Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 



Poprzedni temat :: Następny temat
Przepis na udany związek
Autor Wiadomość
Viagra 
!!!





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 491 dni temu
Posty: 5526
Skąd: Leeds

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-07-24, 12:58   

Ohhh jak ja kocham niespodzianki, <zakochany> <zakochany> tylko jakoś mój wybranek nie jest zbyt pomysłowy :-( i jakos do ich robienia nie kwapi sie zbytnio :-(
 
 
REKLAMA







Niunia 





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 487 dni temu
Posty: 186

Profil:
Imię: Marta
Wzrost: 170 cm
Włosy: czarne
Wysłany: 2007-07-24, 13:16   

udany związek=ZERO KŁAMSTW!!!nawet tych najmniejszych!!!

wiem, bo sama niedawno zawaliłam w tej kwestii. i nie chodzi tu o kłamstwa w stylu zdrady czy chęci zrobienia tej drugiej osoby w bambuko...
tylko np.:
Mój Kotuś pyta sie mnie czy byłam u kumpeli, a ja na to "nie" (chociaż oczywiście byłam),
albo:
Mój Kotuś pyta sie mnie czy uczyłam sie do egzaminu, a ja na to "tak" (ale sie nie uczyłam)...
i najgorsze jest to, że nie wiem czemu to robie, bo przecież takie głupoty nie zagrażają nam a mino tego to jest silniejsze ode mnie! no i ostatnio przyłapał mnie Koteczek na takim kłamstewku i było ciężko :-(
przez trzy dni, kiedy sie spotykaliśmy wogóle mnie nie dotykał, nie całował, nie patrzył na mnie, nawet sie zbytnio nie odzywał...aż wkońcu mni wybaczył ale straciłam jego zaufanie przez własną głupote!!!nigdy sobie tego nie wybacze dlatego wiem, że nie warto kłamać jeśli się kogoś bardzo kocha!!!
_________________
NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...
 
 
cerrata 





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 510 dni temu
Posty: 11005
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-07-24, 13:24   

Viagra napisał/a:
Ohhh jak ja kocham niespodzianki, <zakochany> <zakochany> tylko jakoś mój wybranek nie jest zbyt pomysłowy :-( i jakos do ich robienia nie kwapi sie zbytnio :-(


a u mojego różnie z tym jest ;)
_________________
 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 724 dni temu
Posty: 2960
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-24, 14:45   

fakt, niespodzianki są milusie, albo takie po prostu miłe gesty :) wtedy sie czuje, że związek jest nadal taki.. "świeży" :D
 
 
cerrata 





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 510 dni temu
Posty: 11005
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-07-24, 19:43   

no właśnie! ;)

gdzieś tu kiedyś rozmawiałyśmy o tym, ze facet jak już jest długo w związku to myśli, że już nic więcej nie trzeba... ;)
_________________
 
 
luna 





Informacje:
Wiek: 50
Dołączyła 488 dni temu
Posty: 282

Profil:
Wysłany: 2007-07-31, 12:34   związek

Zgadzam się z wszystkim co napisałyście, ale trzeba dodać że musi być miłość z obu stron i chęć bycia razem.Bywa trochę inaczej znam z okolic znajomych- są bo tak się złożyło.Żyją w jednym domu ale obok siebie-straszne.pytam po co -odpowiedz-bo u nich w rodzinach nie było rozwodów.
I powiedzcie jaki ma to sens?
 
 
 
cerrata 





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 510 dni temu
Posty: 11005
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-08-01, 13:17   

eh...
różnie
rodzice mojej przyjaciółeczki żyją razem sypiają ze sobą, coś tam niby gadali o rozwodzie.. ale ogólnie są takimi wielkimi przyjaciółmi dla siebie, że nie potrafią się rozwieść, bo nie umieliby żyć bez siebie..
_________________
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 718 dni temu
Posty: 4318
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-08-04, 21:50   

cerrata napisał/a:
są takimi wielkimi przyjaciółmi dla siebie

no i bardzo ładnie, bo przyjaźń w związku też stoi na jednym z pierwszych miejsc :!:
_________________


 
 
 
cerrata 





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 510 dni temu
Posty: 11005
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-08-05, 00:03   

hie hie, tylko nie wiem czy tam jest miłość.. ;)
ale ogólnie rodzicki są świetni ;)
_________________
 
 
luna 





Informacje:
Wiek: 50
Dołączyła 488 dni temu
Posty: 282

Profil:
Wysłany: 2007-08-05, 12:33   miłość

pamiętam moich rodziców i dziś kiedy nie już mamy a sama jestem mamą dorosłej córki wiem jak oni żyli. Nie było miłości tylko zasady i każdy sobie,ojciec bywał w domu.Rozwód nie wchodził w rachubę , ale żal mi mamy była i istniała , ale nie żyła.
 
 
 
SexyBack 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 274 dni temu
Posty: 15
Skąd: Slask

Profil:
Imię: Ann
Wzrost: 172
  Wysłany: 2008-02-27, 21:27   Co wam sie podoba a co byscie zmienily w waszych zwiazkach..

Halo girls 8-) Tak sobie myslalam dzis i sie zastanawiam jak to jest w innych zwiazkach...Czy jest wogole przepis na idealny fajny dograny zwiazek? Bo jak tak patrze na innych ludzi to czasem wątpie w idealność...Co o tym myslicie...Ja chce stworzyc cos INNEGO,pieknego z moim boyem. Nie tylko zeby teraz bylo super ale pozniej tez....Nawet po 1.5 roku bycia razem. :-) :-) 8-) ;-) [/b]
_________________
"Nigdy nie odchodze od swojej koleiny"
Leo da Vinci
 
 
roksiakb 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 267 dni temu
Posty: 59

Profil:
Imię: Roksana
Partner: Adrian
Wysłany: 2008-02-27, 21:29   

Ja z moim jesteśmy już razem ponad 4 lata, i mogę teraz powiedzieć, że nasz związek jest idealny :lol:
 
 
SexyBack 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 274 dni temu
Posty: 15
Skąd: Slask

Profil:
Imię: Ann
Wzrost: 172
Wysłany: 2008-02-27, 21:41   

To fajnie masz :-D :-) ciesze sie ;-) fajnie ze sa jeszcze fajne zwiazki z dlugim stazem. bo ja juz zwatpiłam szczerze...Po tym co widze w TV i slysze wszedzie.... :shock:
Gratuluje Tobie i tak trzymajcieeeeeeee :lol: ♥ ♥ ♥ Oby wiecej takich par!!!

ciao bambino ;-)
_________________
"Nigdy nie odchodze od swojej koleiny"
Leo da Vinci
 
 
roksiakb 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 267 dni temu
Posty: 59

Profil:
Imię: Roksana
Partner: Adrian
Wysłany: 2008-02-27, 21:47   

Oj - na początku nie było tak fajnie - musieliśmy się dotrzeć... odkąd zamieszkaliśmy razem (oczywiście nie mówię o pierwszych miesiącach - to było wzajemne poznawanie) jest super - i ciągle jest coraz lepiej...
 
 
Ninka 




Informacje:
Dołączyła 327 dni temu
Posty: 1855
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2008-02-28, 03:56   

ok wszystko sie zgadza kompromis - ale gdzie jest granica kiedy trzeba powiedzec dosyc?Ile mozna isc na kompromis ile mozna drugiej osobie schodzic z drogi zeby tylko nie zdenerowac.

Dobrze wiecie ze moj zwiazek jest nieudany i to przez duze N :-( i nie wiem dlaczego?Nie wiem czy to przeze mnie?Bo jestem uparta(zreszta tak jak i on)Ale ostatnio naprawde dla swietego spokoju schodze jemu z drogi zeby tylko nie bylo awantur i klotni a on i tak zawsze znajdzie pretekst do tego zeby sie o cos przyczepic


a i jeszcze jedno ...... ile czasu trwa "DOCERANIE SIE"????????Bo ktos mi powiedzial ze sie chyba jeszcze nie dotarlismy? :roll: My znamy sie juz chyba z 10 jak nie wiecej lat po slubie jestesmy juz 4 lata wiec my to sie chyba juz przetarlismy a nie dotarlismy? :-P
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Twój sklep z bielizną

Szlachetny Smak

Grupa niezależnych analityków, rzeczoznawców, ekspertów, brokerów

Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

Vichy

Fryzjer

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich

Hurtownia opakowań Jana