z najbardziej "zabujczej" rasy zrobisz pieszczocha trzeba tylko znać granice i nie pozwalać mu na zbyt wiele jak równiez nie szczuć go na ludzi i psy a wyrośnie normalny psiak.A już tym bardziej będzie normalny jak w mlodym wieku przejdzie szkolenie na posłuszeństwo.
[ Dodano: 2007-08-20, 19:13 ]
Mit psa mordercy - całkiem fajny artykulik
W dniu 17 sierpnia 2005 na łamach gazety Fakt został opublikowany artykuł "Pies Morderca". Artykuł został poświęcony psom rasy American Staffordshire terier (popularnie zwanej również amstaff).
Niestety odnoszę wrażenie, że autorka p. Matylda Nowak, albo nie jest miłośnikiem zwierząt, albo nie ma stosownej wiedzy by artykuły poświęcone tematyce zwierzęcej pisać.
Chciałbym wytknąć jej kompletną niewiedzę, którą wykazała pisząc o rasie, której zupełnie nie zna. Cały artykuł polega na szkalowaniu rasy i nakręcaniu ludzi przeciwko niej. Jako argumentów używa się niesprawdzonych i niedokładnych informacji, plotek i mitów propagowanych przez liczne grono zagorzałych przeciwników psów typu bull. Nie chciałbym jednak zajmować się gołosłowną krytyką artykułu dlatego też z ogromną chęcią przedstawię kilka sprostowań;
"Amstaff to pies morderca. Bez ostrzeżenia skacze do gardeł i ściska je szczękami o nacisku 3 ton! Niczym prasa hydrauliczna miażdży wszystko, co złapią jego zabójcze kły..."
Osobiście wydaje mi się, że nie powinno przypisywać się zwierzętom cech ludzkich. To ludzie mordują - psy reagują na bodźce, impulsy i poddają się swoim instynktom. Nie zabijają więc z chęci zabijania. Jeżeli w ogóle zabijają to tylko z powodu niewłaściwego prowadzenia przez właściciela. Zrozummy, że nie możemy winić psa za to jaki jest w 99% bowiem odpowiada za to jego właściciel. Amstaff należy do tzw. grupy psów bojowych. Jego przodkowie byli używani do walk psów. Podkreślam PSÓW. Wystarczy zgłębić jakąkolwiek lekturę aby wiedzieć, iż na ringu obecni byli również ludzie, którzy walczące psy rozdzielali, bez uszczerbku dla zdrowia. Znając historię psów walczących mogę z całą odpowiedzialnością napisać, iż poza swoimi "walorami bojowymi" były one również psami domowymi, żyły równolegle z rodzinami swoich opiekunów. Obecnie nie organizuje się już walk psów (przynajmniej zdrowi psychicznie ludzie tego nie robią). Dlatego też i te cechy się zatraciły. Jest mnóstwo szczęśliwych domów w których Amstaffy dzielą miejsce z małymi dziećmi oraz innymi zwierzętami domowymi.
Jeżeli chodzi o skakanie do gardeł. Cóż, kto z Was widział psa, który skakał komuś do gardła? (podejrzewam, że mniej niż jedna na tysiąc osób czytających ten artykuł), a w ilu przypadkach był to Amstaff? Co oznacza w tym przypadku termin "bez ostrzeżenia"? W USA rasa ta ma przydomek "niańka" z uwagi na swoje podejście do dzieci. Dlaczego nikt nie da dojść do głosu rozsądnym właścicielom tych wspaniałych psów? Amstaff jest psem inteligentnym i bardzo silnym, w nieodpowiednich rękach ta kombinacja jest bardzo niebezpieczna. Tylko dlaczego nie pisze się o zwyrodniałych właścicielach, tylko całą rasę określa się mianem morderców? Dlaczego nie napisze się, że Pan X tak wychowywał swojego psa, że ten zagryzł jego córkę? Dlaczego Pan X nie zastanowi się w którym miejscu popełnił błąd w wychowaniu? Dlaczego Pan X wziął na siebie obowiązek opiekowania się psem, który przez niego stał się w oczach mediów mordercą? Dlaczego Pani X z taką nienawiścią krzyczy aby zabić psa, którego kilkanaście miesięcy wcześniej z taką miłością witała w swoim domu? No właśnie dlaczego? Otóż dlatego, że Państwo X nie wywiązali się ze swoich obowiązków wobec życia, które sami zaprosili w swoje progi. To przecież oni, a nie nikt inny tak wychowali tego psa, że zrobił co zrobił.
Trzytonowy nacisk szczęk? A co to w ogóle znaczy? Czy ktoś się kiedykolwiek zastanawiał czy istnieje urządzenie, które byłoby w stanie to zmierzyć? Poza tym czy trójtonowy nacisk nie odciąłby po prostu głowy?
"...Czarna lista ofiar Amstaffów jest boleśnie długa..." "... Takich tragicznych dowodów, że amstaffy to psy mordercy są w całym kraju dziesiątki..." Skoro komuś udało się zmierzyć siłę ucisku szczęk Amstaffa, to dlaczego nie podzielił się dokładniejszą informacją na temat "długości listy ofiar". No właśnie ile było takich przypadków? A ile było pogryzień przez przedstawicieli innych ras? Dlaczego pisze się o Amstaffach nawet w przypadkach gdy psy te nie posiadają rodowodów? Przecież taki kundel to już nie Amstaff. Takie podciąganie psów pod rasę to jest przecież manipulacja informacjami...
Dlaczego jest to takie ważne? Otóż zapytajmy jakiegokolwiek prawdziwego hodowcy jak wygląda poważna hodowla Amstaffów? Żaden z profesjonalnych hodowców nie odważyłby się na rozmnażanie agresywnych psów. Skąd więc się biorą agresywne "amstaffy"? Z giełd, ogłoszeń i pseudohodowli, gdzie pozbawieni wyobraźni właściciele rozmnażają nierzadko agresywne egzemplarze tylko prowokując matkę naturę do najgorszego... Takiego psa możemy kupić dużo taniej, ale nie mamy udokumentowanego pochodzenia naszego czworonoga i nigdy nie dowiemy się czy którykolwiek z jego przodków nie był psem agresywnym. Zapytajmy założycielkę najstarszej polskiej hodowli American Staffordshire Terrier i międzynarodowego sędziego kynologicznego Panią Małgorzatę Jurek, czy przez kilkanaście lat od kiedy prowadzi swoją hodowlę, którykolwiek z jej psów przejawiał agresje wobec ludzi? Otóż właśnie: dlaczego nikt nie pozwoli wypowiedzieć się w tej kwestii autorytetom? Dlaczego opinię pijanego kilkunastolatka przekłada się ponad opinię osoby, która posiada odpowiednie doświadczenie i wiedzę, aby w ogóle dyskutować na ten temat? No cóż media straciłby przecież kolejny gorący temat... Dlaczego media mogą skazywać na zagładę życie, którego przecież nie powołały? Wszyscy znamy historię pewnego malarza, który w podobny sposób postanowił oczyścić świat aby był "lepszy". Otóż na naszych oczach odbywa się dokładnie to samo, pomyślmy jaką rolę chcemy w tym odegrać...
"... Dlatego omijajcie te psy z daleka! A jeśli już przestąpią wam drogę, to nie uciekajcie bo mogą was zagryźć. Życie może wam uratować tylko szybko przyjęta postawa żółwia..."; "... Jeśli życie jest w niebezpieczeństwie, ściśnijcie psu jądra lub polejcie sukę wodą..."
Pamiętajcie tylko, że okazując strach sprowokujecie psa do ataku. Pies jest zaniepokojony dziwnym zachowaniem człowieka, więc zazwyczaj próbuje wtedy bronić właściciela. Postawa żółwia w przypadku Amstaffów też nie zda się na wiele. Dotykanie genitalii to bardzo ryzykowna sprawa. Każdy pies posiada instynkt samozachowawczy, który każe mu dbać o zachowanie ciągłości gatunku. Podejrzewam, iż każdy zdaje sobie sprawę, iż genitalia są dosyć istotne w tym procesie. Dlatego też próbując je "ścisnąć" musimy liczyć się z tym, że dodatkowo zmobilizuje to psa do natężenia ataku. W wypadku suk pozostaje nam wychodzić z domu z wiadrem wody. A tak poważnie to taki "zabieg" pies z pewnością potraktuje jako atak na siebie więc i tu możemy liczyć na odpowiednią reakcję z jego strony. Nie ma podstaw aby obawiać się psów jakiejkolwiek rasy. Strach powinien czuć tylko ten, który ma niecne zamiary. Reszta może być spokojna, no chyba że właściciel psa sprawia wrażenie nieodpowiedzialnego.
"Jeśli ktoś chce się czuć bezpiecznie, musi mieć przy sobie ręczne miotacze ze środkiem przeciwko psom..."; "...Musicie ich użyć zanim pies morderca was dopadnie..." Pamiętajcie tylko, że dziwny przedmiot w rękach obcego może zaniepokoić psa. Osobiście polecam w/w gazy posiadaczom amstaffów, którzy na spacerach spotykają się z mało odpowiedzialnymi właścicielami innych psów, które nierzadko prowokują starcia. Osobom, które boją się amstaffów, polecam zaś znalezienie prawdziwej hodowli American Staffordshire Terrier i umówienie się z jej właścicielem na rozmowę. Z doświadczenia wiem, że są to bardzo mili ludzie którzy z pewnością pomogą Wam w zdobyciu wiedzy, która to z kolei pomoże wyrobić sobie własne zdanie o tej rasie...
"fotografia i tekst (C) Danny D
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
www.dannydfoto.com"
Ten tekst został napisany przez naszego forumowego kolegę. Wyraża on naszą dezaprobatę na napisany artykuł, który ukazał się 17 sierpnia w "Fakcie".
[ Dodano: 2007-08-20, 19:18 ] i cosik takiego jeszcze dorwałam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum