Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 191 dni temu Posty: 2427 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Mila
Partner: L.
Wysłany: 2008-05-27, 10:00
Ja myślę, że powinna zdawać na tym samym.
Egzamin to taki stres, że dodatkowo inny samochód to masakra...
A jeśli chodzi o:
Cytat:
Czy może sądzicie,że powinno się zdawać na obojętnie jakim aucie,bo trzeba umieć prowadzić każde?
to uważam, że to nie ma znaczenia, bo tak naprawdę to będziemy się uczyć jeździć po odebraniu prawka.
Po zdaniu egzaminu mamy przygotowanie teoretyczne i praktyczne, ale brakuje nam pewności i spokoju, wyczucia...
Tego nauczymy się z czasem i wtedy będziemy śmigać
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 200 dni temu Posty: 412
Profil: Stan: dziewczyna mojego chłopaka
Wysłany: 2008-05-27, 11:36
Tilia napisał/a:
Czy Waszym zdaniem osoba zdająca egzamin powinna go zdawać w tym samym samochodzie w którym uczyła się jeździć?
Czy może sądzicie,że powinno się zdawać na obojętnie jakim aucie,bo trzeba umieć prowadzić każde?
no więc ja uczyłam się pierwsze na innym aucie jeździć, a pod koniec uczyłam się już na corsie jeździć, czyli miałam 2 autka obcykane teraz jeżdze jeszcze dwoma innymi autkami więc w sumie mam opanowane 4 auta i myśle, że jakbym miała wsiąść do jeszcze innego auta to nie miałabym większych problemów. Co do Twojego pytania to myśle, że jednak powinno się jeździć autem takim na jakim się będzie zdawało egzamin.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 485 dni temu Posty: 3314 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-05-29, 20:49
anusek ooo 950zł? napiszesz mi nazwę i adres na PW
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 191 dni temu Posty: 2427 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Mila
Partner: L.
Wysłany: 2008-06-03, 08:49
Jak sobie przypomnę mój egzamin to mi się śmiać chce.
Testy i jazdę miałam tego samego dnia...Strasznie się denerwowałam, ale jak zdałam testy, to się tak wyluzowałam, że szok! Spłynął na mnie spokój - jak to się mówi - bo wyszłam z założenia, że i tak nie zdam, że nikt nie zdaje za pierwszym razem. Jechałam na luzie, podśpiewywałam pod nosem ( egzaminator dziwnie się patrzył ) i jeszcze nakrzyczałam na faceta na pasach, bo mi wlazł kiedy miał czerwone...
Także jak dojechaliśmy na bazę i usłyszałam, że zdałam, to się spytałam - Jaaa? Ale jest pan pewien?
Facet spojrzał na mnie jak na czubka, więc tylko ryknęłam dziękuję i zwiałam z samochodu, żeby się nie rozmyślił...
Teraz to się fajnie wspomina...
_________________ Diabeł i Bóg jeden dzielą stół...
przy stole dzielą Cię na pół...
obaj tak samo śmieją się
wołając imię Twe...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 191 dni temu Posty: 5373 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-03, 09:26
Kahela za pierwszym razem to faktycznie super gratulacje, wyluzowalas sie i prosze jaki efekt
ja jeszcze nie mam prawka w sumie chce zrobic ale nie mam jak i kiedy bo w niemczech prawko jest kolosalnie ddrogie a po drugie nie bede sie uczyla przepisow po niemiecku
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Dołączyła 474 dni temu Posty: 2439 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2008-06-03, 20:43
Wow fajnie Że miałas odwagę nakrzyczeć na przechodnia i racja
Ja tez miałam łączny i też myślałam, ze nie zdam a tu niespodzianka z pierwszczym razem
Olciiia, troche to dziwne, ale przepisy sa w języku rodowitym więc dziwne by było gdyby nie po niemiecku. a jestreś tez zameldowana w Polsce? moz eby się udało w PL zrobić ?
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 372 dni temu Posty: 4737 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-06-04, 12:38
Olciiia, przypuszczam,ze mozesz zdawac w jezyku polskim, bynajmniej w anglii jest taka mozliwosc,ze dostajesz testy w swoim jezyku,popytaj moze akurat
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Ja mam prawko od 4 lat ale co z tego jak 2,5 roku nie siedzialam za kolkiem Wkrotce bede miala wsoj pierwszy w zyciu samochod i niestety musze wziac kilka jazdy godzin z instruktorem bo tego zazadal moj przyszly maz dla naszego bezpieczenstwa. Zreszta ja sama tez bym sie bala tak od razu usiasc sama i jechac tym bardyziej ze bedzie to duzy samochod terenowy
_________________ Live as you will die tommorow
Dream as you will live forever
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 372 dni temu Posty: 4737 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-06-04, 17:17
milli napisał/a:
kilka jazdy godzin z instruktorem bo tego zazadal moj przyszly maz dla naszego bezpieczenstwa
przezorny zawzze ubezpieczony,co
milli napisał/a:
bedzie to duzy samochod terenowy
a to nie ma sie co martwic,jak inni kierowcy widza nadjezdzajacy z naprzeciwka wiekszy samochod to mu zazwyczaj ustepuja
a tak na powaznie,2,5 roku przerwy to chyba nie tak duzo,ale kilka godzin z instruktorem napewno nie zaszkodzi
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 191 dni temu Posty: 5373 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-04, 20:04
tak jestem zameldowana rowniez w Polsce, a jesli tutaj moge tez zdawac w polskim jezyku no to super, teraz tylko siano na to zbierac! bo tutaj kosztuje 1500 euro
szkoda mi tyle na prawko, skoro w pol za 1500 zlotych...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 78 dni temu Posty: 129
Profil: Włosy: Blond
Stan: Panna
Partner: Marcin
Wysłany: 2008-07-27, 15:56
Zawsze kochałam jazdę autem i mnie to interesowało,więc nie wyobrażam swojego życia bez jeżdżenia(bez prawka);)
Na egzaminie nie miałam wesoło...tzn.normalnie bez żadnych ciekawych sytuacji...
Na kursie miałam kilka,ale już nie pamiętam starość nie radość:)
Ale pamiętam jak np.stałam na górce autem i mój instruktor mnie uczył jak ruszać na górce z ręcznego no i ciemno było strasznie(bo to zima po 19-wiadomo jak było),jedna lampa świeciła się,bo to było na samym końcu miasta i ja inteligentna zamiast złapać za bieg to instruktora za kolano hehehehe zieja była,że szok.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum