Informacje: Dołączyła 303 dni temu Posty: 353 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-20, 09:51
Madzik , powiem szczerze że nocleg przy takich odległościach to teraz już norma.... no nic na to nie poradzisz ... a co do cen to sama niedawno pomagałam szukać noclegów na wesele
i powiem CI że najlepiej pytać w domach wczasowych, ewentualnie jakiś mały hotel a ceny które podają pamiętaj że można negocjować przy takiej ilości gości, zawsze jakąś zniżkę można wykombinować, z resztą oni sami je oferują.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 230 dni temu Posty: 1084 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Ania
Włosy: mow mi ruda
Nastrój:
Wysłany: 2008-05-20, 11:37
My przykladowo mamy dom weselny w otwocku za warszawa i zalatwilismy sobie nocleg w osrodku wczasowym dla wszystkich gosci za zaledwie 20 zl za osobe i powiem ze to naprawde jest dobry pomysl i sprawdza sie bo goscie nie musza wracac po nocy i martwic sie kto ich zawiezie bo pili
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 289 dni temu Posty: 2156 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-05-20, 14:37
Pachulka napisał/a:
powiem szczerze że nocleg przy takich odległościach to teraz już norma
tak wiem... ale co ja zrobie, ze nie mamy gdzie tego noclegu zalatwic nie w kazdej miejscowosci sa tanie hoteliki, osrodki wczasowe czy cos tam jeszcze taniego.... u mnie jest po prostu tragedia kilka hoteli ilestamgwiazdkowych, luxusowych, wiec pomine ile to kosztuje... nawet gdyby byl rabat to ciagle by bylo za drogo owszem jest maly hotelik, nawet 2... ale sumujac miejsca z jednego i drugiego to zaledwie 50 a ja potrzebuje z 2 razy tyle... no rece mi opadaja gdyby chociaz moja rodzina byla miejscowa.... a oni tez przyjezdni i to z drugiego konca Polski..... a mieszkanie mam za male aby ich wszystkich pomiescic choc ja z rodzicami ograniczylam liste gosci,a druga strona nie chce tego zrobic, no bo co ludzie powiedza, bo to pierwsze wesele w rodzinie i trzeba dobrze wypasc.... i nie da sie im nic wytlumaczyc
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 427 dni temu Posty: 5875 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Nastrój:
Wysłany: 2008-05-21, 11:17
Madzik napisał/a:
choc ja z rodzicami ograniczylam liste gosci,a druga strona nie chce tego zrobic, no bo co ludzie powiedza, bo to pierwsze wesele w rodzinie i trzeba dobrze wypasc.... i nie da sie im nic wytlumaczyc
no to troszke przesada,to wy przyszli panstwo mlodzi nie macie nic do gadania? Jak my z L robilismy liste gosci to sami pisalismy kogo bysmy chcieli zaprosic,a rodzice ewentualnie dodali jeszcze kogs kogo my pominelismy,a poza tym to nie lubie takiej pokazowy
Madzik napisał/a:
no bo co ludzie powiedza
a co ludziom do tego,to ma byc wasz najwspanialszy (poki co) dzien w zyciu,wiec wbijac w to co ludzie powiedza,bo ludzie gadali,gadaja i beda gadac
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 426 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-21, 11:52
Może niech Twój połowek poważnie porozmawia ze swoją mamą. Albo jak ona taka mądra i chce popisówy, to niech zapewni sama nocleg gościom których wy moglibyście wykreslić, a ona ich chce
Madzik , a mi się tam wydaje, że sprawa się rozejdzie po kościach. teściowie się zastanowią, podliczą pieniądze i podejmą słuszną decyzję nie ma co od razu na nich naskakiwać. kochać ich nie musisz, ale warto żyć w zgodzie coś o tym wiem
Kiedy mialam 15 lat nagle odeszla moja mama swiat mi sie zawalil na glowe zostalam z ojcem ktorego raczej nie lubilam i siostra ktora miala juz swoja rodzine i raczej malo czasu dla mnie.Zostaly wtedy tylko imprezki i znajomi co wtedy wydawalo mi sie najleprza zecza jaka mam.POMYLILAM SIE! Wszyscy zawiedli.Kiedy skonczylam 19 lat postanowilam ze wyjade za granice do pracy i pojechalam.Prace znalazlam calkiem dobra poznalam(tak mi sie wydawalo)cudownego czlowieka zakochalismy sie w sobie po uszy i tak tkwilismy w tej milosci przez ponad 2 lata az nie okazalo sie ze jestem w ciazy.Kiedy sie dowiedzial przez pierwsze 2 miesiace byl cudowny i wspanialy a pozniej zaczely sie schody zaczol pic awanturowac sie.Nie zastanawialam sie dlugo wrocilam do polski problem byl tylko jeden znowu do ojca(no trudno)Urodzil sie Kubus jego tata widzial go ostatni raz jak mial 2 tygodnie (ma juz 7 lat)nigdy wiecej sie nim nie interesowal. przez 5 lat wychowywalam go sama i uwiezcie nie bylo lekko az ktoregos dnia poznalam mojego obecnego meza. Nie trwalo to wszystko dlugo bo zaledwie 4 miesiace jak zdecydowalismy sie na slub, Bylam w siudmym niebie przedewszystkim dlatego ze bede mogla wyprowadzic sie z mojego rodzinnego domu. Slub byl cudowny a wesele huczne i bardzo udane.Pozniej przeprowadzka i......... zaczelo sie zniknol ojciec pojawila sie tesciowa!!!!!!!!!!!
Za 8 miesiecy po slubie mialam urodzic Kacperka przez pierwsze trzy mojego mieszkania u niej byla slodka i cudowna a pozniej zaczela pokazywac pazury i tak jest do dzis.Traktuje ja jak powietrze bo stwierdzilam ze lepiej sie nie odzywac jak powiedziec za duzo. Ma my w tej chwili juz trojke dzieci i maz pracuje sam ona ma rete i oprocz tego dorabia sprzataniem na zycie ani na oplaty bierzace typu prad gaz itd nie daje zlamanego grosza uzywa kosmetykow leprzych niz ja i na ciuchy wydaje tyle ze przez caly rok tyle nie wydaje.Zaznacze jeszcze ze w domu pomocy od niej zero bo ani nie sprzata ani nie gotuje dziecmi tez sie nie zajmuje.wiec pytam czasami mojego maza dlacego tak jest zawsze slysze bo to jest moja mama i tak ma byc,mam juz dosc i czasami mysle o tym zeby sie spakowac zabrac dzieci i isc z tad!tylko czy to cos da????????????Poradzcie dziewczyny co robic(jesli mozecie)Musialam sie wygadac dobrze ze choc wirtualnie mam do kogo.
Z mamusia trudno wygrac.... facet czesto mysli ze jest cos winny rodzicom ze pomagali mu przez cale zycie i owszem ale nie w formie splacania ich! Chyba nic innego nie mozna zrobic jak tylko postawic na swoim i zaczac wjezdzac na ambicje mezowi ze odbiiera od ust swoim dzieciom zeby zaspokoic i uszczesliwic mamusie! Pamietaj ze jak sie da palca, wezma reke! Dalej moze to sie tylko poglebiac.
Ja jeszcze mężatką nie jestem ale zapowiadać sie może podobnie Teściową mam faną dosyć- można z nią porozmawiać. Tyle że mój jest wpatrszony w Mamusie ogólnie teraz mi to nie przeszkadza, nabijam się czasami tylko z niego, a moja przyszla teściowa jak dotąd nie próbuje się wtracać w nasz związek.
ale w przyszłości mam pewne obawy. Jako iż jestem osobką skrzywioną zawodowo, zażyczyłam sobie sporządzenie intercyzy przed ślubem, co ogólnie nie podoba się specjalnie mojej teściowej- ale co tam
nie wiem na ile moja teściowa, przyszła teściowa, jest szczera. niby ze mną rozmawia, usmiecha się, z drugiej strony zasami dziwnie reaguje, wali teksty, z których wynika, że nigdy nie bede tak doskonała jak ona. wkurzyła mnie reakcja na wiadomośc, że w przyszłym roku organizujemy slub, o matko- rzeczywiście tragedia u ludzi w naszym wieku, nie oczekujemy od niej kasy, sami zbieramy na zorganizowanie wesela. ale po jej " radości" mi sie odechciewa wszystkiego. niby Michał nie jest strasznie zapatrzony w mamusie, ale...mama to mama
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Wczoraj mnie troszke zaskoczyli. Mowa była o weselu no i my mówimy co mamy i za ile mniej więcej taka luźna rozmowa a teśc nagle , że nie mamy szaleć bo się zadłużymy i zaczniemy nowe zycie z długami Na to ja sie odezwałam ( bez kłótni bo nie uważam , ze kłótnie z nimi do czegoś doprowadzą ) , że mogliśmy zrobić inaczej być razem jeszcze z parę lat bez slubu odkładać i dopiero wtedy a poza tym my naprawde patrzymy na ceny ale nie zrezygnuje z kamerzysty fotografa czy ładnych obrączek
No i zmienili momentalnie front , że dobrze robimy bo w końcu kiedys dzieci a nie jesteśmy juz nastolatkami itp .Odezwała się chyba w nich katolicka natura , ze jak dzieci to tylko w małżenstwie
A pamiętam jak na początku teściowa nie mgoła pojąc jak chcemy mieszkać bez ślubu
A mi teściowie <przyszli> i rodzice zaoferowali iż zafundują nam wesele - ale my już mamy miej więcej potrzebną sume:) tak też dostaniemy od nich większą sume w prezencie
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 443 dni temu Posty: 36
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: 178
Włosy: Brązowy
Wysłany: 2008-11-25, 11:01 Ja on i ona (teściowa ;))
Wiam. Za kilka miesięcy palnuję zamieszkać z moim narzeczonym. ponieważ jest to dom jego rodziców zamieszkam rownież z jego matką. Jest najmłodszy z rodzeństwa i tylko on sie nie wyprowadził więc planujemy tam założyć naszą rodzinkę. Mamy swoje piętro z dwoma pokojami i łazienką wieć tyrochę iejsca dla siebie. Mam pytanko jak to jest u was. Bo teraz jeźdzę tam na wekendy albo dłuższe wakacje i na razie jest ok. Jego mama nawet trzyma bardziej ze mną niż z nim. Ale słyszałam że po ślubie teściowe pokazują pazurki. Nie wyznaczamy na razie żadnych granic ale boję się co będzie później
[ Komentarz dodany przez: Donn: 2008-11-25, 11:35 ] przeniosłam do odpowiedniego działu i tematu
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 205 dni temu Posty: 206 Skąd: Grodzisk Maz.
Profil: Stan: mężatka
Partner: Sławek
Nastrój:
Wysłany: 2008-11-25, 11:16
kasia1111 ja przez 4 lata mieszkałam z rodzicami męża i nie wspominam tego najmilej Wydaje mi się tez , ze to zależy od człowieka jaki jest. Ja się jakoś krępowałam. Teraz mieszkamy na jednym podwórku ale w oddzielnych domach i omijam dom teściów jak mogę najdalej Nie mogę znieść teściowej, mimo to , że na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się ok, ale to tylko pozory. Ona tylko czeka , kiedy by mi tu coś przygadać
Ale to nie znaczy , że u Ciebie będzie tak samo trzymam kciuki
Ja mysle , że też troche jest tak , że człowiek nasłuchał sie opowieści o teściach i teraz w każdym słowie probujemy dostrzec ukryte zamiary a to nie zawsze tak jest . Poza tym z obserwacji zauważyłam , że często wymawiając swoje zdanie robimy to w sposob mało taktowny .
Nie jest łatwo mieszkac z rodzicami ani z tesciami ale można dojśc do jakiegos kompromisu . No chyba , że tesciowie to juz przypadek nie do przezycia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum