Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 439 dni temu Posty: 4369
Profil:
Wysłany: 2008-02-03, 17:00
antosia, nie chce i nie bede opisywac tak intymnych "aspektow" sorki...
po prostu jak na moje oko bylas mega podniecona i juz...lub nawet mialas ten orgazm ale to juz tylko Ty wiesz. piszesz, ze dopiero odkrywasz wiec wszystko przed Toba
_________________ Cała w twoich rękach, dzięki Tobie wiem co w życiu ważne jest...
Informacje: Dołączyła 173 dni temu Posty: 28 Skąd: warszawa
Profil:
Wysłany: 2008-02-03, 17:30
szczerze mówiąc to inaczej to sobie wyobrażałam...myslałam ze to jest cos jak łechtaczkowy ale silniejszy...a tu tylko spięcie mięśni twarzy i rąk??hm..nie wiem w sumie 1 raz cos takiego miałam...moze nastepnym razem go dostane....bo ja raczej to sobie wyobrażam jak dochodzenie do czegoś poprzez podniecenie...bum (nie jakies duże)i rozluźnienie....w tym sensie ,że jakis szczyt...jesli next time będzie identycznie to wtedy będę pewna ,że to było to....
dziwne jest dla mnie to ,że to drżenie nadchodziło powoli stopniowo (objęło tylko początkowo nogi)...i własnie nie było tego czegos tego owego bum..widocznie byłam rzeczywiście mega podniecona....
Informacje: Dołączył: 172 dni temu Posty: 4 Skąd: czarna laka
Profil:
Wysłany: 2008-02-04, 17:07
Większość z was ma wyłącznie orgazmy łechtaczkowe. Dzieje się tak dlatego, że uprawiając masturbację uwarunkowałyście się na tego typu doznania. Jeżeli koniecznie chcecie odwrócić to uwarunkowanie to przez jakiś czas musicie przestać się masturbować i również wasi faceci powinni w grze wstępnej unikać pieszczot łechtaczki. Poza tym musicie ćwiczyć mięśnie kegla i nauczyć się odpowiednio dopasowywać się do ruchów członka. Wiele zależy też od faceta, musi was naprawdę bardzo mocno rozgrzać różnymi pieszczotami. Gdy już dojdzie do penetracji pochwy to powinien powoli zwiększać rytm, głębokość penetracji i siłę pchnięć, dostosowując się do narastającego podniecenia partnerki.
Z mojego doświadczenia, najłatwiej doprowadzić kobietę do orgazmu w pozycji
klasycznej z wyprostowanymi nogami, na jeźdźca i na łyżeczkę ze skrzyżowanymi udami. Z tym, że w pozycji na łyżeczkę to kobieta ściska udami łechtaczkę i w zasadzie sama się doprowadza do orgazmu, może to zrobić nawet bez faceta. Wiele kobiet lubi silne pchnięcia w pozycji na pieska ale nie jest to dobra pozycja do nauki orgazmu.
No to powodzenia w treningu a w razie trudności nie przejmujcie się. Większość kobiet które znałem uważało, że orgazm łechtaczkowy jest silniejszy.
Informacje: Dołączyła 173 dni temu Posty: 28 Skąd: warszawa
Profil:
Wysłany: 2008-02-15, 21:12
jednak to było to. Orgazm analny to nie jest cos takiego ze sie dochodzi...to stan ze nie wiesz przez kilka minut gzie jestes...nagle ci zaczyna drzec wszystko i jest ci bosko ale to nie to co lechtaczkowy-ze dochodzisz i cie łapie i puszcza. fajne przezycie ale inaczej myslalam ze bedzie...
Informacje: Wiek: 17 Dołączyła 179 dni temu Posty: 91 Skąd: Oslo
Profil: Imię: Patrycja Helene
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: w związku ;***
Partner: Patrik <3
Wysłany: 2008-02-17, 23:33
a ja wlasnie niedawno przezylam pierwszy swoj orgazm pochwowy
i moim zdaniem najlepiej jest jak... 1. facet nie bawi sie lechtaczka podczas gry wstepnej, po 2. lezymy w zwyklej pozycji:) ja tylko z troche uniesionymi posladkami(mocno napietymi) i oczywiscie zacisniete miesnie pochwy wspaniale uczucie )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum