Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 294 dni temu Posty: 705
Profil:
Wysłany: 2007-11-18, 20:50
Ja mam dziurki w uszach.
Noszę kolczyk w pępku a kiedyś jeszcze w języku [z przyczyn ode mnie niezależnych musiałam go wyjąć ]
I tak..pierwszy robiłam w języku..podszedł do mnie koleś z wieeelką igłą i się przeraziłam ale to na prawdę nie bolało, nawet dosyć przyjemne, ciekawe uczucie A pępek to była formalność-nic nie poczułam i goił się bez zastrzeżeń
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 374 dni temu Posty: 458 Skąd: Zabrze
Profil: Imię: kasia
Wzrost: malutki :) 158 cm
Włosy: brunetka
Stan: od 26.04.2003- mężatka :)
Partner: Artuś
Wysłany: 2007-11-19, 09:53
no dobra to ja się też w końcu przyznam mam kolczyk w pępku- już 5 lat, krótką przerwe w noszeniu miałam 3lata temu - tzn.wyciągnełam go gdzieś ok. 6 miesiąca ciąży, bo brzuszek był już zaokrąglony, i skóra napinała się coraz mocniej, myślałam, że po ciąży już go nie będę nosiła, ale na szczęście skóra ladnie się "zbiegła" i nadal mogę cieszyć się tym urozmaiceniem na brzusiu he he
Informacje: Dołączyła 431 dni temu Posty: 2439 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-12-03, 22:39
Shamatu napisał/a:
A co sądzicie o kolczykach w miejscach intymnych??
Sama się nad nimi zastanawiam, ale bym sobie sama przebiła bo bym nie odważyła iść do studia przebić
Ciekawie wyglądają one, a zarazem partner będzie miał uciechę
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
jeśli chodzi o przebijanie nosa samemu... nie odważyłabym się.
moja przyjaciółka sobie przekłuła igłą, zaczyna wsadzać kolczyk i tak ją nagle zaczęła boleć lewa strona twarzy, taki przerażający ból jakiś, i piekło ja później lewe oko... w jakiś nerw walnęła, dobrze, że go nie uszkodziła za bardzo bo by jej twarz zwisała
jedyne co sobie sama przekłułam to wargę (jak przez gąbkę ) , trzy dziurki w uszach przebijały koleżanki, reszta ciotka kosmetyczka no i na ręce sama, ale miałam zakażenie...
Informacje: Dołączyła 455 dni temu Posty: 6463 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-05, 20:47
uuuuu ja przekłówam sobie, siostrze i kolezankom i jak na razie jest ok ...zadnej nic nie zwisa ten nerw to nerw 7 twarzowy uszkadzajac go powodujemy paraliż połowy twarzy ale on nie biegnie przez nos tamten to musiał byc jakis inny
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum