Wysłany: 2007-10-09, 01:57 Problemy w młodym życiu i z...hormonami:(
Dziewczyny- mam 19 lat. Moze moje pytania będą glupie, ale nie mam sie kogo poradzic.
Widze, ze jestescie juz doroslem, a wiekszosc z Was to doświadczone życiem męzatki, wiec potraktujcie mnie jak mlodszą siostre:P
Zaczne od tego, ze moje życie diametralnie się ostatnio zmienilo- wkroczylam wielką para w dorośłość. Wczesniej mialam wszystko i nie musialam robic wlasciwie nic, bo tata zajęty praca i mama zajęta sobą nie wymagali ode mnie nizcego. Ale nagly rozwod zmienil wszystko. Nalożylo się to wszystko na moją przeprowadzke do Warszawy na studia, bo w starym miescie nie mam juz gdzie mieszkac za bardzo. Z mama nie mam kontaktu, z tata spotykam sie czasem, jak przyjezdza, brat jest w takim wieku, ze woli ze mna nie gadac(mlodszy), a moje przyjaciolki powyjeżdzaly za granice. W toku tego wszystkiego zakończylam moj trzyletni i jak dotad jedyny związek i tak oto zostalam calkiem sama z mnóstwem dylematów i problemów mlodej, dojrzewajacej i wchodzącej w swiat dorosłości kobiety. Myslalam, ze jak zaczne studia to moze cos się zmieni- poznam ludzi, bedzie fajnie, wygadam sie, wyszaleje, ale....odkrywam, ze przez to wszystko stracilam umiejetność zapoznawania się z ludzmi. Stad moje pierwsze pytanie- jak kurcze poznac fajne nowe psiapsiuły, kotrych tak strasznie mi brakuje( i tych babskich wieczorkow przy tequilli:P), jakas paczke? Wszyscy tutaj juz sa w jakis grupach i trudno się przebić, zwlaszcza osobie, kotra nikogo, kompletnie nikogo tutaj nie zna- zwariuje tak dluzej.
Następne pytanie- wiecie moze ile przeciętnie( na miesiac) wydaje sie na jedzenie, biorac pod uwage, ze ostatnio lubie zdrowo( a wiec drozej) sie odzywiac? Ile miesiecznie przeznacza sie na kosmetyki( tak srednio), detergenty, lekarstwa- slowem,,domowe wydatki''?? Nie wliczajac w to: kasy za mieszkanie, bilety, tel, internet,rachunki i studia??
I wreszcie- do jakiego specjalisty powinnam sie zgłosic, jezeli zauwazam u siebie gwaltowne zmiany nastrojow, wagi, wypadanie wlosow, problemy z cerą i takie tam? Czy nie wyglada Wam to na problemy o podłożu hormonalnym? Z gory dziekuje za odowiedzi.
Ps. Napiszcie jak wy rozplanowywujecie swoje miesięczne wydatki tak, abym o niczym nie zapomniala:) JEszcze raz dziekuje
Ps.2: - super forum!!Znalazlam mnostwo fajnych odp na moej pytania, dzieki czemu ten post jest krótszy, niz mialbyc pierwotnie
Informacje: Dołączyła 278 dni temu Posty: 179 Skąd: Radom
Profil: Wzrost: 170 cm
Stan: panna
Wysłany: 2007-10-09, 16:58
jesli chodzi o twoje problemy fizyczne to idz do lekarza rodzinnego byc moze masz za malo jakis wiatminek itp !! jesli sa problemy z cera i wlosami no to wiadomo musisz isc do dermatologa!
jesli chodzi o studia to mysle ze z czasem sie wszystko rozkreci i pznasz wiecej osob. Ja tez mam ten sam problem bo jestem na pierwszym roku i mam wrazenie ze wszyscy sie znaja.. ale poczekam jeszcze ! mysle ze to kwestia czasu.
_________________ I TAK SIE NIE ZMIENIE BĘDĘ SOBĄ NA ZŁOŚĆ TOBIE !!
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 352 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-09, 18:05
Kasiu, masz 19 lat więc chyba dopiero zaczęłaś studia W podobnej sytuacji do ciebie jest mnóstwo osób, wydaje ci się, że wszyscy się juz dopasowali w grupki itp. Nie prawda, te grupki będą się jeszcze zmieniać - zobaczysz Nie krepuj się i śmiało zapoznawaj z nowymi osobami z roku aż w końcu znajdziesz ekipe, ktora ci odpowiada. Co do problemow ze zdrowiem to Jovita ma rację, choć objawy te mogą mieć również tło psychiczne ( jesteś zestresowana itp. ). Jeżeli natomiast chodzi o wydatki miesięczne to wszystko zależy od miasta w jakim mieszkasz, ja studiowałam w niedużym miescie, wiec nie potrzrebowalam bardzo dożo pieniędzy na mieszkanie itp. Jedzonko mialam glownie z domu, od rodziców na życie i na zapłacenie oplat dostawałam ok 600 zl To w zupełności mi wystarczało jeszcze sobie coś odkładałam na jakiegoś ciucha, później zaczęłam dostawać stypendium naukowe wiec juz calkiem bylo super Wejscie w dorosle zycie jest trudne zwłaszcza jesli wiąże sie juz z całkowitym usamodzielnieniem. W moim przypadku studia nie spowodowały całkowitego usamodzielnienia bo rodzice mi pomagali Powodzenia Kasiu
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 386 dni temu Posty: 3317 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-10-09, 22:03
Mnie na razie utrzymują rodzice, więc w kwestii pieniędzy się nie wypowiem...
ale za to mogę powiedzieć ci co nieco o studiach... sama zaczęłam je od października
zauważyłam, że już potworzyły się grupki (jak to zawsze bywa) sama do jednej już należę, ale jestem otwarta na nowe znajomości... niedługo ma się odbyć impreza integracyjna...
może u Ciebie na roku będzie coś takiego? wtedy będzie ci się łatwiej wkręcić w jakieś towarzystwo trzymam kciuki i powodzenia
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 277 dni temu Posty: 100 Skąd: Opolskie
Profil: Imię: Sandra
Wzrost: 170
Włosy: kasztanowe
Stan: zajęta lecz nie mężatka(naszczęście);-)
Partner: Marcin (skarbuś :-))
Wysłany: 2007-10-10, 17:52
moze ktos stwierdzi,ze mam jakos manie na tym punkcie...ale te objawy o ktorych mowisz pasuja do zespolu policystycznych jajnikow. Mam nadzieje,ze to jednak brak jakis witamin...bo nie wspomnialas o jakie skoki wagi ci chodzi??bardziej na plus czy na minus??
a jezeli chodzi o wydatki na zycie to zawsze jest indywidualna kwestia. Zalezy do jakiego jedzenia jestes przyzwyczajona?? jak w domu...czyli sniadanka...obiadki i kolacje?? czy jak singiel ktory nie przywiazuje wiekszej uwagi do tego co je. Podlicz sobie tak na oko...np codziennie jakies pieczywo, maslo, mleko,woda,szynka czy ser...no ciezko mi powiedziec. No i jak sie wkrecisz juz w jakies towazystwo to wiadomo,ze trzeba miec na jakies piwko czy cos:-) Ale rozumiem,ze rodzice utrzymuja cie nadal??
pierwsze miesiace beda trudne,ale z czasem bedzie tylko lepiej, powodzonka
no nie łatwo masz teraz w życiu... ale poradzisz sobie..
studia... wkrecisz się z czasem do nowej paczki, musisz tylko pokazac zainteresowanie, rozmawiać, poznawać ludzi, bo nic nie robiąc nikt do paczki cie nie zaprosi..
twoje problemy zdrowotne... Jovita dobrze radzi, zgłoś się do lekarza rodzinnego on ksieruje cie do innego specjalisty.
co do kwestii wydatkowych to tu dużo ci nie pomoge, zarabiam sama, ale nadal miekszam z rodzicami, więc moje wydatki ida tylko na szkołe i na własne wydatki..
Powodzenia
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 277 dni temu Posty: 100 Skąd: Opolskie
Profil: Imię: Sandra
Wzrost: 170
Włosy: kasztanowe
Stan: zajęta lecz nie mężatka(naszczęście);-)
Partner: Marcin (skarbuś :-))
Wysłany: 2007-10-12, 07:36
oby tylko lekarz nie zbakatelizowal tego tak jak u mnie. Uwierzcie mi,ze duzo bym dala,zeby cofnac czas! Moze przynajmniej nie nabylabym sie cukrzycy przy tym, gdybym odpowednio wczesnie podjela leczenie! popros o skierowanie do endokrynologa od swojego lekarza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum