Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 338 dni temu Posty: 4443 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-07-03, 12:32
Black_Angel, odejdz...zacznij ukladac sobie zycie bez niego..nie musisz od razu zaczynac nowego zwiazku (choc czasem najlepszym lekarstwem na zlamane serce jest nowa milosc) ale odejdz od niego i zacznij nowe zycie. Wiem,ze masz utrudniona sytuacje,jestescie za granica,niedawno zaczelas prace i jestes z dala od najblizszych i rodziny,ale zostajac z nim dajesz mu do zrozumienia,ze nie musi cie szanowac a ty i tak bedziesz tam dla niego. Toco piszesz
Black_Angel napisał/a:
to co przezylam dalo mi nadzieje na to ze sex moze byc cudowny... ze ktos mysli o Tobie a nie o sobie... ze stara Ci sie pokazac niebo
uwierz mi, nie tylko sex ale zwykla codziennosc moze byc taka cudowna jesli ktos cie kocha,szanuje i na kazdym kroku ci to udowadnia...nie tylko wielkimi slowami ale byciem przy Tobie,rozmowa,dotykiem zwylkym. A twoj facet chyba gdzies sie pogubil - majac wspaniala,inteligenta dziewczyne u swojego boku,szuka czegos i chyba sam nie wie czego..tu trawka, tu jakies panienki dla kolegow Wydaje mi sie,ze on moze pamietac o tym,ze zerwal ta tasiemke i ze kazal ci sie wyprowadzic,tyle ze jeszcze nie ma na tyle odwagi zeby na trzezwo Ci to powiedziec...Mam nadzieje,ze tak sie nie stanie,ale nie zdziwilabym sie gdyby na nastepnej imprezie to sie powtorzylo,albo co gorsza on potraktuje cie jeszcze gorzej.Tkwiac u jego boku z czasem sama siebie przestaniesz szanowac,stracisz wiare w siebie i wowczas bedzie ci jeszcze trudniej podjac jakies kroki.
Mysle,ze masz juz jakies znajomosci,kilka kolezanek ktore moglyby ci pomoc i przyjac cie na jakis czas do siebie. Moze Twoj facet wowczas by sie obudzil i dostrzegl co traci,a jesli nie zareagowalby na Twoje odejscie to potwierdzilby tylko to,ze nie jest Ciebie wart.Wiem,ze latwo sie mowi a cizeko jest podjac taka ostateczna decyzje i zaczynac samemu od nowa ym bardziej za granica,ale ja tez kiedys sie wyprowadzalam...mialam o tyle dobrze,ze moj brat tez byl w Londynie...bylo ciezko,bardzo ciezko,ale dalam rade...U mnie skonczylo sie tak,ze L sie ocknal,zrozumial swoje bledy,przeprosil i sie zmienil i teraz jestemy razem,moze Twoj tez powinnien dostac obuchem w leb zeby cos zrozumial?Chociaz po tym co pisalas nie wydaje mi sie,ze zasluguje on na kolejne szanse...
Trzymaj sie Black.Zycze Ci wszystkiego najlepszego i mam nadzieje,ze wkrotce pojawi sie ktos kto bedzie staral sie pokazac ci niebo
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 156 dni temu Posty: 4337 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-07-03, 18:56
Angik pieknie to napisalas, sama prawda najbardziej z tym ze on moze pamietac o tej tasiemce, oby twoje slowa sie nie sprawdzily... bo to bylaby dla Bleky chyba najbardziej bolesna sytuacja... ja tez ciagle wierze ze bedzie dobrz obojetnie jak ale dla Ciebie dobrze tez jestem z Toba
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 90 dni temu Posty: 476 Skąd: Dublin
Profil: Imię: Agatka
Włosy: czane/czerwone:)
Stan: panna
Partner: Jacek
Wysłany: 2008-07-05, 02:33
ciag dalszy historii
ja mysle o M. coraz czesciej, intensywniej... dowiedzialam sie ze on tej swojej nie kocha i dawno chce od niej odejsc... ptaszki tak spiewaja a do mnie sie nie odzywa... ponoc mu glupio bo mu pojechalam...
mojemu powiedzialam wczoraj ze odchodze tak czy siak... ze mam juz kompletnie dosyc, wyjezdzam na wies i juz za pozno na wszystko...
a on mi sprawy wcale nie ulatwia... lazi za mna gada cos ze mu zalezy zebym zostala... taka odmiana........ mama mia...
a ja rozdarta....... po weekendzie bede wiedziec wiecej o M.
napisze......
buziolki laleczki
_________________ Your higher power may be God or Jesus Christ
It doesn't really matter much to me
Without each others help there ain't no hope for us
I'm living in a dream of fantasy...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 338 dni temu Posty: 4443 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-07-05, 11:17
Black_Angel napisał/a:
mojemu powiedzialam wczoraj ze odchodze tak czy siak... ze mam juz kompletnie dosyc, wyjezdzam na wies i juz za pozno na wszystko...
mysle,ze to dobrze zrobisz odchodzac
Black_Angel napisał/a:
a on mi sprawy wcale nie ulatwia... lazi za mna gada cos ze mu zalezy zebym zostala... taka odmiana........ mama mia...
slowa to tylko slowa,bardziej liczylyby sie czyny
Black_Angel, oby wszystko ulozylo sie tak jak sobie tego zyczysz,powodzenia
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Wysłany: 2008-07-05, 12:16
Black_Angel
Cytat:
mojemu powiedziałam wczoraj ze odchodzę
moim zdaniem odejście będzie dobrym rozwiązaniem bo jak to mówi moja mama jak macie być ze sobą to będziecie ale lepiej jest odejść by sprawdzić jak on sie postara ... on teraz tak mówi bo uświadomił sobie ze zostanie sam ze skończą sie dobre czasy i będzie musiał znowu sie starać by zdobyć inna dziewczynę .... tak jak kiedyś się o ciebie starał a tak wie że co już ma to ma ... trzymam za ciebie kciuki i nie bój sie dasz sobie rady sama wszystko sie ułoży zobaczysz
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 296 dni temu Posty: 2137
Profil: Imię: K.
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: hmm... zawieszony....
Wysłany: 2008-07-05, 16:38
angik1683 napisał/a:
slowa to tylko slowa,bardziej liczylyby sie czyny
Swieta prawda jedno gada a za jakis czas calkiem co innego bedzie robil
Widzi ze nie zartujesz i teraz chwyci sie wszystkiego bys zostala
Black_Angel napisał/a:
a do mnie sie nie odzywa... ponoc mu glupio bo mu pojechalam...
hmmm napisz moze do niego......... nie wiem czy to dobry pomysl, ale ja wiem po sobie ze ryzyko nieraz sie oplaca lepiej zyc ze swiadomoscia, ze cos sie zrobilo a nie ze sie "przespało" wlasne sczescie
Black_Angel napisał/a:
a ja rozdarta.......
Black_Angel napisał/a:
wyjezdzam na wies i juz za pozno na wszystko...
wyjedz, zmien klimat, otoczenie, zrelaksuj sie i pomysl sobie na spokojnie
pamietaj szkoda zycia na "debili"
_________________ ...Standing in the rain
Calling out your name
Life is not the same
Without you...
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 271 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-07-05, 20:09
Black_Angel
bardzo dobrze zrobisz jak odejdziesz..a jeśli chodzi o tego M to powinnaś pierwsza się do niego odezwać.. spróbuj do odważnych świat należy.. jak nie spróbujesz, to będziesz w brodę sobie pluć.. więc śmiało spróbuj.. i tak jak piszesz, pokaż kto w Tym związku ma prawdziwe jaja.. odejdź od niego i wyjedź jak najdalej jak tylko możesz i ułóż sobie cudownie to życie.. zasługujesz na to!!
trzymam mocno za Ciebie kciuki!!
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 90 dni temu Posty: 476 Skąd: Dublin
Profil: Imię: Agatka
Włosy: czane/czerwone:)
Stan: panna
Partner: Jacek
Wysłany: 2008-07-06, 03:50
hej slicznotki :d pisze do was w stanie upooooooooooojenia............ bo mam ochote napisac do M. ale wiem ze nie wolno mi o tej porze......... jacek znow mnie olal... poszedl sobie filmy ogladac........ a ja siedze slucham muzy i sie doluje........ i myle o M. ale o tej porze mi nie wolno pisac....... poczekam do poniedzialku....... moze weekend spedza z ta swoja....ehhh narzeczona........ wiecie co dziewczyny? 26 lat koncze a czuje sie jak zakochana nastolatka...............
_________________ Your higher power may be God or Jesus Christ
It doesn't really matter much to me
Without each others help there ain't no hope for us
I'm living in a dream of fantasy...
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Wysłany: 2008-07-06, 11:09
Black_Angel,
Cytat:
26 lat kończę a czuje sie jak zakochana nastolatka...............
miłość niema ograniczeń wiekowych i zawsze powala poczuć nam sie jakbyś miały 16 lat... ciesze sie ze przeżywasz coś takiego... zobaczysz wszystko sie ułoży... może dziś spróbujesz skontaktować się z M. bo może on milczy bo sam się boi... czasem warto wyjść na przeciw swojemu szczęściu by potem nie żałować że siedziało sie i nic nie zrobiło z obawy przed niepowodzeniem... potem może być za późno a cale życie sie będziesz zastanawiać że mogłam zrobić inaczej... jestem z tobą i wierze że sie ułoży
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 271 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-07-06, 14:56
katti napisał/a:
Kombinuj tak zeby bylo dobrze dla Ciebie
jest taka piosenka "kombinuj dziewczyno nim Twe lata przeminą.. itd..
tak więc czarny aniele, weź sprawy w swoje ręce, działaj, zrób pierwsza ten krok..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum