Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 508 dni temu Posty: 609 Skąd: to pytanie?
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 170
Włosy: czarny
Wysłany: 2007-08-10, 07:20
niki napisał/a:
tez nie mam prawka i troche boje sie je robic, bo ogolnie boje sie aut, nawet jezdzac jako pasazer. tak wiec dziewczyny gratuluje odwagi i fajniutko, że możecie wszedzie smigac, a nie tluc sie autobusami
Też się bałam,ale jakies ponad 2 lata temu moj ojciec tak sie zdenerwował tym , ze nie chce zrobic prawa jazdy ze wracajac z nim kiedys nie wiem skad nie pamietam powiedział " a teraz jedziemy sie zapisac na prawo jazdy" i zawiozł mnie do osrodka..zaprowadził mnie tam prawie za rączke i kazał sie zapisac przy ludiach.To nie mogłam sie wycofac.. nie chciałam robić sobie wstydu.
Inaczej sama tez bym sie nie zapisała mysle nawet do tej pory.Jestem mu wdzieczna ze mnie "wziął za fraki" i zaprowadził tam gdzie trzeba, nie tłuke sie autobusami,jezdze gdzie mi sie podoba i kiedy nie wystaje juz na tych cholernych przystankach.
A tez sie bałam, panicznie.Zrobiłam na B, i nawet na kat.A sie udało
_________________ Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 718 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-08-10, 08:16
Ja na 11.00 mam jazdę ale wogóle się dzisiaj nie nadaje do jazdy po mieście prawie całą noc nie spałam,myśle o tym pogrzebie i mam doła bo się okazało że mój misiek w sobote pracuje i bedzie dopiero puźnym wieczorem mószę go ubłagac aby to była godzinka a nie dwie (bo mósze jeszcze pojechac do cioci jej trochę pomóc)i na placyku (bo ja się dzisaj na jezdnie nie nadaje) zresztą i tak mielismy poćwiczyć sprzęgło i miał mi wyłożyc trochę teorii więc moze akurat się uda.
Diablica666 jak tonormalny facet, to Cię zrozumie i poćwiczycie placyk. Z ciekawości - u kogo robisz?? I jeśli możesz, bo ja niezorientowana, ile teraz kosztuje kurs??
Ananas napisał/a:
nie tłuke sie autobusami,jezdze gdzie mi sie podoba i kiedy nie wystaje juz na tych cholernych przystankach.
i to jest największy plus posiadania prawka ja sobie już nie wyobrażam żyć bez możliwości prowadzenia, nie lubię być zależna od kogoś, tak jak moja mamcia biedna, trzy auta w rodzinie, a Ona jak chce gdzieś pojechać, to i tak najpierw kierowcę musi sobie znaleźć. ja na szczęście nie miałam oporów przed robieniem kursu, jeździłam już wcześniej z tatą i byłam najszczęśliwsza na świecie jak już zdałam egzamin a jeździć, tak naprawdę, nauczyłam się potem, po kursie.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 508 dni temu Posty: 609 Skąd: to pytanie?
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 170
Włosy: czarny
Wysłany: 2007-08-10, 10:24
Madzia81 napisał/a:
a jeździć, tak naprawdę, nauczyłam się potem, po kursie.
to normalne, w przeciągu 30 h nie nauczysz sie jezdzic, jezdzic uczysz sie jak jezdzisz sama, poz danym egzaminie- na kursie uczysz sie podstaw, a prawdziwy hardcore to masz jak pierwszy raz sama wyjedzisz na droge bez pomocy bez nikogo
_________________ Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
sprężynę w materacu.
Informacje: Dołączyła 514 dni temu Posty: 2438 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-08-10, 11:33
Ananas napisał/a:
to normalne, w przeciągu 30 h nie nauczysz sie jezdzic, jezdzic uczysz sie jak jezdzisz sama, poz danym egzaminie- na kursie uczysz sie podstaw, a prawdziwy hardcore to masz jak pierwszy raz sama wyjedzisz na droge bez pomocy bez nikogo
Oj pamiętam ta moją pierwsza jazdę po egzaminie ale się strachu najadłam
kilka razy mi gasło auto, a bo one było ciezkie i długie no to trzeba postępować z nim jak trzeba a nie jak dziecko ( mondeo 1.8l kombi ). no a obecnie jeźdze na eskorcie, który nie jest w pełni sprawny
Ale tak jak pisze Annanas- dopiero sie uczysz jeździć po egzaminie N akursie to małe piwko
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 718 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-08-10, 11:44
Madzia81 napisał/a:
Diablica666 jak tonormalny facet, to Cię zrozumie i poćwiczycie placyk. Z ciekawości - u kogo robisz?? I jeśli możesz, bo ja niezorientowana, ile teraz kosztuje kurs??
Puścil mnie bez problemu ale nie wiem czy robić to prawko ja się panicznie boje siedziec za kółkiem im wiecej godzin wyjeżdżam tym jest gorzej,dzisiaj ćwiczyliśmy na placyku i nauczylam się troszeczkę puszczać w odpowiedniej porze sprzęgło ale dalej mi gaśnie kurde naprawdę o niebo lepiej było by zrobic A motorów sie wogole nie boje .
Diabliczka, ale B chyba praktyczniejsze
kurcze, sama nie wiem co Ci radzić
jak już zapłaciłaś za kurs, szkoda by było nie zrobić prawka. przed jazdą się zrelaksuj, posłuchaj ulubionej muzyki i wyobraź jak to już za niedługo mkniesz szosą do Jeleniej do ukochanego autkiem, a nie tłuczesz się pociągiem powinno pomóc
kurcze, jak to jest, że jedni uwielbiają jeździć autkiem i się tego w ogóle nie boją (ja np ), a innym sprawia to taką trudność
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 724 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-08-10, 17:05
Madzia81 napisał/a:
kurcze, jak to jest, że jedni uwielbiają jeździć autkiem i się tego w ogóle nie boją (ja np ), a innym sprawia to taką trudność
ale jak robiłaś kurs to też przeklinałaś i się denerwowałaś Diabliczko, Ty się tak nie przejmuj, dasz radę. Niektórym idzie lepiej, innym gorzej. A nie masz kogoś znajomego z samochodem, coby poćwiczyć to sprzęgło? Początki zawsze są trudne... Później jest lepiej, później gdzies w połowie kursu zawsze jest jakiś kryzys, gdzie wszystkiego zapominasz i później juz dobrze
Moja pierwsza jazda...Zaraz po odebraniu prawka, dostałam na 2 tygodnie samochód do jeżdżenia do szkoły, więc pojechałam z tatą na próbę. Zacięłam sie na jednej górce, nie mogłam podjechać bo mi gasnął cały czas, ludzie trąbili, ja już się zdenerwowałam, ale tata powiedział "olej ich" no i jakoś poszło. Później pojechałam jeszcze z tatą na inna górkę poćwiczyć i następnego dnia już sama do szkoły musiałam jechać Więc wsiadłam i jechałam i jakoś poszło
ja też nie mam prawka.. ale szykuje się do zapisania... ale kurcze strasznie sie boje jazd... supełnie nic nie kumam... kiedys coprawda jeździłam sobie autkiem na wsi.. kolega mnie uczył i jakoś to wychodziło... no ale to było na wsi...
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 718 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-10-02, 11:43
Daje radę jedyny problem to taki że jezdzę po swojemu a nie tak jak powinnam sprzęgło już w miare dobrze opanowane ,tak samo jak zmiana biegów bez patrzenia jak mnie instruktor oswoił z autem ?? zostawił mnie samą na placyku na godzine i kazał robić łuki a sam obserwował mnie z biura i jak coś nie grało to dzwonił i gadał co jest nie halo.A ja sobie hammerfala ( kapele metalową) na całą pare dałam i jaaaaaaaaazda ta muza strasznie mi pomogła rozluźniłam się i jeździłam jak przecinak
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum