Jeśli tak to od kiedy i może macie jakieś smieszne historie związane z egzaminem lub jak robiłyście kurs??
Ja zapisałam się na kurs mając 17 lat jak tylko mogłam to od razu poszłam.Jezdzić kompletnie nie umiałam więc szło mi opornie troche na początku..wtedy jeszcze trzeba było zrobić te pięc manewrów na placu
Zdałam niestety dopiero za .........piątym razem ale jak sie udało to od razu zaczęłam jezdzić i tak jest do dzisiaj .. troche się bałaam na początku ale cały czas powtarzałam sobie , że najgorzej kiedy ma się przerwę
najlepsze jest to , żę mój facet zrobił dopiero pół roku temu i teraz mamy czasami problem kto ma prowadzic
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 620 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-17, 22:34
calineczka napisał/a:
Ja zapisałam się na kurs mając 17 lat jak tylko mogłam to od razu poszłam
ja tak samo żadnych śmiesznych przygód nie miałam, zdałam za drugim razem jazda samochodem to dla mnie sama przyjemność.
Jedyna historia, której nie zapomnę to ta, że 2 tygodnie po tym jak odebrałam moje prawko miałam stłuczkę - nie z mojej winy, ale co sie nerwów najadłam to moje. No i nasz poczciwy "cieniasek" miał całe drzwi rozwalone i z przodu też zderzak poszedł i chłodnica pękła. A ja po tym zdarzeniu tylko naprawili autko i znowu wsiadłam za kierownicę. I tak sobie do dziś jeżdżę. Strusiek nie ma jeszcze prawka, więc u nas nie ma problemu kto ma prowadzić, tzn jest taki problem, że mi się czasem nie chcę, no ale trudno... Nie ma innego wyjścia
jest taki problem, że mi się czasem nie chcę, no ale trudno... Nie ma innego wyjścia
ja tak tez czasami miałam przez półtora roku naszego związku i czasami mi to przeszkadzało więc po namowach ( wcześniej mówił, że troche się bo miał kiedys wypadek z ojcem a ja na to , że to było dawno i dam sobie głowę ściąć , żę jak wsiądzie za kierownicę to wszelkie obawy mu miną i co .... poszedł i po pierwszej jezdzie mówi jakie to super i w ogóle a teraz to on i on
Ostatnio dużo moich znajomych porobiło prawka i wiem , że przynajmniej u nas w wielkopolsce są strasznie długie terminy oczekiwania na egzaminy
Informacje: Dołączyła 434 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-18, 09:19
Mam prawko już prawie 11 lat (ale stara jestem ) kurs spoko, zdałam dopiero za 5 razem, zawsze coś zawaliłam na placu manewrowym bać się nie bałam jeździć po mieście, ale jak zrobiłam prawko to nie mieliśmy auta, hehe, dopiero jakieś pół roku później rodzice kupili, a wtedy brat był świeżo po zrobieniu i oczywiście ja sobie mogłam o jeździe pomarzyć i zaczęłam się bać był długi okres, że nie jeździłam wcale, albo tylko kawałek z jakichś urodzin, jak wszyscy sobie podrinkowali teraz próbuje częściej siadać za kierownicą i troche mniejszego stracha mam ale i tak czuje sie niepewnie, zawsze musze mieć obok siebie jakiegoś kierowce na wszelki wypadek najlepiej było jak 2 tygodnie temu wracaliśmy z wieczoru kawalersko panieńskiego, mój mężulek, kuzyn i 2 kumpli byli u mojego brata, a ja u przyszłej bratowej oni sobie popili, a ja nie mogłam, bo akurat zapalenie pęcherza złapałam i na antybiotyku byłam, cieszyli się strasznie, bo rozwiązał się problem kierowcy w drodze powrotnej wracaliśmy coś koło 5 nad ranem, na drogach pusto, chłopaki z tyłu drzemali, fajnie mi się jechało, tylko na jednym rondzie tak nimi porzucałam na boki, że kuzyn walnął głową w szybe że później o spaniu już nie było mowy, tak nimi potrzepałam ze myślałam, ze mi któryś na plecy na szczęście dojechaliśmy cało do domu.
Musze sie odważyć i częściej jeździć, bo czasem się to przydaje
ja poszłam na kurs jak miałam chyba 19 lat, już nie pamiętam dobrze. dłuuuuugo strasznie trwało moje zdawanie egzaminów, bo zaczęłam zaraz studia, wyjechałam do Wrocławia i nie mogłam się zorganizować i umówić na dodatkowe jazdy i egzamin. zdałam za 3 razem. autem jeździć to zaczęłam jeszcze przed kursem tatuś policjant - więc mogliśmy sobie pozwolić na jazdy po okolicznych wioskach ale kurs wspominam nieprzyjemnie - robiłam go u babki, która była b. niemiła
uwielbiam prowadzić samochód - w szczególności moją małą, zgrabną Toyotkę mąż jeszcze większy maniak samochodowy ode mnie - czasem pojawiały się zgrzyty kto ma jechać teraz już jakoś się nie kłócimy - ja sobie na co dzień pomykam na korki, On też się najeździ, a jak jedziemy gdzieś dalej - to też się godzimy ja troszkę, On więcej i jest kej
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 620 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-18, 10:59
Madzia81 napisał/a:
uwielbiam prowadzić samochód - w szczególności moją małą, zgrabną Toyotkę
a ja lubię właśnie chyba bardziej duze autka i nie stanowi dla mnie problem ze takim autem ciezej zaparkowac, jakies miejsce zawsze znajde Kiedys mialam tez smieszna sytuacje, jak jeszcze chodzilam do liceum. Tata dal mi samochod swoj (czasami dostawalam na dojazd do szkoly), a mielismy wtedy Renoult safrane. Wygląda on mniej więcej tak:
No i po lekcjach wsiadam do tego autka, ja - jeszcze wtedy maturzystka, a obok a malucha wciska sie moj nauczyciel od w-fu, ktory delikatnie mowiac, zajmowala calego malucha bo sie w nim nie miescil prawie Az mi bylo glupio troche, grzecznie powiedzialam "Dzień dobry" i szybko ucieklam
Informacje: Dołączyła 410 dni temu Posty: 2439 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-07-18, 23:28
A ze mną to wyglądało tak, że zaczęłam kurs w lutym ( 17 lat wtedy miałam ) - bałam się wsiaść do "L" za kierownicę pzrez wypadek z rok temu w zimie, ale się odważyłam i nie żałuję moja pierwsza jazda to wyglądała tak że Leszek się mnie pytał czy kiedyś jeździłą no to ja odpoowiadam, że tak ( ale to takie jeżdzenie było tylko z pare metrów ) no to kazał mi za kierownicę usiąść i prosto na miasto jechać To bylo przeżycie. Teorię skończyłam chyba w połowie marca, a praktykę tyż przed egzaminem ( 14 czerwiec 07r. ) :]
Zdałam za pierwszym razem :mrgreen: (sama nie wiem jak tego dokonałam ). Miałam egzaminatora okropnego, zdołował mnie psychicznie, ze na koniec myślałam, że oczywiście oblałam A o jego krytyce na koniec nie wspoomnę.
Teraz to dopiero się uczę jeździć moja pierwsza jazda nie wyglądała zbut zachwycająco, jechałam wtedy długa i dużą kobzą ( mondeo kombi 1,8 ) i mi się okropnie kierowało w szczególności przy ruszaniu. Teraz zwykle jeżdzę na eskorcie chia. Fajnie mi się nim jeździ, tylko ma jedną wade - jest stary i bez wspomagania ( musze się na męczyć przy kręceniu kierownicą ).W mieście jezdżenie to gorzej mi idzie niż ja prostych drogach ekspresowych Wole jednak te szybki drogi
ale rodzice mi jeszcze nie pozwalają samej jeździć, musze z kimś dorosłym jeździć puki nie stwierdzą, że umiem jeździć Nawet i dobrze bo jak bym miała sama jechać to bym miała stracha. N oale z jakiej racji mam się tak ot nauczyć jak tylko ponad 30h wyjeździłąm No ale mam całe życie przed sobą i będe miec wiele okazji do praktyki i dalszej predyuspodyzji kierowcy
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 614 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-07-19, 00:18
Ja jeszcze nie mam prawka , jestem w trakcie kursu na prawko .Mam jutro poprawkę z tego wewnętrznego mam nadzieje że tym razem sobie poradze i nie trzeba będzie mówić "do trzech razy sztuka" chociaż tym razem mój brat i mój miś ostro się wzieli za moją edukacje więc powinno pujść lepiej
trzymać jutro kciuki !!!
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 620 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-19, 10:14
NudnaBaba napisał/a:
A o jego krytyce na koniec nie wspoomnę.
no oni tacy już są,że się muszą powyżywać na ludziach jak dla mnie zdawanie na prawko to jedno z najmniej przyjemnych wspomnień w moim życiu
NudnaBaba napisał/a:
Teraz to dopiero się uczę jeździć
i tu się zgadzam. zawsze powtarzam, że tak naprawdę to człowiek uczy się jeździć jak już ma prawo jazdy i jeździ sam
NudnaBaba napisał/a:
Wole jednak te szybki drogi
ja też je lubię, ale w zasadzie to wolę jeździć po mieście - tam przynajmniej coś się dzieje mi się ludzie dziwią, jak mówię, że lubię po Wrocławiu jeździć a ja po prostu lubię wyzwania !!
Informacje: Dołączyła 410 dni temu Posty: 2439 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-07-19, 10:47
Ja to właśnie nie lubię jeździć po mieście Nie wiem czemu ale nie lubię. ale pewnie jak nabiorę wprawy to polubię z jakimś czasem No ale to z biegiem czasu
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
Mam prawo jazdy od prawie 2 lat, zrobiłam w miatre szybko, zdałam za pierwszym razem.Jakos nigdy nie miałam trudnosci z prowadzeniem amochodu- jak szłam na kurs to nie wiedziałam nic.Kompletnie- w pierwszej godzinie mnie poinformował instruktor gdzie co jest a na kolejnej juz smigałam po miescie- wiadomo, robiłam błedy ale zle mi nie szlo.Po zdaniu pojechałam do Szwecji na zarobek Wrociłam i kupiłam sobie Totyotkę Yaris- srebrną , jakis miesiac temu zdałam prawo jazdy na kat.A . W niedziele jade na giełde po motor
_________________ Kobiety mają przynajmniej stroje, a czym swoją pustkę mogą przykryć mężczyzni...??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum