Profil: Imię: Madzia
Wzrost: 162 cm
Włosy: blond
Stan: zajęta
Wysłany: 2008-01-27, 18:35 co ze mną nie tak? czemu nie mam orgazmu?
Piszę do Was prosząc o poradę...
Może Wy mi powiecie co może być ze mną nei tak, a może z moim partnerem?
Kochamy sie od kilku miesiecy... na początku jakos zabezpieczenie używaliśmy prezrwatyw a teraz biore tabletki anty. Ale problem w tym tkwi ze jeszcze nie mialam orgazmu... jest mi dobrze to fakt ale nie do takieg stopnia... próboaliśmy w róznych pozycjach i w ogóle ale nic z tego... pomocy:(
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-27, 18:41
moze to kwestia stresu...bariery psychicznej...bardzo pragniesz w koncu dojsc ale jednoczesnie strasznie boisz sie ze Ci sie znowu nie uda... i tak sie dzieje...pogłebia to tylko Twój podswiadomy lek przed nastepnym stosunkiem i gdy do niego w koncu dochodzi Ty znowu boisz sie ze nie dojdziesz
Profil: Imię: Madzia
Wzrost: 162 cm
Włosy: blond
Stan: zajęta
Wysłany: 2008-01-27, 19:12 ...
no własnie jeśli o to chodzi to wydaje mi się że nie... bo podczas seksu nie myslę o tym... za to po widzę minę mego partnera która mówi sama za siebie. obwinia się a wydaje mi sie że nie ma powodu...
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-27, 19:16
jest jeszcze inne rozwiazanie niektore kobiety maja wieeeelkie kłopoty z osiągnieciem orgazmu pochwowego ( tzn pdcz penetracji)
czy masz kłopoty z osiagnieciem satysfakcji sexualnej tylko pdcz stosunku czy przy masturbacjji tez bo jesli pdcz masturbacji dochodzisz bezproblemowo to znaczy ze na poczatek musicie wybierac takie pozycje w ktorych jego członek bedzie draznił Twoją łechtaczke lub punkt G
Profil: Imię: Madzia
Wzrost: 162 cm
Włosy: blond
Stan: zajęta
Wysłany: 2008-01-27, 19:21 ...
może wyda Ci sie to śmieszne ale co do masturbacji próbowalam raz, dawno i jakoś nie podpasowało mi... ale wiesz.. jak leże na nim, mam na myśli w ubraniach itp. i wykonuje rchy podobne jak przy sosunku to wtedy wydaje mi się ze robi mi się wyjątkowo dobrze... i myśle nawet że to może być orgazm... ale jak dojdzie co do czego (do stosunku) to już tak nie jest... a jakie pozycje byś mi zaproponowała...?
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 385 dni temu Posty: 2978
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-01-27, 19:28
Wszystko powinno przyjsc z czasem. Na poczatku partnerzy musza sie do siebie "dostosowac" i moze to potrwac jakis czas. Ginekolog mi tak pow.
Ja tez na poczatku nie mialam orgazmu, wogole dziwnie mi bylo. A teraz Orgazm to super sprawa Zobaczysz ! z czasem i Ty zaznasz tej rozkoszy
Informacje: Dołączyła 487 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-27, 20:25
magduska88 napisał/a:
ale wiesz.. jak leże na nim, mam na myśli w ubraniach itp. i wykonuje rchy podobne jak przy sosunku to wtedy wydaje mi się ze robi mi się wyjątkowo dobrze...
Ja na samym początku też miałam tak jak Ty - że przy takim ocieraniu mogłam dojść, a przy stosunku nie Spróbujcie może pokochać się w takiej właśnie pozycji - Ty leżąc na nim, tak żebyś ocierała łechtaczką. No i musisz się tak jakby "odblokować", jeśli chodzi o psychikę - mnie to pomogło
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 426 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-01-28, 13:09
Czasami, gdy myślę, że muszę szybko dojść (wiem, że głupio to brzmi, ale chodzi mi o sytuację, kiedy gdzies się spieszymy i mamy tylko chwilkę na szybki numerek) to jak na złość nie mogę, bo sama wywieram na sobie jakąś presję. I wtedy jest to niemożliwe lub baaaardzo cięzkie. Więc: uważam, że nastawienie psychiczne to klucz do sukcesu
Informacje: Wiek: 17 Dołączyła 312 dni temu Posty: 92 Skąd: Oslo
Profil: Imię: Patrycja Helene
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: w związku ;***
Partner: Patrik <3
Wysłany: 2008-02-01, 21:59
Uprawiam z moim chlopakiem sex od niedawna.. jakos okolo 3 miesiace na poczatku bylo przyjemnie, ale bez orgazmu. Teraz juz siebie lepiej znamy.. wiemy, co lubimy i co sprawia nam przyjemność. Co prawda nie przeżyłam z nim jeszcze orgazmu pochwowego (tylko łechtaczkowy ) ale ostatnio jak uprawilismy sex, to czulam, ze jestem juz coraz blizej tego. Wiec moim zdaniem orgazm.. to kwestia poznania siebie, swoich upodoban.
U mnie najgorsze jest tylko to, ze ja czesto mysle zupelnie o czyms innym podczas sexu i to wlasnie w tym momencie jak juz dochodze... i nagle zaczynam albo myslec o czyms innm, albo zaczynam sie skupiac na tym, zeby wlasnie dojsc do konca ;] i z orgazmu nici.
Ale mysle,ze jeszcze musze troche poczekac, bardziej go poznac )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum