słońce, aż mnie ciarki przeszły jak przeczytałam o Twoich porodach...
dzielna jesteś brawo. Twój przypadek świadczy o tym , że po porodzie naturalnym niekoniecznie szybciej wraca sie do sił niz po cesarce
Witam Was, powiem w ten sposób, dwa pierwsze porody wspominam z łezką w oku,pierwsze spotkanie z maleństwem i jego płacz. Opiekę miałam super i fakt po pierwszym porodzie byłam strasznie wyczerpana ale to idzie w zapomnienie, ostatni poród był troską czy wszystko się dobrze skończy, na szczęście tak się stało, nie wiem czy minęło jeszcze zbyt mało czasu, ale nie potrafię o tym zapomnieć i naprawdę dobrze, że to mój trzeci synek bo gdyby był pierwszym to byłby jedynakiem.
A co do cesarki to ja faktycznie lepiej ją znoszę niż poród naturalny, ale na to nie ma reguły, zostaje tylko blizna;)
[ Dodano: 2007-10-16, 09:53 ]
Kobietki, to że ja miałam taki poród to wina odklejonego wcześniej łożyska i niestety brak odpowiedniej reakcji położnej, która sie mną opiekowała. Była noc więc chciała się wyspać tak jak lekarz zresztą. Po operacji mi nawet prosto w oczy powiedziała " całą noc mnie i siebie Pani męczyła a i tak urodziła pani rano, Pani teraz odpocznie a ja do drugiej pracy muszę iść". Także przyszłe mamy nie miejcie czarnych myśli, zdarzają się osoby mało kompetentne tak jak ta położna ale myślę że jest ich coraz mniej.
Powodzenia życzę i miejcie tylko pozytywne myśli
_________________ Rzeczy zakazane są najbardziej pożądane
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 332 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-10-16, 12:25
słońce napisał/a:
" całą noc mnie i siebie Pani męczyła a i tak urodziła pani rano, Pani teraz odpocznie a ja do drugiej pracy muszę iść".
jestem w szoku po przeczytaniu tego!Ta pielęgniarka powinna pracę zmienić bo się do niej nie nadaje. A co przyszła do pracy się wyspać???To niby Twoja wina ( Twojego porodu i może dziecka) że ona sie nie wyspała?Albo że musi do drugiej pracy iść? Brak serca
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 416 dni temu Posty: 5527 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-16, 12:40
Dorotea napisał/a:
jestem w szoku po przeczytaniu tego!Ta pielęgniarka powinna pracę zmienić bo się do niej nie nadaje. A co przyszła do pracy się wyspać???To niby Twoja wina ( Twojego porodu i może dziecka) że ona sie nie wyspała?Albo że musi do drugiej pracy iść? Brak serca
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 650 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-10-16, 15:58
Viagra napisał/a:
ehhhh nie ma to jak rodzic po ludzku
niestety, coraz częściej się słyszy o takich zdarzeniach a to takie chamstwo jest... przecież dla każdej matki poród to ogromne przeżycie i na lekarzach i położnych ciąży obowiązek aby wszystko poszło jak najlepiej no i przede wszystkim, żeby wszystko dobrze się skończyło... W końcy za to dostają pieniądze
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 332 dni temu Posty: 41 Skąd: UK
Profil: Imię: Asia
Wzrost: 162 cm
Włosy: blond
Stan: mężatka
Partner: Grzesiek
Wysłany: 2007-10-16, 18:11
Hej mało która położna jest dziś z "powołania". A do pracy chodzą jak na skazanie. Dlatego tak to wszystko wygląda, a kobieta zamiast czuć się bezpiecznie w szpitalu obawia się o życie swoje i swojego maleństwa!!!
Ja swój poród przeżyłam rok temu i nie moge powiedzieć bym miała złą opieke. Rodziłam naturalnie ale dłuuugo po porodzie dochodziłam do siebie, byłam wyczerpana i słaba.
Słońce, dzielnia kobitka z ciebie
Ja w szpitalu trafiłam na dwie położne z powołania. Kobiety "do rany przyłóż". Jedna nawet mnie odwiedziła na oddziale po dyżurze. Fakt, że podczas cesarki mi się nie przydały, ale teraz jak będę rodzić, chcę jedną z tych położnych mieć przy sobie. Pozostałe panie położne... brak słów... Bardzo przedmiotowo traktowały pacjentki Wolę sobie opłacić dobrą położną, żeby mieć pewność, że dobrze się mną zajmie i, że wszystko będzie ok.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 332 dni temu Posty: 41 Skąd: UK
Profil: Imię: Asia
Wzrost: 162 cm
Włosy: blond
Stan: mężatka
Partner: Grzesiek
Wysłany: 2007-10-16, 20:43
U nas w szpitalu niestety nie można mieć swojej położnej, odgórny zakaz kierownika oddziału. Żałuję.
Klaudia20 życzę byś miała przy sobie odpowiedzialne i życzliwe osoby pa
_________________ Seks solą życia!!! Ależ tak!!! Tylko któż widział objadać się solą?!
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 346 dni temu Posty: 4 Skąd: z ok. Łodzi
Profil: Imię: karolina
Wzrost: 166
Włosy: blond- chociaz to roznie bywa
Stan: panna
Wysłany: 2007-10-24, 16:47
ja mialam swoja polozna tzn ona pracowala w tym szpitalu ale my sie umowilysmy ze ja jej zaplace i jak zaczne rodzic to ona przyjedzie w kazdej chwili do szpitala! no i nie powiem bo bardzo fajna kobitka byla bardzo mi pomogla przy porodzier choc byl bardzo ciezki jak to ona sie smiala "od d...py strony" ale naprawde bylam i jestem nia zachwycona przez caly porod robila wszystko zebym sie tak nie meczyla
Ja podobnie ja Słonce.Mój pierwszy poród.byłam zdecydowana na znieczulenie ale okazało sie że ordynator zakazał.w nocy zaczeły mi sie skurcze.co 10 min.nie budziła męza bo wiedziałam ze za wczesnie.o 4 rano pojechalismy do mojej mamy zeby przeczekac.o 9.30 byliśmy juz w szpitalu.skurcze co 7 min rozwarcie na 4 palce.szybkie przebranie i na porodówke .chciałam rodzic z mama.początek był wspaniały.nie bardzo bolesne skurcze,miła atmosfera i personel,oddzielny pokój.chodziłam pod prysznic z piłką podobno miało mniej bolec.potem była zmiana dyzuru.no i wtedy przyszły dwie młode położne.mówię ze juz nie moge wytrzymac z ólu.a one ze nikt nie mówił ze bedzie przyjemnie,ze to jest poród.o 16.30 odeszły mi wody.skurzce co 4 min rozwarcie na 8 palcy.i ból nie do opisania.a one stały i gadały.moja mama je prosiła zeby cos zrobiły.a one jeszce na nia krzyczały.przychodziło mnóstwo osób,które tylko patrzyły.prosiłam o cesarke bobałam sie o synka.dopiero o 21.20 zdecydowali sie na cięcie.okazało się,że Szymus zaplatał sie w pępowine i nie mogl z tego powodu wyjsc.mógł umrzec.naszczęście jest zdrowy.dziewczynki nie kazdy poród jest taki.ja akurat trafiłam na taki personel.dziecko pozwala szybko zapomniec o bólu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum