Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 230 dni temu Posty: 6236 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-19, 22:40
Mirabelka__22, ja ciebie doskonale rozumiem kobieta powinna dostac odpowiedznia ilosc uwagi od faceta i powinna czuc sie doceniona, my to po prostu lubimy i naprawde jestesmy jak kwiatki
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 230 dni temu Posty: 6236 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-19, 23:23
No to skoro tak to juz nie trzeba o niczym z nim rozmawiac bo on sam sobie poczyta to co bylo wczesniej i to co jest tteraz i zobaczysz na pewno cos do niego dotrze
a jak sie zalogowal to juz duzy plus dla niego
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 363 dni temu Posty: 3588 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-06-20, 00:30
Cytat:
Poprostu cieszcie się z tego że z wami jest, on naprawdę nie jest z przymusu. Mężczyzna jest takim stworzeniem że jeśli męczy się z kobietą, to idzie do innej. Jeśli z wasi mężczyźni z wami są, to znaczy że jest im dorze z wami
no właśnie idzie do innej co nie oznacza że zostawia tą pierwsząto kobiety odchodzą jak im jest naprawde źle,jak juź nic nie da sie zrobic.i ja nikdy nie usiłowałam nic naprawiac na siłe,a jak już to zmiany zaczynałam od siebie,nie pytając czy on uważa je za potrzebne i póki co sie nie myliłam,trzeba poprostu działac a nie gadac.wiadomo że facet raczej nie powie otwarcie co mu nie pasuje.tu potrzebna jest ta babska intuicja.
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Dołączyła 86 dni temu Posty: 6 Skąd: Nibylandia
Profil: Imię: Fiona
Stan: zakochana
Partner: Księciu z bajki
Wysłany: 2008-09-18, 15:14
Nie brać wszystkiego zabardzo do siebie ... przymykać oko na błachostki,podejść poważnie do konkretnych problemów - Konkretne problemy to oczywiście dla kazdego co innego
Ja jestem w związku od prawie 2 lat.. wczesniej dość często sie kłóciliśmy i to dosłownie o jakieś totalne bzdury.. oboje stwierdziliśmy, że to do niczego nie prowadzi.. teraz wiemy że czasem trzeba iść na kompromis, czasami ustąpić i kierować sie dobrem połówka/połówki...jak ja mam zły dzień W. wie, że lepiej mnie nie prowokować, - jak on ma to ja wtedy czekam aż mu przejdzie dla nas jest tak dobrze.. fakt, że czasami jakieś sprzeczki są no bo jak to tak bez tego??!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum