Informacje: Wiek: 17 Dołączyła 88 dni temu Posty: 8 Skąd: Elbląg
Profil: Imię: Aga
Wzrost: 160
Włosy: brązowy
Stan: wolna
Wysłany: 2008-08-24, 20:51
i to mnie najbardziej dziwi...ze odkochał się od tak...bo rpzychodził do mnie z kwiatami zabierał do kina i wogole wszystko co chciałam to miałam....taki był zakochany a to wszytsko nagle pękło jak bańka mydlana...:(
_________________ Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby gdy usiądziesz obok niej i będziesz wiedzieć,że ona już nigdy niebędzie Twoja...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 370 dni temu Posty: 2843
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-08-24, 21:15
arsena17 napisał/a:
chciałabym się na nim zemścic....
Po co Skoro nie obchodzily go twoje uczucia jak Cie zdradzal to myslisz, ze teraz cos go bedzie obchodzic ze go zaboli Niby co i dlaczego
Wedlug mnie zemsta na kims takim to zly pomysl........ daj sobie z nim spokoj.
_________________ ..... Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie .....
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 231 dni temu Posty: 2908 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Mila
Partner: L.
Wysłany: 2008-08-24, 21:19
Najlepszą "zemstą" bedzie to, jak pokażesz mu, że masz go w nosie i nie robi już wrażenia na Tobie...
Udawaj na początku, postaraj się, kobiety potrafią takie rzeczy
Z czasem zapomnisz naprawdę
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 370 dni temu Posty: 2843
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-08-24, 21:26
Kahela napisał/a:
potem to już zależy od Ciebie, jak potoczy się Wasza historia...
Jestes mloda laska, z czasem poznasz kogos bardziej wartosciowego. No sorry jesli facet Cie zdradzal i to z kilkoma, to to nie jest dobry material na chlopaka
_________________ ..... Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie .....
czas na moją historię.
A mianowicie dla mojego ex poświeciłam swój poprzedni związek.
Nie zdradziłam, po prostu gdy pomiędzy nami zaczęło coś się tworzyć zakończyłam poprzedni związek. Nie chciałam nikogo ranić zdradą.
Byliśmy razem przez prawie 2 lata.
Na początku byliśmy z sobą bardzo szczęśliwi.
jednak ostanie pół roku to był koszmar.
coraz trudniej było nam się z sobą porozumieć, zaczęły się imprezy (gdy chciałam na którąś z nich iść, słyszałam iż to są męskie i będzie się wstydził mnie zabrać, ale jak się potem okazywało dziewczyny jego kolegów tam były).
A ja wierzyłam we wszystko jak głupia.
z czasem zupełnie przestał się mną interesować, bywało iż był arogancki.
kiedyś przyjrzałam jego telefon i jak się okazało miał mnóstwo zdjęć swojej "koleżanki".
znalazłam też zdjęcie bielizny, gdy zapytałam co to jest powiedział, ze kolega kupił swojej dziewczynie i chciał najpierw komuś pokazać aby nie popełnić jakiejś gafy z wyborem tego prezentu. uwierzyłam chociaż teraz gdy na to patrzę nie wiem jak mogłam być aż tak głupia.
jak się potem okazało to było zdjęcie przesłane również przez tą koleżankę. chciała zapytać czy mu się podoba.
Nie mówiąc już o ciągłych SMS i strzałkach nawet w mojej obecności.
Z czasem nawet nie miał ze mną o czym, rozmawiać jak twierdził.
mówił, że to wszystko co się dzieje w naszym związku to moja wina ale zawsze zaprzeczał gdy mówiłam że mnie zdradza.
kiedyś zapytałam czy już mnie nie kocha.
a on powiedział, że nie mam zadawać takich pytań i dodał "a co chcesz usłyszeć"?
zabolało to strasznie ale wtedy byłam jeszcze naprawdę strasznie naiwna.
dodam iż już wtedy byliśmy zaręczeni.
potem jeszcze spędziliśmy wspólnie kilka weekendów.
aż do kolejnej imprezy na której był sam.
był to slub jego kolegi (najlepszego) na który ja nie zostałam zaproszona.
byłam dopiero na poprawinach.
w drodze na nie mówił tylko że dobrze sie bawił i były same super laski, a ja wiedziałam ze to już koniec.
ja cały czas przesiedziałam w ubikacji gdzie płakałam albo pisałam sms-y do przyjaciół.
natomiast gdy byłam gdzies blisko to piłam z innymi bo on mnie unikał.
najbardziej boli mnie to, ze mnie w taki sposób zostawił a mianowicie bez słowa.
tego dnia odwiózł mnie do domu, jeszcze rano rozmawialismy z soba przez telefon następnego dnia a od wtedy rzestał się zupełnie do mnie odzywac.
i tak do dzisiaj.
czułam się strasznie wykorzystana tym bardziej iż potem zrozumiałam iż wykorzystywał mnie tylko do "jednego". a ja mu tak ufałam....:-(
jak sie dowiedziałam tydzień później od naszego kolegi, faktycznie mnie zdradzał ale z inna. od razu przyjechał mu się nią pochwalić.
najtrudniej mi było przyjąć do wiadomości to, ze był ze mną ale poza mną był ktoś jeszcze, to takie obrzydliwe, poniżające dla mnie...
bardzo cierpiałam, ale teraz jestem już szczęśliwa.
niedługo będą dwa lata jak już nie jesteśmy razem.
a ja jestem z kimś innym bardzo szczęśliwa, mieszkamy razem, szanuje mnie a ja jego i bardzo się kochamy.
jestem z kimś na poziomie.
z perspektywy czasu patrząc o moim byłym nie mogę tego powiedzieć.
a teraz mimo to iż czasami są miedzy nami jakieś nieporozumienia i czasami jest ciężko (ale to chyba jest w każdym związku) potrafimy to wyjaśnić i cieszyć się sobą.
szkoda tracić czasu na smutki i ranienie kogoś...
moze trochę zamotałam ale tak dużo było do napisania.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 370 dni temu Posty: 1752
Profil: Włosy: brązowe
Wysłany: 2008-08-25, 10:15
Ismail, Czytałam Twoją historię i widziałam parę podobieństw do mojej. Niestety po czymś takim człowiek jest jak Lis z Małego Księcia, trzeba bardzo długo go oswajać, żeby znów zaufał.
a teraz moja historia :
Jestem mężatka od prawie czterech lat, a z moim mężem bylam przed slubem 6 lat. BYł moją pierwszą i jedyną miłością i również był moim pierwszym i jedynym któremu sie oddałam i ja jego też byłam pierwszą i "jedyną" , bynajmiej tak zapewniał . Dla mnie to było takie nasze sacrum, byliśmy jedną z niewielu takich par Niestety miłość jest ślepa i głupia, co on potrafił niezle wykorzystać. Od razu po ślubie zaczął interesować się innymi, wciąż odkrywałam coś nowego, a to drugą karte sim od telefonu , z numerami i sms-ami do jakichś panienek ( o ktorej istnieniu wcześniej nie miałam pojęcia ). Innym razem wyszło na jaw , że daje ogłoszenia przez kanał sms, że pozna fajna dziewczyne. No i nie wracanie na noc do domu itp. No a w czasie tych nocnych imprez widziano go z innymi dziewczynami. Cały czas wierzyłam , żę sie zmieni, że sie zagubił .Lecz pewnego dnia nastąpił przełom, już mysłałam , że warto byo9 czekac na jego zmiane, ze w koncu dorósł i zrozumiał. Zrobił się przykładnym mężem i ojcem, a ja w końcu byłam szczęśliwa. Lecz pewnej pięknej niedzieli dokładnie 11 maja jeden sms zmienił moje życie. Napisał do mnie chłopak mojej PRZYJACIółKI czy wiem , że mój mąż sie z nią piep***. Początkowo w to nie wierzyłam , ale pobiegłam do niej i ona sie przyznała!!!! Najgorsze jest to , że wszyscy moi znajomi wiedzieli o tym i nikt mi nie powiedział!! Przez pół roku!!! A ja codziennie chodziłam do niej , zwierzałam się jej, czasem chodziłam tam z mężem. świat mi się zawalił, od tamtej pory jestem całkiem inna osobą, nic mi sie nie chce. Cały czas o tym mysle, jak on mógł to zrobić, miedzy nimi nie ma żadnej chemii, nie spotykali sie, nie mieli romansu!!!! Najbardziej boli mnie to ,że zdradziłmnie z nia, czego w zyciu bym sie spodziewała, poniewaz ona jest gruba, brzzydka, z kazdym chodzi do lozka i jest brudaska!!!!!!! i wszycy nasi znajomi o tym wiedzą!! Jak on mógł!!! Co ja mam robić??????????????????????
Ismail, Czytałam Twoją historię i widziałam parę podobieństw do mojej. Niestety po czymś takim człowiek jest jak Lis z Małego Księcia, trzeba bardzo długo go oswajać, żeby znów zaufał.
To prawda.
Ja bardzo bałam się później zaufać.
Wolałam być sama niż narażać się na to iż po raz kolejny ktoś mnie skrzywdzi.
Na szczęście mój D. był bardzo wytrwały.
Bo ja na początku bardzo się bałam być znowu z kimś.
On mnie kochał a ja Jego, ale mimo to go cały czas odrzucałam.
Ale nie pozwolił mi się zamknąć w sobie i uciec od wszystkiego.
teraz dzięki Niemu jestem bardzo szczęśliwa.
A o tym co było już nie myślę, bo po co...
teraz wiem, ze nie był wart moich cierpień.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum