Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 274 dni temu Posty: 2227 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-03-28, 12:32
Dlatego celem aktu miłosnego nie jest osiągnięcie orgazmu, ale jak najdłuższe przeżywanie przyjemności.
Zgadzam sie z tym zdaniem calkowicie, ja bardzo dlugo nie mialam orgazmu ale mimo wszystko uwielbialam sie kochac z moim partnerem.Do tej pory nie zawsze mam orgazmy, czasem poprostu nie dochodze,a mimo wszystko samo kochanie sie sprawia mi ogromna przyjemnosc i zaspokaja moja potrzebe takiej "bliskosci".
Informacje: Dołączył: 100 dni temu Posty: 110 Skąd: nieistotne
Profil:
Wysłany: 2008-03-29, 15:33
A ja w sumie chya jakis dziwny przypadek jestem bo na poczatku zwiazku z P mialam orgazmy siusiakowe <tzn.pochwowe,ja tak mowie wsrod przyjaciolek>a teraz ..........nima:(jest mi baaaaaaardzo dobrze a orgazmu brak:(tu chyba chodzi o to ze ja go tak bardzo chce miec a nie potrafie przestac o tym myslec jak juz choc troche jest mi dobrze i coraz bardziej to z mysli ze jest bosko ze s kochamy przechodzi mi w mozg taki napis "ORGAZM,ORGAZM,ORGAZM,MUSZE GO MIEC" i wtedy koniec.
Piotrek na mnie krzyczy ze tak mysle bo wtedy w sumie nie mam przyjemnosci,ja to wszytsko wiem,ale jakos nie potraie przestac!!!!!
Chwilka, hmmm taka w sumie prawda,ze jak sie mysli aby dojsc to niebardzo to wychodzi,ale ja jak juz pisalam po porodzie nie mam z tym problemu,zreszta z moim mezem zawsze mialam czy to przypadek ni wiem,ale jest super.
Informacje: Dołączył: 100 dni temu Posty: 110 Skąd: nieistotne
Profil:
Wysłany: 2008-03-30, 12:20
Aha, no własnie jak tu zrobic by przestac mysle,na prawde bym bardzo chciala,bo wiem ze P s stara zeby bylo wszystko ok, ale cholera<nie wiem czy to słowo jest tu dozwolone> no nie potrafie;/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum