Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 471 dni temu Posty: 410 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2008-03-03, 16:21
Nymphadora napisał/a:
To na pewno głupio brzmi
Hm.. nie głupio.. to sa realia. Utrwalił sie taki stereotyp chyba , ze jesli sie kocha to wszytsko inne przestaje w zyciu przeszkadzac. Tak nie jest.. jest wiele sytuacji, w ktorych sama milosc - choc wielka - nie wystarcza. Ale tak jak wyzej kolezanka napisała.. miłosc oczywiscie to podstawa i wiekszosc.
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
hmm...ja mieszkam z chłopakiem już od roku i coraz częściej sie kłócimy. Najczęściej o jakieś drobiazgi, fakt, ze szybko zaraz sie godzimy, ale już mnie to strasznie meczy. Ja chce dla nas jak najlepiej, dla niego tez.Tylko on chyba tego nie rozumie...Ostatnio jestem strasznie drażliwa i nerwowa(prywatne sprawy), a on jeszcze specjalnie robi mi na złość i dokucza... a już jak nie jest po jego myśli, to jest wielka burza. Czy taki związek ma sens?Wiem, że kompromis i jeszcze raz kompromis...ale już nie mam siły...
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 233 dni temu Posty: 163 Skąd: księżyc :D
Profil: Wzrost: Taaka duuża oo o, o taka :)
Włosy: ciemny brąz
Wysłany: 2008-04-11, 20:40
Bardzo ciekawy temat . Myślę, że jako takiej recepty na to nie ma, ale tak przyjemnie jest sobie powyobrazac co i jak Jestem bardzo młodą osóbką i dużego doświadczenia nie mam, ale już wiem, jakby było mi najlepiej...
1. "Naprawde kochać potrafi tylko wolny człowiek, drugiego człowieka - za jego wolność". Nie chciałabym mówic mojemu mezczyznie co ma robic, czy raczej czego ma nie robic. Nie chce byc jego druga mama. Bóg dał mu serce i rozum i powinien doskonale wiedziec, czy np. wieczor z kolegami uwienczony wizyta w klubie ze striptizem jest na miejscu, czy nie. nie oznacza to, ze zyczylabym sobie aby ktos byl mi podporzadkowany, lub ja jemu. tylko wolni, szczesliwi ludzie moga stworzyc zdrowy, szczesliwy zwiazek. jednak jest sfera w zyciu zarezerwowana wylacznie dla dwojga.
2. hmm.. duzo niby tego w glowie siedzi, ale jak przyjdzie co do czego to ciezko spisac
oo juz mam! chcialabym aby kazdy mial w zyciu pasje, cos co pozwoli sie realizowac i rozwijac. po prostu uwielbiam ludzi z pasja.
3. mimo wszystko - pozostawic sobie czastke siebie... tylko dla siebie. Widzialam takie pary, ktore robily wszystko razem, doslownie kazde wyjscie razem i po 2-3 latach skutek byl oplakany.
4. dbac o "starych" przyjaciol. nie odcinac sie od nich, gdy tylko spotkamy druga polowke/polowka
i na koniec [chociaz kolejnosc jest bez znaczenia]. po prostu kochac, szanowac i byc szczerym.
sa to w pelni subiektywne odczucia, niejakiej Cropci...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 211 dni temu Posty: 3067
Profil:
Wysłany: 2008-05-02, 12:40
No tak, wszystko pięknie, tylko co zrobić gdy facet przestaje się starać, zabiegać o spotkania, wpadać z kwiatami? Gdy w tygodniu całą jego uwagę i czas absorbuje praca? Co zrobić gdy zaczął uważać że jego brak uwagi, czyli "po prostu inna miłość niż taka którą wyobrażała sobie kobieta" jest rzeczą normalną? "I jeśli ma być dobrze to będzie"...?
Jestem załamana, czuję się nieatrakcyjna i nieważna dla niego.. Ponad 3 lata jesteśmy razem, on uważa że to świadczy o tym że świetnie się rozumiemy...i dobraliśmy...
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 510 dni temu Posty: 11005 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-02, 12:44
Mirabelka__22, po pierwsze, jak zwykle ... czy rozmawiałaś o tym ze swoim partnerem?
poza tym po jakimś czasie najczęściej opadają te emocje związane z pierwszym zauroczeniem i motylkami w brzuchu tak bywa
zaczyna się normalne życie czyli właśnie praca, zmęczenie itd
czujesz się nieatrakcyjna? nie zwraca na ciebie uwagi? pomóż mu w tym idź do kosmetyczki, do fryzjera, kup ładną bieliznę, albo sukienkę i przygotuj wieczorek dla was ! oszaleje
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 412 dni temu Posty: 5566 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-05-02, 13:01
Mirabelka__22, tak jak pisala cerrata, przede wszystkim rozmowa, a jesli nie przyniesie rezultatow to zrob przyjemnosc dla siebie, idz do fryzjera i totalnie zmien fryzure, kup sobie jakis extra ciuch na ktory masz ochote od dawna ale szkoda ci kasy, zaszalej.Sama poczujesz sie atrakcyjniejsza, a to jak my sie czujemy jest odczuwalne dla otoczenia,wiec nawet jesli maz nie zauwazy zmiany fryzury (moj facet nigdy sam nie zauwaza roznicy) to zauwazy ten "blysk" w twoim oku.
Albo popros go zeby ktorys weekend poswiecil tylko tobie i zeby sprobowal odlozyc wszystkie inne sprawy na bok, zaplanuj cos wyjatkowego co sprawiloby przyjemnosc i tobie i jemu.
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Wiek: 26 Dołączył: 200 dni temu Posty: 53 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-06-19, 21:42 Wrodzone ulepszaczki.
Widzę dziewczyny, że chciałybyście naprawiać nawet to co naprawy nie potrzebuje.
Chciałybyście idealnego związku, choć nie zdajecie sobie sprawy że nawet jakby był taki jak wymarzyłyście to i tak szukałybyście co by tu jeszcze zmienić. Właśnie poprzez poprawianie na przymus psujecie wasze relacje z mężczyznami bo oni z kolei czują że przez to jest wam źle, a niewiele jest gorszych rzeczy dla faceta niż świadomość że jego kobieta jest z nim nieszcześliwa.
Nie próbujcie poprawiać nic na przymus, nie pytajcie nieustannie faceta czy czuje się z związku dobrze. Poprostu cieszcie się z tego że z wami jest, on naprawdę nie jest z przymusu. Mężczyzna jest takim stworzeniem że jeśli męczy się z kobietą, to idzie do innej. Jeśli z wasi mężczyźni z wami są, to znaczy że jest im dorze z wami.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 215 dni temu Posty: 1033 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Ania
Włosy: mow mi ruda
Wysłany: 2008-06-19, 21:49
paul14x, wez pod uwage fakt ze nawet jesli ty uwazasz ze cos poprawy nie wymaga to nie znaczy ze dla kobiety w zwiazku jest to problemem blachym... I skoro zali sie tu i oczekuje pomocy to nie znaczy ze chce zmieniac swojego partnera tylko siebie...a czlowiek uczy sie przez cale zycie...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 211 dni temu Posty: 3067
Profil:
Wysłany: 2008-06-19, 22:18
skinnybitch, widze ze moj skarb kieruje te slowa do mnie... Tylko ze ja nie chce nic naprawiac... Potrzebuje uwagi a gdy jej nie dostaje uwazam ze cos jest nie tak...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum