Informacje: Dołączyła 394 dni temu Posty: 63 Skąd: Warszawa
Profil: Wzrost: 164
Włosy: czarne
Stan: wolna:D
Wysłany: 2007-06-25, 16:55
kiedys mialam przyjaciolke, przyjaciela...a teraz mam tylko dobra kolezanke badz kumpla...
przyjaciolka wypiela sie na mnie kiedy poznala faceta, a przyjaciel sie we mnie zakochal...bez wzajemnosci!!
ehhh miałam kiedyś przyjaciółkę, ale traciłyśmy kontkt op tym jak skończyłyśmy szkołę. ale okazała się fałszywą odsobą bo wiele razy mnie kłamała itp. i to miała być przyjażń?
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 364 dni temu Posty: 309 Skąd: Lublin
Profil: Imię: Gosia
Wzrost: 170
Włosy: jakiś taki dziwny
Stan: panienka z okienka
Wysłany: 2007-08-16, 00:17
Miałam kiedyś przyjaciółkę 10 lat się przyjaźniłyśmy, od dziecka ale niestety można powiedzieć, że zdradziła mnie z inną dziewczyną tak tak po prostu wolała bardziej popularną i lubianą w szkole powiem wam szczerze, że na dobre jej to nie wyszło bo tamta ją olała ona została sama z tego co wiem nie ma żadnej przyjaciółki takiej od serca(ja jej źle nie życzę nawet ją lubię, rozmawia ale jakaś bariera jest) a ja poszłam do liceum poznałam tam dwie wspaniałe przyjaciółki, znamy się już prawie 6 lat i nigdy się nie kłóćiłyśmy przenigdy, to prawda, że w dzisiejszych czasach ciężko o prawdziwych przyjaciół, ale one mnie nigdy jeszcze nie zawiodły, ja mam nadzieję, że ich tez nie. Co do facetów to dzięki Bogu mamy inne gusta i mamy też zasady NIE ODBIJAMY CHłOPAKOW INNYM nawet jeśli nie lubimy tej dziewczyny nie i koniec on jest zajęty i już. Ale fajnie jest mieć taką przyjaciółkę od serducha ja mam dwie i jestem im wdzięczna za to że wytrzymują ze mną
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 329 dni temu Posty: 2 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Asia
Wzrost: 175
Włosy: blond
Stan: niby mężatka ale nie do końca
Partner: Pawel
Wysłany: 2007-08-16, 21:20
Przyjaźń to coś pięknego ja miałam dwie przyjaciółki
ale czas pokazał że się pomyliłam i jedna mnie wykorzystywała nie dając z siebie nic a druga "przyjaźniła się ze mną" dopóki byłam na niższym statusie majątkowym nie chciało mi się w to uwierzyć. Od tamtej pory odcięłam się od wszelkich przyjaźni.
Jest mi z tym źle bo chciałabym mieć przyjaciółkę przez duże "P"
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 584 dni temu Posty: 1505 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-08-17, 09:29
Mam jedna taką przyjaciółke od serducha , byliśmy nierozłączne,gdzie ona tam ja teraz jak wyprowadziła się do Anglii to już nie to samo ale dalej się przyjaźnimy.
Druga taką przyjaciółkę mam na Teneryfie (rok temu tam zamieszkała) również widzimy się żadko bo raz do roku przez jakieś 3 tygodnie .Ale wiem że na nich mogę zawsze polegać.Wczesniej tez miałam nie jedna przyjaciółke i strasznie się na nich przejechałam
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 352 dni temu Posty: 186
Profil: Imię: Marta
Wzrost: 170 cm
Włosy: czarne
Wysłany: 2007-08-17, 10:20
Diablica666 napisał/a:
Mam jedna taką przyjaciółke od serducha , byliśmy nierozłączne,gdzie ona tam ja teraz jak wyprowadziła się do Anglii to już nie to samo ale dalej się przyjaźnimy.
ja jestem w takiej samej sytuacji...na szczęście teraz moja psiapsiółka przyjechała na dwa tygodnie do Polski i możemy troszkie nadrobić stracony czas!!! mam też kilka innych oddanych kumpelek, ale Jusia jest taką pierwszą prawdziwą przyjaciółką!!! chociaż miałyśmy kilka ciężkich chwil to jednak nadal się przyjaźnimi, nawet na odległość
przyjaźń to pewnego rodzaju związek, trzeba o nią walczyć i pielęgnoweć...
_________________ NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...
Informacje: Dołączyła 338 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-17, 11:23
Mnie się zazwyczaj udało jakoś dobrze "dobierać" przyjaciół. Z najlepszą kumpelą przyjaźnię się już 13 lat i nasza przyjaźń przeszła dość ciężką próbę. Oczywiście poszło o faceta... mojego obecnego. Otóż okazało się, że ona była w nim zakochana, gdy zaczynaliśmy być razem. I żeby nam nie przeszkadzać, nie dała nawet po sobie znać. Dowiedziałam się o tym wiele miesięcy później, od jej siostry. Dopiero wtedy zrozumiałam, jak bardzo musiało ją boleć, kiedy jej mówiłam o swoim szczęściu z nim. I jaka była dzielna, kiedy to ukrywała i cieszyła się razem ze mną. Na szczęście ona też poznała kogoś wartościowego. Za rok będzie świadkiem na naszym ślubie
Informacje: Wiek: 20 Dołączył: 323 dni temu Posty: 28 Skąd: z konca swiata
Profil: Imię: kinga
Włosy: niby rude
Stan: wolna i wesoła
Wysłany: 2007-08-24, 13:43
ja miałam przyjaciłke ktora sie kolegowałam przez 12 lat ale zołza taka sie stała ze mnie wsypneła na gadała kazdemu bzdur nawet sie z tego nie tłumaczyłam ale kazdy wie jaka jestem i wszysto przeciwki jej sie obruciło maze i dobrze a maze nie nie wnikam
macie dziewczyny swoje psiapsióły?przyjaciółkę?
ja doszłam do wniosku ze tak naprawdę manostwo znajomych większość spoza moejgo miasta zamieszkania;( nie mam tak naprawdę przyjaciółki;( i bardzo mnie to ostatnio gnębi, nie mam z kim poplotkować, pogadać opierdolach pośmiać sie. z chłopakiem mozna ale z kumpela to jakos inaczej... kiedyś miałam koleżankę-moze nawet przyjaciółkę ale odkąd ona ma chlopaka to sie zmieniała... przykro mi jest bo chciałabym miec takiego KOGOS kto rozumiał by mnie bez słow...jak dawniej...
denerwuje mnie tez to ze dziewczyny ze studiów sa fajne w szkole na zajęciach ale juz po kazdy gna w swoja strone, a ja chciałabym spotkać sie poza zajeciach, isc na zakupy, połazić po sklepach, isc na lody,. kawe, piwo...ale one w swoja str choc i tak w domu siedzą przed tv...
Niestety nie mam przyjaciółki Mam koleżanki na uczelni, ale również po zajęciach każda idzie w swoją stronę. Próbowałam parę razy namówić je na wspólne wyjście gdzieś, ale zawsze coś kręcą nosami, że im się nie chce itp itd. Czuję się pod tym względem strasznie samotna. Przychodzi weekend, w którym nie mogę spotkać się z chłopakiem i siedzę pare dni sama Brakuje mi tych babskich spotkań..szkoda ehh
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 409 dni temu Posty: 320 Skąd: krakow - eNHa
Profil: Imię: EdyTA
Wzrost: wysoki?
Włosy: ni to braz ni to blad..
Stan: PannA
Partner: Grzegorz
Wysłany: 2008-02-24, 21:45
Wielkopolanka,
nio ja mam i nie mam tzn mam tylko praca, zajęcia robią swoje nie mam przyjaciółki jako takiej mam dobrych znajomych ze mogę na nich liczyć ale jeśli sie ta znajomość rozpadnie nie będę miała do niej pretensji.. na przyjaciela trzeba sobie zasłużyć..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum