Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 273 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-14, 15:42
No to co ja mam powiedzieć, jak zawsze mi się wydawało, że rodzice R mnie lubią a na zaręczyny jego tata powiedział: " no cóż- jak se pościelisz tak sie wyśpisz"
Strasznie mnie to zabolało, ryczałam później parę godzin, Miś zadzwonił więc do domu jeszcze raz i pogadał z nim i tata mu wyjaśnił: "bo ty mój synek jesteś, zazdrosny sie zrobiłem i to był szok"
ale jednak miłe to nie było i dalej to pamiętam, tym bardziej, że tak namawiałam r żeby do domu zadzwonił i nie mogłam sie doczekać aż im powiemy. Eh...
Moi przyszli teściowie ciesza się i mam z nimi super kontakt.......lepszy niz z moimi.bo tutasj humory jak wiatr zawieje ..... wystarczy , że cos nie po jej mysli i od razu foch .dlatego ewentualne przygotowania do slubu robimy sami
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 273 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-16, 12:56
No ja właśnie myślałam, że będziemy mogli na nich liczyć, ale chyba jednak lubili mnie dopóki byłam jego dziewczyną (może myśleli, że jedna z wielu) a jak zaczeło sie robic "poważniej" to od razu inaczej "śpiewają" i już tacy mili nie są. Dla mnie.
Ale zobaczymy co będzie jak pojedziemy na wakacje do polski (na 2 tyg) mam nadzieję, że nie będą mu nic wybijać z głowy hehe Nie no raczej wiem, że nie będą ale jednak pewna już nie jestem po tym
Calineczko no i najlepiej, że sami- przynajmniej będziecie wiedzieli, że wszystko jest po waszemu a nie "bo mama tak chciała" czy cos:)
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 274 dni temu Posty: 2227 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-16, 12:59
impresja, a moze jego tata tak tylko palnal bez zastanowienia?Nie mile to bylo i powinien cie przeprosic,ale moze poprostu z zaskoczenia akurat to przyszlo mu do glowy?
No ale jak juz piaslam wczesniej,nie wazne czy oni Cie lubia,najwazniejsze ze r cie kocha a ty jego,chociaz wiem ze milej by bylo wiedziec,ze jestes lubiana i akceptowana przez jego rodzicow
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 273 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-16, 14:35
oj angik1683 dzięki wielkie , jakoś miło mi się zrobiło jak przeczytałam Twojego posta Być może było to z zaskoczenia, ale ja jestem taka ze wszystko mnie boli itp, nadwrażliwa nooo hehe, więc jak powiedziałam wszystko się okaże jak pojedziemy na wakacje...
No i jasne, że najważniejsze że R mnie kocha:P Ostatnio napisał mi (jak mi było tak smutno przez jego tatę)-
Gdy kogoś nasza miłość nie cieszy
To mnie to już tylko śmieszy
I choćby świat cały mówił że nie
to ja wiem że kocham Cię
Pierwsze starcie z tesciowa mam juz za soba A poszlo o to, ze.... wesele pewnie zrobimy w moim Sandomierzu, mamy upatrzona sale, w sierpniu idziemy ogladac i moze juz zarezerwujemy Wojtek ma do Sandomierza 60 km i jego mama wymyslila, ze bedziemy musieli wynajac wszystkim (!) gosciom noclegi, bo to przeciez tak daleko A on ma liczna rodzine, to chyba bysmy musieli wszystkie hotele, zajazdy, motele itp w Sandomingo wynajac, pomijajac fakt jakie to beda koszty No to mowie, tlumacze... ze mozna wynajac autobus... no to nie foch "raz sie bierze slub i mozna sie poswiecic finansowo" No jejku...
o kurde to niezle z jednej strony glupio zeby wracali a z drugiej...moze mogliby sami sobie za nocleg zaplacic ale czy to tak wypada? hmmm... ciezka sprawa...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Madzik , tzn ja chyba rozumiem Twoją teściową. autobus nie jest wygodną sprawą dla gości, bo sa uzależnienie od większości, nie pojadą do domu kiedy będą chcieli i może to stanowić dla nich problem. Porozmawiać możecie raczej o kwestii finansowej... albo o ewentualnym zmniejszeniu liczby gości od strony twojego narzeczonego.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 274 dni temu Posty: 2227 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-19, 12:37
Madzik , no troszke bym sie tutak zgodzila z twoja tesciowa,bo tluc sie autobusem o 5ej rano 60km to by mi sie nie widzialo Moze pomyslcie o zmniejszeniu liczby goci,lub poszukajcie jakiegos taniego noclegu dla gosci np.w internatach szkolnych
no troszke bym sie tutak zgodzila z twoja tesciowa,bo tluc sie autobusem o 5ej rano 60km to by mi sie nie widzialo
no z jednej strony to rozumiem, ale....
angik1683 napisał/a:
Moze pomyslcie o zmniejszeniu liczby goci
o tym nawet nie chce slyszec, bo wszyscy sa wazni i co bedzie jak sie obraza
angik1683 napisał/a:
poszukajcie jakiegos taniego noclegu dla gosci np.w internatach szkolnych
niestety nie ma u mnie nawet czegos takiego wszystko juz przejrzalam, liczba miejsc w hotelach jest ograniczona a te ceny
Ja nie wiem jak to zalatwic
[ Dodano: 2008-05-20, 10:43 ]
Noo ale moze jak sama zobaczy cennik... bo moi rodzice sie nie zgodza za to wszystko zaplacic zwlaszcza ze sama mam rodzine z daleka i bede musiala ich "przechowac" gdzies ... to moze jednak ograniczy liste gosci No chyba ze namioty rozbijemy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum