Wysłany: 2008-04-06, 11:33 Optymizm czy pesymizm ?
Zakładam taki temacik razem z ankietą
Czy jestesmy optymistami widzącymi przyszłośc tylko na różowo czy tez pesymistami gdzie wszystko ujawnia sie nam w czarnych barwach
Czy nasze nastawienie pomaga nam w życiu i dokonywaniu wyborów czy tez przeszkadza?
Często mozna słyszec jak sie kogos pytam , że jest realista .OK ,ale ja uważam ( może sie myle a może nie) , że jednak czegos mamy więcej
Ja przyznaje , że bardzo długo byłam typowym pesymistą (to chyba po mojej mamie)
Wszystko widziałam na NIE
Nie ułatwia to zycia
No i pewnego dnia poznałam Krzyska niepoprawnego optymistę -skrajnie róznego ode mnie
Na początku nawet ta jego wieczna radość mi trochę przeszkadzała jednak z biegiem czasu "nauczyl" i zarazil swoja radością i postrzeganiem świata (za co jestem mu bardzo wdzięczna)
Dzis kiedy przychodza dni gorsze i mój uspiony pesymizm chce wrócic staram odpędzac go jak najdalej -przypominam sobie jakie zycie potrafi byc piekne bo wole widziec , że szklanka jest od polowy pełna aniżeli pusta
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 388 dni temu Posty: 3317 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-04-06, 12:30
Optymista postrzega świat jako dobre miejsc, jako coś pozytywnego. Takie osoby podchodzą do zadań i problemów stawianych im przez życie z myślą pozytywnego zakończania. Optymiści odznaczają się na ogół większą zdolnością zwalczania trudności i posiadaniem bardziej pomocnej sieci stosunków socjalnych niż osoby widzące świat na czarno, a to może chronić optymistów przed stresem i depresją. I co również ważne Jak wynika z badań żyją dłużej.
Pesymista dostrzega w życie wyłączne jego negatywne strony, poddaje się bez walki z góry zakładając swoją porażkę. W przyszłość patrzą bez nadziei, ich oczekiwana są negatywne.
Ja zdecydowanie jestem optymistką. Zazwyczaj nie tracę wiary na pozytywne rozwiązanie problemów do samego końca. Jeśli wiara czyni cuda, trzeba wierzyć że się uda
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 388 dni temu Posty: 3317 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-04-06, 12:37
Shamatu, wiesz realista też może być optymistą i pesymista
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Ja w 99,9% jestem optymistką . Ale zawsze gdzieś tam w głowie się chowa to 0,01% pesymizmu ( choć nie pokazuje tego po sobie) ale to raczej z bezsilności.........................
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 276 dni temu Posty: 2237 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-04-06, 15:06
ja jestem raczej optymistka, ale zdarzaja sie takie chwile w zyciu ze nawet moj optymizm nie wystarcza i wtedy mysle jak typowa pesymistka, ale rzadko mi sie to zdarza i tez zawsze wtedy pojawia sie mis - niepoprawny opymista
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 240 dni temu Posty: 705
Profil:
Wysłany: 2008-04-06, 16:46
Anija napisał/a:
Shamatu, wiesz realista też może być optymistą i pesymista
Hmm, to wtedy już nie jest realistą Mi się wydaje, że można być realistą z tendencją do pesymizmu albo optymizmu
calineczka napisał/a:
gdyby była taka opcja wtedy najłatwiej byłoby włąsnie to zaznaczyc a tak chwilke trzeba pomysleć
No co Ty ..nawet jak dłużej pomyślę to wiem, że jestem realistką pesymistka ze mnie kiepska..optymistka również..po analizie definicji wklejonych przez Aniję Realistka jak w mordę strzelił
Informacje: Dołączyła 401 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-06, 20:02
ja optymistka jestem raczej kiedys bardziej...dzis mniej ale jeszce zawsze tli sie we mnie taka iskierka nadziei no i potrafie sie cieszyc z głupot takich jak wdepniecie w g...czy ze trawa jest zielona albo ze rozpadało sie i bede wygladac jak nie człowiek jak dotre tam gdzie miałam zawsze wierze w dobre zakonczenie..albo jestem go ciekawa nieraz tylko mi brak sił zeby do niego dotrwac.....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum