Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 130 dni temu Posty: 2931 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-07-30, 09:22
oj oj.. z zwielkim zaciekawieniem to przeczytalam...troche podobna sytuacja jaka ja mialam przez 10 miesiecy z chlopakiem.on tez traktowal mnie jak marionetke a ja poza nim to swiata nie widzialam.bil zdradzal wyzywal wykorzystywal a ja i tak nie odeszlam od niego tylko ciagle do niego lecialam jak glupia..teraz sie zastanawiam jak ja moglam byc z takim potworem..on wypisywal do mnie po kazdej klutni ze to sie zmieni ze nigdy wiecej mnie nie uderzy a mijaly 2 dni i on Znowu robil to samo.dlatego odeszlam i nigdy wiecej juz do niego nie wroce bo jestem szczesliwa z innym a on tak jak u ciebie sie tym przejal widzac moje szczescie....wypisuje smsy ,chce sie spotykac ze mna...nawet jego matka do mnie wydzwania;/;/;/ ale ja juz go nie chcem....widzisz czlowiek docenia dopiero po stracie tak samo jest w twoim przypadku.ja jemu powiedzialam ze nigdy wczesniej nie bylam szczesliwa tak jak z tym obecnym i to go zabolalo.widac ze dziewczyna czuje cos do ciebie nadal i ma dobre mysli skoro tak pisze do ciebie takie smsy...ale czasami juz nie warto wchodzic do tej samej wody 2 razy bo nigdy nie bedzie tak jak wczesniej tak pieknie i magicznie.zaczynajac od nowa bedziecie sobie zadawac pytania dlaczego, po co ,co wtedy czulas/es i powstaja konflikty i placze...wyzwiska i znow klutnia a po co to komu...wtedy jeszcze bardziej sie znielubicie...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 370 dni temu Posty: 2843
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-07-30, 09:54
krowka17 napisał/a:
z zwielkim zaciekawieniem to przeczytalam..
Ja tez
takiON napisał/a:
zapomniala skasowac pare esow. Pisala z innym ze go kocha itd.
Czyli to ona pierwsza cie "zdradzila" pisala z innym, bedac z Toba. pisala mu "kocham" a to juz duze slowo.
takiON napisał/a:
Twierdzila ze smsy to nie zdrada
sorry jesli sie pisze do innego faceta kocham cie zdrada jest i nie tylko fizyczna
takiON napisał/a:
Ona dalej błagała. Wróciłem.
Moglo jej nie wyjsc z tamtym, jak pisales mial zone, dzieci.......
takiON napisał/a:
Stracilem do niej czesc szacunku, zdarzalo się ze wyzywalem ja od Kurw i Szmat.
No kochany tak sie nie traktuje osoby sobie bliskiej z ktora tworzy sie zwiazek zwiazek opiera sie na szacunku i zaufaniu, a nie na wyzwiskach i robieniu sobie na zlosc, krzywdzeniu siebie na wzajem badz na ciaglych rewanzach
Fakt popelnila blad, ale Ty tez nikt nie jest nieomylny najwazniejsze to wyciagac wlaciwe wnioski ze swojego zlego postepowania a u was juz pozniej to nie byl zwiazek partnerski tylko robienie sobie przykrosci
takiON napisał/a:
Była już we mnie tak zakochana ze nie docieralo do niej nic.
Kochala Cie i trzeba bylo nie robic jej na zlosc i nie wykorzystwac tego tylko od nowa zaczac sie szanowac Ludzie popelniaja bledy sztuka jest wybaczac
takiON napisał/a:
Mysle o niej co noc. Ostatnio ni stad ni z owad zaczela do mnie pisac smsy.
Moze spotkaj sie z nia........ pogadajcie bardzo sczerze........ moze i ona chce Ci cos jescze powiedziec........
ale tym razem nie baw sie w silnego i zobojetnialego badz szczery ....... powiedz co czujesz.....................
_________________ ..... Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie .....
Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 130 dni temu Posty: 2931 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-07-30, 09:59
katti, pieeeeknie to opisalas podpisuje sie pod tym wszystkim^^
[ Dodano: 2008-07-30, 11:00 ]
najwazniejsze jest to zebys nie udawal takiego meskiego i twardego....bo wtedy to ja zniechecisz do siebie;)wiekszosc facetow boi sie swoich uczuc i boi sie mowic to na glos i pokazywac bo wedlug nich to urazi ich dume meska^^
Informacje: Dołączyła 114 dni temu Posty: 2171 Skąd: Gostyń
Profil: Imię: Klaudia
Stan: panna
Wysłany: 2008-07-30, 11:48
Ja powiem tylko tyle, że nie warto wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Najlepiej kompletnie odciąć się od tej dziewczyny, bo nawet jeśli poszukuje tylko i wyłącznie kolegi, to niekoniecznie Ty będziesz ją tak postrzegał, skoro tęsknisz. Trudne zadanie, ale obydwoje się za dużo nacierpieliście i raczej o przeszłości nie zapomnicie. Brutalne, ale chyba jedyne wyjście.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 215 dni temu Posty: 1033 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Ania
Włosy: mow mi ruda
Wysłany: 2008-07-30, 11:55
takiON, powinniscie sie spotkac i porozmawiac jezeli oboje tego chcecie i tak jak mowi katti badz szczery...Jezeli trzeba bedzie zamknij za soba ten rozdzial swojego zycia....Nie mozna caly czas zyc przeszloscia trzeba isc do przodu rozwijac sie dojrzewac...Wiesz ile cudownych kobiet jest na swiecie...Wiem ze stara milosc nie rdzewieje i nie bedzie to latwe dla ciebie zapomniec ale na stara milosc najlepiej dziala nowa...Musisz wyjsc do ludzi nie zamykac sie wsrod kumpli i alkoholu....Otworz sie na ten swiat a zobaczysz ile zycie moze ci dac dobrego Trzymam kciuki
Informacje: Wiek: 20 Dołączył: 114 dni temu Posty: 3 Skąd: POMORZE
Profil: Imię: Mateusz
Wzrost: 181
Włosy: Ciemne
Wysłany: 2008-07-30, 12:15
ojjj dziękuje za te odpowiedzi, nie sadzilem, ze tyle osob odpowie..
katti napisał/a:
Moze spotkaj sie z nia........ pogadajcie bardzo sczerze........ moze i ona chce Ci cos jescze powiedziec........
ale tym razem nie baw sie w silnego i zobojetnialego badz szczery ....... powiedz co czujesz.....................
krowka17 napisał/a:
najwazniejsze jest to zebys nie udawal takiego meskiego i twardego....bo wtedy to ja zniechecisz do siebie;)wiekszosc facetow boi sie swoich uczuc i boi sie mowic to na glos i pokazywac bo wedlug nich to urazi ich dume meska^^
Nie spotkam sie z nia, nie bede o nia walczyl nie bede szuakl kontaktu. Musze byc silny i twardy nie wyobrazam sobie tego inaczej, bo w przeciwnym razie wyjde na jakiegos kretyna i zrobie z siebie posmiewisko. Duma meska cos w tym jest, Wy kobiety tego nie rozumiecie, wielu facetow to egocentrycy. Mam swoje zasady nigdy nie rozbijam zwiazkow a w tym przypadku narzeczenstwa. Nie boje sie mowic o uczuciach, co nie znaczy ze lubie o nich rozmawiac. Zastanawia mnie tylko to ze w przyszlym roku sie pobieraja. Dlaczego w takim badz razie pisze mi takie chore smsy.. o napisala mi jeszcze ze ostatnio ogladala film ze studniowki naszej i sie poplakala . Z moja mama tez pisze smsy ale to jakies tam duperele. Gdyby byla tak bajecznie szczesliwa to by nic nie pisala, a juz napewno nie takie rzeczy.
katti napisał/a:
Czyli to ona pierwsza cie "zdradzila" pisala z innym, bedac z Toba. pisala mu "kocham" a to juz duze slowo.
To jest wielkie slowo, ale z drugiej strony wraz z uplywem czasu mysle ze moglo byc znacznie gorzej . Wiekszosc z WAS nie mieszka nad morzem nie wiecie co tu sie dzieje w sezonie. Tu wychodzac z dyskoteki na plazy mozna spotkac pary uprawiajace sex srednio co 100m Przyjedzcie do pracy zobaczycie same.
krowka17 napisał/a:
zaczynajac od nowa bedziecie sobie zadawac pytania dlaczego, po co ,co wtedy czulas/es i powstaja konflikty i placze...wyzwiska i znow klutnia a po co to komu...wtedy jeszcze bardziej sie znielubicie...
Zgadzam sie z tym w 100% to jest efekt blednego kola tylko jak znalezc z tego wyjscie
Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 130 dni temu Posty: 2931 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-07-30, 12:26
poprostu....powiedz jej ze nie ma sensu tego ciagnac .zbyt wiele sie nacierpieliscie.nie warto do tego wracac.zwiazek po takich przejsciach nie bedzie mial szans tak jak wyzej napisalam bedziecie sie klucic i wypominac sobie....
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 210 dni temu Posty: 3062
Profil:
Wysłany: 2008-07-30, 12:27
takiON, nie wiem w czym masz problem.. Nie chcesz z nia gadac, nie chcesz zeby wrocila, bo duma Ci na to nie pozwala... Obled..
Dlaczego pisze? A co chcesz od nas uslyszec ze Cie kocha? Ale sorry, to juz Cie chyba nie obchodzi? Bo Ty masz swoja dume..
Skoro nie chcesz to nie odpisuj, urwij kontakt i po problemie.. Napisz ze nie chcesz zeby pisala i tyle, skoro znow masz ja zranic robiac nadzieje, to juz w tym momencie to urwij. Bo jak wnioskuje wasz kontakt jest bez sensu..
Sorki, ale jak przeczytalam o tej dumie to mi nerwy z lekka puscily.. Mam chyba podobnego faceta..
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Wysłany: 2008-07-30, 13:01
Mirabelka__22, zgadzam sie z tobą ..... facet który kocha nie zważa na dumę nie interesuje go to czy stanie sie pośmiewiskiem prawdziwy facet zawalczył by o to uczucie... wydaje mi się (nie złość ale odniosłam takie wrażanie) że ty jej chyba nie kochasz tylko urażona twoja duma nie pozwala ci stwierdzić co do niej masz ..... może ona pisze bo ma wyrzuty sumienia może myśli ze cię zraniła ale to nie oznacza że chciał by sama wrócić (znam to z własnego doświadczenia)
Cytat:
Nie spotkam sie z nia, nie bede o nia walczyl nie bede szuakl kontaktu.
Informacje: Dołączyła 233 dni temu Posty: 2492 Skąd: w krainie marzen...
Profil: Imię: S.
Wzrost: malutka
Włosy: czarnulka
Stan: szczęśliwa żonka:)
Partner: P.
Wysłany: 2008-07-30, 13:22
Cytat:
W milosci nie ma "dumy".
owszem... w milosci cos takiego jak duma schodzi na dalszy plan... czasem trzeba sie nawet ukorzyc w imie wyzszego dobra... i czasem naprawde warto walczyc...
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 189 dni temu Posty: 270 Skąd: Skierniewice
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 164
Włosy: blond
Stan: panna :)
Partner: Michał
Wysłany: 2008-07-30, 13:54
takiON Ja Cię kompletnie nie rozumiem...jeśli zacząłeś ją wyzywac od k**** i sz*** to po co do siebie wracaliście...zero szacunku do drugiej osoby. A jako facet powinienieś wiedzieć że młodym dziewczynom łatwo zawrócić w głowie, a tym bardziej starszy facet, który już wie co w jakim momencie powiedzieć.
Osobiście stanowczo krytykuję Twoja jak i jej stanowisko...to nie był żaden związek tylko coś bardzo chorego...ludzie w sobie zakochani nie traktują sie tak nawzajem...<aaa11>
Nie spotykaj się z nią, ona zresztą też nie powinna tego oczekiwać skoro ma narzeczonego i za rok ślub...a to już poważne zobowiązanie!!!
Jeśli jestes fajnym facetem to skończysz z tym raz na zawsze i z alkoholem rówinież, miłość sama sie pojawi na horyzoncie tylko czasami trzeba sie obrócić za siebie.
Nie popełniaj tych samych błędów bo wpadłeś w takie zamknięte koło...tym razem pozwól mu pęknąć i ZACZNIJ ŻYĆ WŁASNYM nowym ŻYCIEM!!!
_________________ "Nikt nie może uciec od samego siebie,gdziekolwiek by uciekł"
Informacje: Wiek: 20 Dołączył: 114 dni temu Posty: 3 Skąd: POMORZE
Profil: Imię: Mateusz
Wzrost: 181
Włosy: Ciemne
Wysłany: 2008-07-30, 17:34
heeeeh babska solidarność , a jednak istnieje
Tak dla uscislenia chcialem wrocic jakis czas temu, lecz wtedy sie od niej dowiedzialem o tym jej facecie. Dalem sobie spokój. Teraz mi pisze takie rzeczy. Napisalem tu na forum bo myslalem ze moze Wy pomozecie mi ja zrozumiec, bo kto zrozumie lepiej kobiete niz sama kobieta. Gdybym mogl to bym wrocil do niej. Lecz krok nalezy do niej nie do mnie.
Bede sie bronil przed Wami
sissi napisał/a:
takiON Ja Cię kompletnie nie rozumiem...jeśli zacząłeś ją wyzywac od k**** i sz*** to po co do siebie wracaliście...zero szacunku do drugiej osoby.
uwazam ze sa duzo gorsze rzeczy od tych wyzwisk, tak jak np ktoras przedmowczyni napisala ze facet ja bil. A te wyzwiska bynajmniej nie byly bezpodstawne. I nie wziely sie z powietrza. Jest akcja to jest i reakcja. Nazwalem rzeczy po imieniu.
fajna babka napisał/a:
facet który kocha nie zważa na dumę nie interesuje go to czy stanie sie pośmiewiskiem prawdziwy facet zawalczył by o to uczucie... wydaje mi się (nie złość ale odniosłam takie wrażanie) że ty jej chyba nie kochasz tylko urażona twoja duma nie pozwala ci stwierdzić co do niej masz
Nie rozumiem skad wywnioskowales ze mam urazona dume. Ja mam po porstu swoje zasady i nie rozbijam cudzych zwiazkow, co nie znaczy ze nie jestem "prawdziwym facetem". Poznaje dosyc duzo dziewczyn ale tak jak napisalem wszystkie porownuje do tej poprzedniej i chocby byla ladniejsza, inteligentniejsza to ja itak nie potrafie z inna rozpoczac zwiazku. łudze sie tymi smsami ze moze wroci do mnie i zaczniemy wszystko od nowa. Serce mowi mi co innego rozum tez co innego
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 370 dni temu Posty: 2843
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-07-30, 21:13
takiON napisał/a:
uwazam ze sa duzo gorsze rzeczy od tych wyzwisk
takiON napisał/a:
A te wyzwiska bynajmniej nie byly bezpodstawne. I nie wziely sie z powietrza.
Słowa .....takie slowa zwlaszcza od kochanej nam osoby bola najgorzej........ nawet poparte argumentem..... heh dla mnie to mozna ujac inaczej wszystko w slowach..... nie trzeba odrazu kogos wyzywac od sz***** i k******
takiON napisał/a:
nie rozbijam cudzych zwiazkow
No to pogratulowac postawy Ja tez bym czyjegos nie rozbila......
takiON napisał/a:
Lecz krok nalezy do niej nie do mnie.
Zgadza sie ...... krok nalezy do niej...... Ty jestes osoba wolna, ona ma narzeczonego....
Jesli cos czuje do Ciebie powinna byc szczera zarowno z Toba jak i z narzeczonym.....
_________________ ..... Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie .....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum