Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 275 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-16, 11:57
Zgadzam się z anuskiem, że on pewnie panikuje. Ja go rozumiem. Jemu też jest napewno ciężko, skoro Cię kochał. Może zdał sobie sprawę, że źle zrobił nie mówiąc Ci o wszystkim. Pewnie też jest mu nie za wesoło...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 276 dni temu Posty: 2237 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-16, 12:27
katti ja tez uwazam,ze nie powinnas isc na to widzenie,owszem zostal sam i potrzebuje pomocy,ale mogl o tym wszystkim myslec przez ten caly czas kiedy cie oszukiwal i ukrywal to wszystko przed toba,gdyby byl niewinny to nie bylby teraz tam gdzie jest,moze nie wszystkie postawione mu zarzuty sa prawdziwe,ale napewno cos przeskrobal ze sie tam znalazl.
Ty musisz myslec o sobie,a nie o nim.tak jak on to robil do tej pory,mysla tylko osobie,bo gdyby myslal o Tobie to nie wiazal by sie z Toba i nie pozwolilby cie sie tak zaangazowac,albo chociaz powiedzilaby ci prawde.Z tym rozdawaniem numeru to tez przesada,moze i nie rozdaje go tym najgorszym kryminalista z ciezkimi wyrokami,ale skad on moze do konca iwedziec co to za ludzie?Naraz cie w tym sposob na jakies tam niebezpieczenstwo i okazuje sie ze znow mysli tylko o sobie!!! Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego,ze moge sie tutaj zupelnie mylic co do niego,ale tyle wywnioskowalam z Twoich poostow i taka opinie o nim mam.Mam nadzieje,ze wszystko sie Tobie jakos pouklada, a o niego nie martw sie za bardzo bo skoro radzil sobie do tej pory to nadal sobie poradzi.Jesli naprawde nie ma nikogo kto moglby mu przeslac paczke to owszem tyle mozesz dla niego zrobic,ale przede wszytskim mysl o sobie.Trzymaj sie dzielnie katti i tak jak pisala ania,pamietaj ze niezaleznie od tego jak zdecydujesz i zrobisz my bedziemy cie tutaj wspierac
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 52 dni temu Posty: 57 Skąd: Skierniewice
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 164
Włosy: obecnie-trudno określić---był balejaż :)
Stan: panna :)
Partner: Michał
Wysłany: 2008-05-16, 12:55
muszę się kogoś poradzić...słuchajcie, spotykam się z chłopakiem przeszło 1,5 roku i przez ten czas jakaś panna non stop mu puszcza sygnały. Nawet jak w zeszłym roku zmienił numer to jakoś go zdobyła i nadal przypomina o swoim istnieniu. Wcześniej chciałam to załatwić ale dałam na odpuszczenie, ale wczoraj w nocy czara goryczy się przelała...jak wróciłam do siebie napisałam jej smsa czy byłaby zadowolona gdyby jakaś inna panna puszczała jej chłopakowi sygnały. Odp. mi że skoro on (czyli mój facet) wysyła jej smsy i puszcza bolce to ona też będzie to robić. To był dla mnie szok sama treść tego smsa.Ale to nie koniec, później się dowiedziałam że nawet nie wiem co on robi po tym jak juz mnie odwiezie do domu, że sam chodzi na imprezy o czym ja nie wiem, że to on szuka z nią kontaktu a nie odwrotnie. Sama nie wiem co o tym myśleć...zdarzają się piątki i soboty że sie nie widzimy, dlatego to wydaje mi sie podejrzane.Mam ochotę dowiedzieć się gdzie ona mieszka i jej dać w gębę.Już raz zranił mnie bardzo mocno moj poprzedni chlopak bo spotykal sie ze swoja niby "byla" i ze mna jednocześnie. Boję sie znowu sparzyc i do wszystkiego bardzo ostrożnie podchodzę.POMÓŻCIE
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 276 dni temu Posty: 2237 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-16, 13:02
sissi, a rozmawialas o tym ze swoim chlopakiem?moze ta dziewczyna probowala cie sprowokowac tym smsem?czy to ze chodzi na imprezy bez ciebie uslyszalas od niej,czy ktos inny tez ci to mowil?
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 52 dni temu Posty: 57 Skąd: Skierniewice
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 164
Włosy: obecnie-trudno określić---był balejaż :)
Stan: panna :)
Partner: Michał
Wysłany: 2008-05-16, 13:09
od niej, bo rzeczywiscie tak bylo na poczatku naszej znajomości bo ja mialam sesje egzaminacyjna na studiach,ale to skonczylo sie gdzies ponad 1 rok temu
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 276 dni temu Posty: 2237 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-16, 13:19
a jak twoj chlopak reagowal na te sygnaly?piszesz,ze zmienil numer wiec wychodzi na to ,ze nie chcial tych strzalek od niej otrzymywac.Poza tym,czy kiedykolwiek zrobil cos,lub powiedzial cos co by cie zaniepokoilo?no i pytalas go o ta ziewczyne,czy on ja zna i skad ona ma jego numer?
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 52 dni temu Posty: 57 Skąd: Skierniewice
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 164
Włosy: obecnie-trudno określić---był balejaż :)
Stan: panna :)
Partner: Michał
Wysłany: 2008-05-16, 13:25
troszkę wiem,numer zmienil bo bral komorke na firme wiec to nic nie znaczy.
kiedys sie kilka razy spotykali a potem ona za nim lazila i nachodzila non stop (to jego slowa).ale kurcze...ufam mu tylko sie boje znowu porazki tym bardziej ze to nie jest zwiazek na chwile...on mowi ze jej nie odpuszcza sygnalow od 3 lat,a ona mowi zupelnie co innego, i co ja mam myslec?numer to dal jej ktos ze znajomych bo to jedno miasto...tak przypuszczam ale ona z koleji mowi ze dostala od niego...stoje na rozdrozu
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 276 dni temu Posty: 2237 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-16, 13:39
sissi, porozmawiaj z nim o tym, powiedz mu ze nie chcesz starcic do niego zaufania,przypuszczam ze on wie jak bardzo zranil cie poprzedni chlopak i zrozumie twoje obawy.Powiedz mu o tym co ona napisala do ciebie w odpowiedzi na twojego smsa.Jesli jego odpowiedzi na twoje pytania nie beda cie satysfakcjonowaly i nadal bedziesz miala watpliwosci to nie wiem,moze wowczas sprawdz jego telefon?Chociaz tego nie radzilabym tak do konca robic .
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 52 dni temu Posty: 57 Skąd: Skierniewice
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 164
Włosy: obecnie-trudno określić---był balejaż :)
Stan: panna :)
Partner: Michał
Wysłany: 2008-05-16, 13:52
moze masz racje...chcialabym ja spotkac i jej przywalic,moze cos by do niej dotarlo.A jeszcze smieszniejsze jest to ze ona ma podobniez narzeczonego ktory nie ma nic przeciwko temu ze ona puszcza do mojego faceta sygnaly.Albo on jest nienormalny albo glupi.
Chyba wyzyje sie na niej a mojemu dam spokoj...pogadamy sobie, ale i tak bede sobie wyobrazac glupie rzeczy, bo moja psychika jest tak uksztaltowana przez tego poprzedniego. Ostrożności nigdy za wiele.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 276 dni temu Posty: 2237 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-16, 13:58
sissi napisał/a:
ja spotkac i jej przywalic
nie wiem,czy to najlepsze rozwiazanie,szczerze mowiac wedlug mnie to wogule nie jest rozwiazanie,jak juz to sie z nia spotkaj i porozmawiaj albo poprostu olej ja i zalatw sprawe ze swoim chlopakiem,jesli on jej nie odpuszcza strzalek i nie utrzymuje z nia kontaktow i ty tez przestaniesz to jej sie znudzi i znajdzie sobie kogos innego kogo bedzie nekac
kochana sissi rozmowa i jeszcze raz rozmowa , ja mialm sytuacje w ktorej koles puszczal mi strzałki , pisał smsy , czasem odpuszczalam na poczadku bo wydawało mi sie ze poprostu traktuje mnie jak kolezanke bo sie znamy wieez i była taka historia ze kiedys odpuscilam troche pozbiej i była u niego dziewczyn no ona odrazu zaczeła miec sapy do mnie a koles oczywiscie jej tłumaczył ze on nie jest winy a ja podwierdzalam jego wersje bo nie zalezalo mi na rozbiciu ich zwiazku
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 103 dni temu Posty: 412
Profil: Stan: dziewczyna mojego chłopaka
Wysłany: 2008-05-16, 14:03
sissi, znam związek podobny do Twojego. uwierz mi, nie będzie lepiej...teraz na kazdym kroku będziesz podejrzewała swojego chłopaka o najgorsze! Porozmawiaj z nim szczerze, powiedz mu co Cię denerwuje i postarajcie się znależć rowiązanie
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 52 dni temu Posty: 57 Skąd: Skierniewice
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 164
Włosy: obecnie-trudno określić---był balejaż :)
Stan: panna :)
Partner: Michał
Wysłany: 2008-05-16, 14:36
dziewczyny!ona ma NARZECZONEGO ktory zezwala na takie zachowanie!Czy to jest zdrowe?Wg mnie nie...dzisiaj wiecorem pogadam ze swoim a z nia nie mam zamiaru rozmawiac ale jak ja spotkam kiedykolwiek to za siebie nie recze...jest wulgarna i bezczelna,a ja nie pozwole rozbic mojego związku...podejrzenie zostanie na zawsze bo kto raz się sparzył....
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 275 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-16, 14:51
Jejku a mi się coś wydaje, że skoro tyle czasu laska puszcza te sygnały więc on raczej jej odpuszcza lub coś. Bo w innym wypadku to ona by sie juz znudziła. Chociaż mam nadzieję, że tak njie jest. Ja bym była ostrożna bo może naprawdę gdzieś wychodzi bez Ciebie i Ci nie mówi. Pogadaj z nim szczerze Kochana. Sorry jeśli trochę brutalnie to napisałam, ale tak czuję jakoś Trzymaj sie i koniecznie z nim pogadaj, bo to r.óżnie w życiu bywa
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum