Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 384 dni temu Posty: 109 Skąd: lublin
Profil: Imię: czekolada
Wzrost: 166
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-06-25, 10:06 Przyjaciółka czy rywalka?
Zastanawiam sie czy tylko ja mam takiego pecha do przyjaciółek?;)
Moja pierwsza przyjaciłka okazala sie strasznie fałszywą osobą , ale to stare dzieje z mlodych lat.
Nie dawno znow sie przejechalam tym razem na aktualnej kolezance , a raczej nawet przyjaciółce , ktora pisała smsy do mojego chlopaka , probowala nas za moimi plecami skłócić....
wiedzie to glupie , ale pisala do niego smsy z innego numeru podpisywala sie inaczej i liczyla na to , ze ja znajde te smy i obwinie chlopaka o zdrade...
Kiedys przez przypadek przeczytalam te esy w jej telefonie w skrzynce nadawczej , wiecie jak sie poczulam .
Wogóle zawsze ze mna rywalizowala , małpowała mój wygląd , fryzury czy sposób zachowywania sie az bylo to męczące ,była również oczywiscie autorem wielu plotek na mój temat
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 423 dni temu Posty: 4272
Profil:
Wysłany: 2007-06-25, 10:12
Tatiana, wiem jakie to przykre...
mnie moze nikt nie probowal sklocic z nikim, ale wiem jak to jest jak niby jest wszystko pieknie a za plecami ktos obrabia ci tylek... ja poprostu nie mam sily pisac o tym...
to swinstwo. sama nieraz zaufalam ktorejs znajomej (pisze znajomej bo przyjazni prawdziwej nigdy nie przezylam) , bo myslalam ze jak sie z pewnych rzeczy wygadam to bedzie lzej i ktos mnie zrozumie. skutek byl odwrotny. ktos probowal pocieszac, dobrze radzic a do trzecich osob wypaplal cala sprawe czesto dodajac cos od siebie
Teraz jestem strasznie wyczulona na ludzi...wole sie z niczego ani nie zwierzac ani nie opowiadac o swoich planach...ludzie potrafia byc falszywi...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 384 dni temu Posty: 109 Skąd: lublin
Profil: Imię: czekolada
Wzrost: 166
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-06-25, 13:20
zgadzam sie z toba Madziu ja teraz tez mam dystans do ludzi a zwlaszcza "kumpelek" , jak chce sie komus wyplakac to rozmawiam z chlopakiem , a gdy mam z nium problem to czasem zwierzam sie mamie;)bo wiem , ze ona zachowa to dla siebie i doradzi mi jak najlepiej..
Mnie może żadna nie oszukała, nie zdradziła, nie wypaplała tajemnic, ale kilka nieprzyjemności mnie spotkało od niby przyjaciółek kiedyś w ogólniaku, ale to już było dawno i powiedzmy, że nie pamiętam. ale teraz niedawno. kiedyś przyjaciółka, która została zaproszona na nasz ślub i wesele, nie dość, że nie napisała dlaczego nie przyjdzie, to nawet smsa z życzeniami nie wysłała, inna dobra znajoma nie przyszła, bo "nie lubi takich imprez", kiedyś b. dobra sąsiadka, która brała ślub 3 miesiące przed nami nie raczyła nawet poinformować o dacie ślubu ja postanowiłam być mądrzejsza i na nasz ją zaprosiłam, oczywiście nie przyszła (a miała najbliżej ze wszystkich gości) i też ani pół słowa nie napisała cóż....teraz to już nie są moje koleżanki nawet....takie rzeczy ranią....niestety...
co do przyjaciół - jestem b. ostrożna. oprócz mamy, siostry, męża - mogę powiedzieć, że mam jedną przyjaciółkę. były między nami zgrzyty, nieporozumienia, ale cały czas sobie z tym radzimy, i chyba im jesteśmy starsze, pomimo, że czasu mniej, ta przyjaźń staje się intensywniejsza, doroślejsza, taka prawdziwsza
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 384 dni temu Posty: 109 Skąd: lublin
Profil: Imię: czekolada
Wzrost: 166
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-06-25, 13:48
z wiekiem ludzie zaczynaja inaczej do wszystkiego podchodzic , bardziej dojrzale....Choc moja mama ma kolezanke ciut młodszą od siebie , ktora jest najbardziej zawistną osobą jaką kiedykolwiek widzialam , jest zazdrosna o wwzystko o to ze rodzicom sie dobrze powodzi , wiesz nawet o taka glupote jak nowa sukienka.W dzisiejszych czasach ludzie sa strasznie zawisni...
zyjemy w czasach gdzie kazdy mysli tylko o sobie , co nie?
a ja bym aż tak nie dramatyzowała. świat się zmienia, to fakt, ale są na nim jeszcze ludzie wartościowi, którym można ufać
po prostu trzeba być bardzo ostrożnym w doborze przyjaciół, znajomych i niekoniecznie opwiadać każdej koleżance jaki to mamy problem, lub jaki świetny jest nasz facet w łóżku
szkoda ze musialam dostac po dupie...ale czlowiek uczy sie na bledach
niestety taka nauka na własnych błędach jest najskuteczniejsza
madzia napisał/a:
I nie ma co sie dolowac...
no pewnie, że nie jesteśmy młode, inteligentne, ładne skromne też
odnajdziemy się we współczesnym świecie i myślę, że spotkamy na swojej drodze jeszcze prawdziwych przyjaciół
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 384 dni temu Posty: 109 Skąd: lublin
Profil: Imię: czekolada
Wzrost: 166
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-06-25, 14:17
wiesz kiedys wierzylam w przyjazn z facetami bo oni nie sa tak zawistni jak dziewczynny , ale mialam dobrego kumpla on sie w emni zakochal i bylo po przyjazni , sprobowalam przyjazni z innym i powtorka z rozrywki;)
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 384 dni temu Posty: 109 Skąd: lublin
Profil: Imię: czekolada
Wzrost: 166
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-06-25, 14:24
teraz tez mam dobrego kolege , ale znamy sie krotko i nie mowie mu o wszystkim , ale on wie kiedy cos jest nie tak , wystarczy , ze rozmawia zemna a czuje to w glosie i odrazu wie , ze mam problem...
kiedys jak opowiadalam psiapsiule o swoich problemach o chorobie bliskiej mi bardzo osoby , ona w polowie mi przerwala i owiedziala "kurde tips mi sie zlamal , znow bede musiala kase wydac"
w sumie raz przyjaźniłam się z facetem....przez jakiś czas było świetnie!! dogadywałam się z nim jak z żadną inną kobietą!! ale oczywiście pojawił się problem - jego laska stała się strasznie o mnie zazdrosna i musiałam usunąć się w cień, żeby nie zniszczyć ich związku. cóż, bywa i tak.
teraz jedyny facet, który jest moim przyjacielem to Mąż
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum