Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 412 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-21, 10:56
gosiaczek-81 dokładnie jak powiedziały dziewczyny- głowa do góry i najlepiej nie pokazuj po sobie, że czekałaś na ten telefon. Moim zdaniem (wiem, że to ciężkie) powinnaś mu pokazać, że tak łatwo Cię nie odzyska. Dać mu jakoś do zrozumienia, że będzie musiał się teraz postarać, a nie tylko "słodzić" na początku... i najlepiej nie rób nic od razu. Wszystko sobie przemyśl, daj sobie trochę czasu i poważnie to przemyśl, postaraj się (chociaż wiem, że to bardzo trudne) nie kierować się emocjami. I nie wierz od razu we wszystko co powie (w obietnice poprawy itp) niech pokaże, że to potrafi!
Mirabelka_22 sądzę, że powinniście porozmawiać. Mimo wszystko- jeśli się kochacie...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 370 dni temu Posty: 2843
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-05-21, 11:59
Nie radze sobie..... nawet prochy nie potrafia ukoic w polowie mojego bolu.........
Zajmuje sie czyms w dzien, ale caly czas mysle...... tak bardzo chcialabym przestac myslec....... chociaz na 5 minut
Przeraza mnie ta pustka......... zyje i nie widze sensu tego ze oddycham...... rano wstaje i nie wiem po co ..........
Strasznie za nim tesknie Kocham Go........
Przedtem jak nie widzialam go dobe to mnie juz nosilo....... rozmawialam z nim bardzo czesto przez telefon......... kazdy wekend spedzalismy razem....... a teraz tak nagle nie moge go zobaczyc ani uslyszec............ i najgorsze ze dociera do mnie ze on nie wroci jutro,za pare dni................... ze nie bedzie juz jak kiedys.......nigdy
Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic..... tylko ze ja chyba nie potrafie bez niego....
W poniedzialek bylam o krok od najgorszego......... boje sie ze nie wytrzymam wreszcie
_________________ ..... Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie .....
Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic.....
nieprawda, nie jestes sama. Spojrz tu, zobacz ile osób jest z Toba i wierzy w Ciebie
katti napisał/a:
W poniedzialek bylam o krok od najgorszego.........
Nie wolno ! jeszcze raz napiszę, Ty jestes w tej w tej historii najwazniejsza, to Ciebie spotkało, on wiedział, że tak może być. I nie wiem dlaczego pomyslałaś , że warto cos takiego zrobić, przecież swiat sie nie zawalił, tylko jego mala cząstka, ważna, ale mała
Trzymaj sie dziewczyno, a jak znów przyjdą do głowy głupoty, to od razu pisz
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 412 dni temu Posty: 5566 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-05-21, 12:23
katti, przykro mi,ze tak Ci smutno,trudno jest mi pocieszyc cie w jakikolweik sposob,bo nigdy nawet nie bylam w takiej sytuacji,ale wiem jedno - jestes silna osoba i dasz rade tak jak dalas rade poprzednim razem.Widzisz to widzenie bylo rozdrapaniem tych ran,ktore leciutko zdazyly sie zagoic od dnia kiedy otrzymalas telefon od tego policjanta.Cza sleczy rany i te twoje z czasem tez sie zagoja,tylko nie rozdrapuj ich na nowo,nie chodz juz wiecej na widzenia,daj sobie czas zeby nauczyc sie zyc bez niego
katti napisał/a:
Zajmuje sie czyms w dzien, ale caly czas mysle...... tak bardzo chcialabym przestac myslec....... chociaz na 5 minut
staraj sie zajmowac czymkolwiek,znajduj sobie zajecia,nawet takie ktore wydaje ci sie zupelnie bezsensowne,poukladaj w szafie,pomaluj paznokcie,rob cokolwiek zeby tylko nie usiasc bezczynnie i nie zaczac myslec,ze nie dajesz rady.Dasz rade kochana, wierze w to bo juz pokazalas nam tutaj na forum,ze dajesz sobie rade
katti napisał/a:
Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic..... tylko ze ja chyba nie potrafie bez niego....
napewno nie zostalas sama,napewno masz jeszcze rodzine i przyjaciol i tak jak zylas zanim go poznalas,tak samo bedziesz umiala zyc bez niego.Wiem,ze latwo sie mowi takie rzeczy,ale mysle ze sa one wykonalne i wierze,ze ty wygrasz ta walke o siebie.
katti napisał/a:
kazdy wekend spedzalismy razem....... a teraz tak nagle nie moge go zobaczyc ani uslyszec...
moze sprobuj pomyslec o tym jak spedzalas czas zanim byliscie razem :? Katti nie zalamuj sie,pisz tu nam o wszystkim, podziel sie z nami kazda swoja mysla a mi sprobujemy chociaz slowami dodac ci sil.Trzymaj sie.
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
katti jesli nie masz komu się wygadać pisz Nam tutaj co Ci leży na sreduszku !
Tak jest łatwioej, przelać to chociażby na monitor
Sytuacja jest bardzo ciężka ale nie trzeba się załamywac, również z dnia na dzień może go wypuszczą skoro twierdzi że jest niewinny.
Może to tylko chwilowe zatrzymanie, też znam osobę która siedziała 4,5 tygodnia tylko dlatego że była podejrzana i na sprawe czekała w areszcie a pozniej wypuszła na wolność i po sprawie, po kłopocie.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 345 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-21, 15:06
katti napisał/a:
Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic..... tylko ze ja chyba nie potrafie bez niego....
Nie jesteś sama, masz rodziców, pracę i nas! więc nie jesteś sama.. i nie będziesz kochana ,zobaczysz!
katti napisał/a:
Strasznie za nim tesknie Kocham Go........
Jeśli na prawdę Ci na nim nadal zależy, to poczekaj na niego, ale widząc się z nim ponownie, jeśli oczywiście będziesz chciała iść do niego na widzenie, to musisz wyraźnie dać mu do zrozumienia, że będziecie nadal razem ale warunek jest jeden.. zaczyna uczciwe życie.. jakby nie patrzeć każdy ma prawo do tego, aby naprawić wszystko, więc jeśli Twoje serce nadal Ci mówi, że go kochasz, to tak jak mówię, musisz tak postąpić..mam nadzieję i nawet tego Ci życzę, aby tym razem rzeczywiście się poprawił i był lepszym partnerem no i nie takim egoistą jak jest do tej pory!
katti napisał/a:
Nie radze sobie..... nawet prochy nie potrafia ukoic w polowie mojego bolu.........
Zajmuje sie czyms w dzien, ale caly czas mysle...... tak bardzo chcialabym przestac myslec....... chociaz na 5 minut
Wiem jakie to jest ciężkie, ale musisz być silna, ja w Ciebie wierzę i wiem, że dasz sobie radę, będzie dobrze, zobaczysz!
katti napisał/a:
i najgorsze ze dociera do mnie ze on nie wroci jutro,za pare dni................... ze nie bedzie juz jak kiedys.......nigdy
Tak jak napisałam wyżej, mogą te piękne dni wrócić.. tylko to Ty musisz przedstawić mu warunki.. i albo dostosuje się do nich albo nara! myślę, że jak naprawdę Cię kocha, to na pewno się na nie zgodzi.. i wierzę, że długo nie będzie siedział... mordercy wychodzą już po 4 latach na wolność, a co dopiero tacy, że tak napiszę "drobni przestępcy"
katti napisał/a:
W poniedzialek bylam o krok od najgorszego......... boje sie ze nie wytrzymam wreszcie
Nie rób nam tego, to raz a dwa! pomyśl o rodzicach! oni tego by nie przeżyli!
Katti kochana, dasz radę jesteś silną, kobietą, młodą dziewczyną, ułożysz to życie zobaczysz, może teraz masz mieć pod górkę, po to, aby potem mieć już tylko z górki.. i mieć cudowne pełne szczęście życie.. więc głowa do góry, będzie dobrze! nie poddawaj się i tak jak napisałam, wszystko teraz zależy od Ciebie, czy chcesz być z nim, mimo wszystko i dać mu jeszcze jedną szansę na poprawę, czy wolisz przeciąć tę pępowinę i zacząć żyć od nowa u boku innego kawalera.. masz na wszystko czas! więc spokojnie wszystko przemyśl!!!
I pamiętaj nie jesteś sama!!!
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 370 dni temu Posty: 2843
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-05-21, 15:26
Za jakis czas pewnie bede wiedziala co zrobic......... ale teraz nie wiem nic............
Poprostu nie radze sobie z myslami....... z tym wszystkim......... przeroslo mnie to wszystko......
To nie jest tak ze po widzeniu zrobilo mi sie gorzej.... po widzeniu poczulam wlasnie dziwna ulge ........
Poprostu brakuje mi go na kazdym kroku..........
_________________ ..... Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie .....
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 210 dni temu Posty: 3062
Profil:
Wysłany: 2008-05-21, 15:59
"Znowu noc
Przez palce leci czas
Zimny koc
Papieros dawno zgasł
I wiem, że los nie wart nawet grosza
Więc czekam po blady świt
Na tych kilka słów
Weź się w garść, wytrzyj łzy...
Tacy byliśmy jeszcze wczoraj
Wystarczał mały gest, wystarczał gest
(Tacy sami jeszcze wczoraj)
I wszystko miało sens
Tacy byliśmy jeszcze wczoraj
A dzisiaj tak jak sen skończyło się
(Tacy sami jeszcze wczoraj)
I gdzie to wszystko jest...
"
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 370 dni temu Posty: 2843
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-05-21, 18:02
gosiaczek-81 napisał/a:
facet nie przeżywa rozstania
Nie zgodze sie. M bardzo przezywa....... powiedzial mi ze chce abym czekala......... ze mnie bardzo kocha i nie wyobraza sobie zycia bezemnie............ ze nasz zwiazek nie byl klamstwem....... ze naprawde chcial sie oswiadczyc i zostac moim mezem
A nie powiedzial mi bo sie bardzo bal, ze odejde wiedziawszy o jego przeszlosci.........
Powiedzial ze za 4 mies. te sprawy by sie przedawnily (sa z lat 90tych).
Chcial mi powiedziec prawde przed zareczynami.........tak twierdzi......
Ale niestety policja i sad go ubiegli.......
Donn napisał/a:
wspomnienia...po byłym wracają...i nie mogą się ulotnić
Dlugo nie jestescie razem
_________________ ..... Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie .....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum