Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-24, 16:20
Cytat:
75% kobiet skarży się na obniżone libido i problemy z osiąganiem orgazmu,
niestety ...............
Cytat:
20% zaprzecza, jakoby ich kobieta kiedykolwiek udawała orgazm,
grunt to wiara że jest dobrze ... ci faceci
ale nie dziwie sie że takie są te procenty jak większość kobiet pracuje nie ma czasu sie zrelaksować .... dom, dzieci praca .... kłótnie z mężem (o pieniądze i o wszytko) i tak to potem działa że kobieta nie ma ochoty na seks bo jest zmęczona ....
fajna babka, tak to prawda..
tylko nie pisało tam w jakim wieku były te kobiety co te badania były przeprowadzane
większość kobiet żyje szybko - ale na takie coś powinny się odprężyć tak myśle
_________________ Ci, których kochamy - nie umierają. Bo miłość to nieśmiertelność... Serce ma tylko ten, kto go ma dla innych
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-24, 16:34
Donn napisał/a:
ale na takie coś powinny się odprężyć
nie zawsze idzie .... czasem w głowie ma sie tyle myśli które są nie do wyłączenia bo jak myśleć o seksie jak szef grozi ci zwolnieniem, dziecko dostało kolejna jedynkę w szkole a mąż jakiś takie nie współpracujący jakby tak wynaleźli cudowną pigułkę by sie chciało to od razu życie dla większości kobiet wydało by sie lepsze ....
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-26, 14:02
XxXDoMisiAAXxX napisał/a:
zawsze można udawać...
co udawać ? że mam orgazm, że mam ochotę na seks ...... dziękuję nie skorzystam .... kiedyś moim pierwszym chłopakiem nie było mi cudownie nie przezywałam orgazmu ale jak pytał mówiła że była świetnie jednak do dnia dzisiejszego pamiętam ten zawód jak kiedyś mu powiedziałam że nie jest świetnie ze go okłamywałam ....dlatego wtedy sobie obiecałam ze tego nie zrobi już nigdy więcej mój teraźniejszy chłopak wie że nie mam orgazmu wie że nie zawsze mam na to ochotę (dobra że bardzo rzadko prawie wcale mam na to ochotę) ale i tak mnie kocha i niczego nie wymusza i poświeca mi bardzo dużo czasu bym nabrała ochoty bo tak jak mówi Mirabelka__22
Cytat:
my tez powinnysmy miec z tego jakas przyjemnosc.
zgadzam sie z tym całkowicie a udając pozbawiam sie na to szansy .....
Napewno niejedna z Was kiedyś udawała orgazm Ja owszem, tylko RAZ
Była to troche dziwna sytuacja ale to, że udałam orgazm nie oznacza, że nie było mi cudownie było ale nie do końca a nie chciałam swojemu facetowi pokazać, że jeszcze nie bo wiedziałam, że on szczytuje
nie udaję też nigdy, że mam ochotę na seks jak jej nie mam nie będę samej siebie zmuszać do seksu.
To fakt I na szczęście mój Facet rozumie, że kiedy on chce a ja po ciężki dniu jestem poprostu padnięta to daje mi spokój. Wie, że następnego dnia będę dużo silniejsza
[ Dodano: 2008-08-26, 21:34 ]
A tak zapytam.... Miałyście kiedyś więcej niż jeden orgazm podczas stosunku? Bo ja podczas jednej nocy tak ale stosunku nie... poprostu kiedy mam orgazm to tylko do pewnego momentu potrafie wytrzymacie jego ruchy we mnie... Musze mieć chile przerwy... troche ochłonąć i możemy zaczynać zabawe jeszcze raz
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-26, 21:23
AgA08, samego orgazmu nigdy nie udawałam przyjemność ze seksu że czerpię to zdarzało mi sie często ale z eksem.... z moim Tomkiem już tak nie robię nie chce go okłamywać uważam że kłamstwo nie jest sposobem....
AgA08 napisał/a:
Miałyście kiedyś więcej niż jeden orgazm podczas stosunku?
nie odpowiem na te pytanie bo nie przezywam orgazmu (jak już to raz na milion stosunków ale to inna historia)
nie odpowiem na te pytanie bo nie przezywam orgazmu (jak już to raz na milion stosunków ale to inna historia)
wiesz.. może powinnaś skonsultować się z ginekologiem albo sexuologiem? Pewna dziewczyna którą znam miała podobny problem, tylko ona często nie miała ochoty na sex. Wsumie ginekolog zareagował troche śmiesznie, bo spytał co ona ma za faceta, ale przepisał jej cosik i teraz nie narzeka i ona zadowolona i on.
No i orgazów trzeba się nauczyć może poprostu jeszcze tego nie potrafisz. Spróbuj sama doprowadzić się do orgazmu, wtedy dowiesz się jakie pieszczoty lubisz, gdzie dokładnie facet powinien Cię dotykać itp.
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-27, 15:46
AgA08, wiem że twoje słowa są z troski i chęci mnie pocieszenie i zasugerowania co będzie dobre ale Tomek nie jest moim pierwszym partnerem i mam dość duże doświadczenie wiec w moim przydatku to nie jest sprawa doświadczenia poznania siebie bo znam siebie i tomek zna mnie .... po prostu tak jakoś mam że nie potrafię dojść jakbym włączył sobie blokadę, nie mam też ochoty na seks (jak mam to raz na sto razy i jeszcze najczęściej przez 5 minut niż sie wszystko zacznie a jak sie zacznie to mi sie nie chce) .... byłam z tym u ginekologa przepisał mi preparat o nazwie Wamea (90 zł za miesiąc stosowania) no ale z tego co sobie poczytałam na necie to jest to placebo które działa 2 tygodnie a potem już nie i tak jest z większości tych preparatów ... jeśli to nie stanowiło by problemu mogła byś jak zapytać o nazwę bo szczerze powiem że zgodziła bym sie kupić nawet coś drogiego jeśli by to nie było placebo i miało szanse mi pomóc .... eh nie mam już do tego siły ....
Informacje: Dołączyła 248 dni temu Posty: 2561 Skąd: w krainie marzen...
Profil: Imię: S.
Wzrost: malutka
Włosy: czarnulka
Stan: szczęśliwa żonka:)
Partner: P.
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-27, 16:02
AgA08 napisał/a:
Miałyście kiedyś więcej niż jeden orgazm podczas stosunku? Bo ja podczas jednej nocy tak ale stosunku nie...
tak mialam... i to nie raz.. ostatnio bardzo czesto mi sie zdarza.. nie wiem z czego to wynika w kazdym badz razie nie zamierzam narzekac haha:)... ale fakt jest taki ze chyba jestesmy niezwykle zgrani i pasujacy do siebie nawet pod tym wzgledem... mamy takie same temperamenty.. bardzo podobne pragnienia i chyba to nas tak do siebie zbliza i sprawia ze seks z moim mezem jest taki cudowny...
AgA08 napisał/a:
No i orgazów trzeba się nauczyć
to jest racja.. orgazm jest sztuka ktorej trzeba sie nauczyc.. poprzez poznanie swojego ciala .. ciala partnera.. dopasowanie sie... zgranie.... nie zawsze przyhcodiz od razu:) ale to nie znaczy ze nigdy sie nei osiagnie orgazmu.. trzeba probowac...
AgA08 napisał/a:
Napewno niejedna z Was kiedyś udawała orgazm
w zyciu mi sie nie zdarzylo.. nawet jesli nie mam orgazmu a zdarza sie to sporadycznie to i tak odczuwam ogromna przyjemnosc z seksu... i nie widze sensu udawac....bo i po co??
Madzia81 napisał/a:
nie udaję też nigdy, że mam ochotę na seks jak jej nie mam nie będę samej siebie zmuszać do seksu.
ja tez jeszcze nigdy nie udawalam ochoty.. jak nie mam ochoty to nie,,, przytulam si edo miska.. gadamy a potem zasypiamy... podobnie jak on ie ma ochoty.. jest zmeczony czy spiacy to tez nie widze sensu zmuszac go.. bo i po co? czemu ma to sluzyc...
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Profil: Imię: Wiki
Wzrost: 165
Włosy: brąz
Stan: panna
Partner: T.
Wysłany: 2008-09-03, 21:52
Orgazm ....piękna sprawa,heh podobno trzeba się go nauczyć. Łechtaczkowy bezproblemowo,ale pochwowy....to póki co moje marzenie <mam nadzieje,że się spełni w niedługim czasie>.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum