Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 196 dni temu Posty: 412
Profil: Stan: dziewczyna mojego chłopaka
Wysłany: 2008-05-20, 19:42
anusek napisał/a:
ale moge powiedziec że śmieszni są faceci przy tych pierwszych razach,a może nie śmieszni,raczej słodcy chyba bardziej nieporadni niż kobiety
dokładnie! ja tez byłam pierwszą i jestem z tego dumna! ale poza tą całą romantyczną otoczką pierwszego razu było kupę śmiechu i nieporadności ale przynajmniej jest co wspominać
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 368 dni temu Posty: 4651 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-05-21, 11:57
Dla Lukasza to byl nie byl taki pierwszy raz ,bo wczesniej gdzies tam na baletach jakas tam dziewczyne w duzym fiacie ,ale on zawsze mowi,ze tamto sie nie liczy dla niego i ten prawdziwy pierwszy raz to byl ze mna
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 368 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-21, 12:09
Hehe fajnie się czyta o tych nieporadnościach hehe
Ja byłam pierwsza dla mojego ex i powiem wam, że nic nie wiedziałam... On mo wmówił, że już 2 lata sexu nie uprawiał i że może być "szybko" hehehe, no i było...
Ale jakoś później mi wyznał, że po prostu się wstydził mi powiedzieć, ale ja i tak się domyślałam )
Mój pierwszy raz był z moim obecnym miśkiem...to było po 3 miesiącach bycia ze sobą.. Miałam już skończone 18 lat, to było na imprezie 18-stkowej kumpeli, gdzieś na podłodze, w jakimś małym pomieszczeniu ze skosami i pajęczynami, trochę bolało, ale fajnie to wspominam
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 319 dni temu Posty: 3588 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-21, 19:49
impresja napisał/a:
Hehe fajnie się czyta o tych nieporadnościach hehe
Ja byłam pierwsza dla mojego ex i powiem wam, że nic nie wiedziałam... On mo wmówił, że już 2 lata sexu nie uprawiał i że może być "szybko" hehehe, no i było...
Ale jakoś później mi wyznał, że po prostu się wstydził mi powiedzieć, ale ja i tak się domyślałam )
miałam podobnie,niby też mi najpierw co innego powiedział ale ja i tak wiedziałam(no jak tu nie wiedziec),ale jak mi to napisał to jakoś tak słodko sie zrobiło,nie chodzi wcale o to że ja pierwsza tylko on na początku był taki kochany,taki nieśmiały...super to było
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 368 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-22, 08:31
No właśnie anusku w pierwszym razie to najfajniejsza ta nieśmiałość, podchody, wstydzenie się hehe- to taki słodkie jest. Chociaż powiem wam, że mojego rafcia to nie był pierwszy raz ani nic takiego, a też była ta niesmiałość i w ogóle...
Mój pierwszy raz odbył się z moją drugą miłością, miałam wtedy skończone 17 lat a byłam razem z nim około pół roku.
Stało się to u kumpeli na 18stce , był to sierpień gorąco więc wyszliśmy na dworek, noc, księżyc heh czyli łono natury
Wystraszyłam się bardzo, włożył kilka razy i już krzyczałam :PBolało, muszę się przyznać a jak wróciłam do domu polała się krew
Od tamtej pory byliśmy jeszcze 2 miesiące ze sobą i zero sexu.
Kolejne spotkanie z sexem było z moim obecnym Ł
Po 7 miesiącach bycia ze sobą zrobiliśmy to i poczułąm jakbym dopiero wtedy straciła dziewictwo znów polała się krew heh
Także uwazam że dziewictwo straciłam z moim obecnym robaczkiem o tamtym wyskoku w ogóle nie pamietam
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 145 dni temu Posty: 270 Skąd: Skierniewice
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 164
Włosy: blond
Stan: panna :)
Partner: Michał
Wysłany: 2008-05-23, 13:21
A mój number one Miałam 18 lat skończone (rocznikowo 19) i było to przed maturami...ciepło było, to pamiętam
Było to z poprzednim chłopakiem...wtedy niby chodził już ze mną a też swoją była...supcio dumna jestem ze swojej głupoty...
i było beznadziejnie...kilka prób było wcześniej ale jak dochodziło do czegoś to jego więdnał no i była kiszka, ale jak już w końcu to się stało to było boleśnie i czerwono i kocyk brudny (na łóżku w mieszkaniu)..
potem spotykaliśmy się jeszcze 3 m-ce i za każdym razem bolało...dopiero z moim obecnym słodkim kochaniem jest cudownie i można znacznie bardziej pofiglować...
i powiem wam że doświadczenie nie ma tu nic do rzeczy tylko mężczyzna z którymi to robimy nie może myśleć tylko o sobie (patrz: eks idiota)
Michałek jest moim drugim partnerem i nie chcę mieć ich więcej...on mi wystarczy do końca moich dni
_________________ "Nikt nie może uciec od samego siebie,gdziekolwiek by uciekł"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum