kiedy dopiero zaczynacie "chodzić" ze sobą, to nie ośmielisz się rzucić jakiegoś idiotycznego tekstu czy za przeproszeniem beknąć w jego obecności. A później, to już tylko oboje się z tego uśmiejecie
Nymphadora napisał/a:
kiedy dopiero zaczynacie "chodzić" ze sobą, to nie ośmielisz się rzucić jakiegoś idiotycznego tekstu czy za przeproszeniem beknąć w jego obecności. A później, to już tylko oboje się z tego uśmiejecie
beeeeeeeek
to prawda
oj prawda,,,, hehe ja na początku to tak krępowałam się coś zrobić głupiego czy beknąć albo co gorsza puścić bączka
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
masz racje temat przmi "pierwsza miłósć" nie "pierwszy bączek przy chłopaku"...
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 580 dni temu Posty: 2279 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-09-10, 09:13
Kociak napisał/a:
jeśli zmieniasz się na lepsze dla ukochanej osoby to również daje Ci szczęście i satysfakcję właśnie z umiejętności poprawy samego siebie.
z tym sie nie zgodze, teraz uwazam ze chore jest zmienianie drugiej osoby, skoro sie ja wybralo- dla mnie to oznaczalo ze podobala sie taka jaka jest. zmienianie moze tylko wszystko zniszczyc bo rodzi bunt, nic na sile. jak kocham- sama powinnam miec chec do zmian, nie dlatego ze ktos mi karze. poza tym kochanie oznacza dla mnie akceptowanie wad, mozna powiedziec " sluchaj skarbie sprzataj po sobie skarpetki" ale nie zmieni sie np tego, ze ktos byl zawsze domatorem, a teraz ma sie stac krolem imprez, bo ja tak chce
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 634 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-09-10, 10:02
niki napisał/a:
uwazam ze chore jest zmienianie drugiej osoby, skoro sie ja wybralo- dla mnie to oznaczalo ze podobala sie taka jaka jest. zmienianie moze tylko wszystko zniszczyc bo rodzi bunt, nic na sile.
ale gdy wybiera się kogoś, to niekoniecznie wszystko się o nim wie od razu... I wiadomo, tutaj nie chodzi o zmiany drastyczne, nie zmieni się np nieśmiałego faceta nagle w takiego, który będzie duszą towarzystwa. uważam jednak, że w związku trzeba się dopasować, nie można żyć dalej tak, jak żyło się podczas bycia singlem, trzeba chodzić na kompromisy.
ale tak teraz sobie pomyślałam, że chyba ciut schodzimy z tematu
kociak ma racje... trzeba czasem w związkach ustąpić.. ale wróćmy do tematu.. prosze pisać o pierwszych miłościach
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Pierwsza miłość. To określenie kojarzy mi się tylko z Kubą czyli chłopakiem z którym jestem teraz. Wiadomo pierwsze zauroczenia przeżywałam w szkole podstawowej, kiedy to uciekałam do ubikacji przed swoim Pawełkiem gdy chciał mnie pocałować Później też były motyle w brzuchu, jednak prawdziwa pierwsza miłość to ta którą właśnie przeżywam
Moja pierwsza prawdziwa miłość właśnie trwa nigdy nie byłam szczęsliwsza ... !
to tylko pogratulować... a ile już trwa??
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 332 dni temu Posty: 334 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-15, 11:04
ja pierwszy raz na poważnie zakochałam się w I klasie gimnazjum w starszym o rok chłopaku...
szalałam za nim 2 lata...
ale on nie odwzajemniał mojej miłości...
w końcu się poddałam, ale i tak dobrze pamiętam jak to wtedy było...
Informacje: Dołączyła 319 dni temu Posty: 744 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Marta
Wysłany: 2007-10-15, 13:27
Moja pierwsza miłość to Arek, z którym jestem teraz. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że trzeba się zastanawiać co się robi, co się mówi. Zanim zakochałam się w Arku, spotykałam się z różnymi facetami, zawsze mając nadzieję, że to ten jedyny, tylko poczuje te motylki później. I tak każdy kolejny okazywał się nie być tym jedynym.
Mojego Arusia, poznałam na studiach, on był w innej grupie ja w innej, często gadaliśmy i tańczyliśmy na tzw. Czwartkach studenckich . Wszystko to jak dwoje dobrych kumpli. Zawsze mogłam liczyć na Arka, czy to w sprawie jakichś problemów na uczelni, czy bardziej prywatnych. Podobał mi się i chciałam z nim być. Na drugim roku, podczas połowinek, tak przymierzaliśmy się do siebie, ale źle się nawzajem zrozumieliśmy i rozeszło się po kościach. Później były spotkania z kolegą także z roku, ale znów nie było motylków. Bardzo mi na nim zależało, próbowaliśmy być razem, ja bardzo się starałam, jednak nie potrafiłam przełamać się i być sobą gdy byliśmy razem, jakby mnie coś blokowało. Już byłam załamana, że nie nigdy się nie zakocham. Podczas wakacji po 2 roku przeżywałam to, że znów nic nie wyszło.
I zaczęłam smsować z Arkiem, ale tak najzwyczajniej po koleżeńsku, były żarty z jego strony typu”może Ty właśnie jesteś moją życiową szansą”, bo on już wiedział, że mu na mnie zależy. A ja podchodziłam do tego tak, że nie będziemy razem, bo przecież dwa razu nie wchodzi się do tej samej rzeki itp. Ale może dlatego, że nie spodziewałam się niczego, było to dla mnie tym bardziej miłe i prawdziwe. Pamiętam, że właśnie spotykając się z Arkiem, nie zastanawiałam się nad tym, co on sobie pomyśli, czy robię dobrze czy nie. Totalny luzik. Najlepsze, że moje dobre koleżanki, po tym jak już odkryły, że się spotykamy na poważnie, powiedziały, że one od początku wiedziały, że to się tak skończy.
W szkole podstawowej i średniej były też pierwsze miłości, często jednak nie odwzajemnione, wtedy oczywiście były bardzo ważne i ciężkie do wyperswadowania z głowy. A gdy ostatnio spotkałam takiego kolegę w którym się podkochiwałam, nie czułam nic. Zwykły kolega.
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 316 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-10-15, 14:27
Moja pierwsza miłość to było............................13 lat temu i gdy teraz spotykam tego pana na ulicy to sama siebie pytam " gdzie ty dziewczyno miałaś rozum"? Ale serce nie sługa Pierwszą miłość w dużej mierze pamięta się po tym jak doszło do rozstania. Moj pan zostawił mnie bo.."byłam za święta tj. sprzątałam,gotowałam,prałam" i "był pewnien że nigdy go nie zdradzę a taka osoba w/g niego jest nudna".
Zostawił mnie dla takiej co trzech kochanków jednocześnie miała i jego też zdradzała ale był tym zachwycony bo.........."mógł czuć się niepewnie i walczyć o nią" co go kręciło a ze mną -niestety "stabilizacja"
Niewiele pierwszych miłości jest na całe życie, choć gratuluję tym co się udaje. Jak się rozstaniecie tak będziesz wspominać pierwszą miłość. Ja wolę zapomnieć choć ktoś kiedyś śpiewał "KAŻDA MIŁOŚĆ JEST PIERWSZA,NAJGORĘTSZA,NAJSZCZERSZA"
Pozdrawiam Cię zakochana kobieto To miłe uczucie i trochę uzależnia
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 400 dni temu Posty: 5527 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-15, 14:41
Dorotea napisał/a:
Zostawił mnie dla takiej co trzech kochanków jednocześnie miała i jego też zdradzała ale był tym zachwycony bo.........."mógł czuć się niepewnie i walczyć o nią" co go kręciło a ze mną -niestety "stabilizacja"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum