Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 129 dni temu Posty: 628 Skąd: M......
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 172
Włosy: jestem czarnulką
Stan: żona ,mama i sis :)
Partner: M...
Wysłany: 2008-04-07, 12:33
Tilia napisał/a:
ogólnie zazdroszczę optymistom
ja też zazdroszczę jak jasna ch....
nie,no potrafie się cieszyć to nie tak że widzę wszystko na czarno(taże nie jest ze mnie 100% pesymistka ) ale nie zawsze umiem wierzyc że bedzie dobrze ...chyba realistka
_________________ Jestem...aniołem...? czy jestem demonem?
Bóg stworzył mnie a diabeł opentał...
Więc jaka jestem? Grzeszna czy święta?
Anioł czy demon? Piorun czy miód?
Gołąb czy żmija? Upiór...czy cód?
zdradliwa... czy wierna...? dobra, czy zła?
wiec jaka jestem?czy ktoś mnie zna
ale nie zawsze umiem wierzyc że bedzie dobrze ...chyba realistka
_________________
tylko , że ja uważam , że realista jest po trochu każdy z nas no chyba , że sa skrajne przypadki. Bardziej chodzi które nastawienie jest bardziej widoczne w codziennym życiu .
Ja na przykład przy nowych sytuacjach nieznanych mam w głowie czarny scenariusz który poteguje mój strach i tego chyba sie nie pozbędę .
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 129 dni temu Posty: 628 Skąd: M......
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 172
Włosy: jestem czarnulką
Stan: żona ,mama i sis :)
Partner: M...
Wysłany: 2008-04-07, 12:44
w życiu codziennym raczej optymistka
w nowych nieznanych sytuacjach napewno pesymistka
a ogólnie to straszna panikara !!
_________________ Jestem...aniołem...? czy jestem demonem?
Bóg stworzył mnie a diabeł opentał...
Więc jaka jestem? Grzeszna czy święta?
Anioł czy demon? Piorun czy miód?
Gołąb czy żmija? Upiór...czy cód?
zdradliwa... czy wierna...? dobra, czy zła?
wiec jaka jestem?czy ktoś mnie zna
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 552 dni temu Posty: 2112 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2008-04-07, 20:46
bliżej mi do pesymistki, zakładam, że teraz jest fajnie, ale za chwilę coś się zrypie. dopiero po pewnych sytuacjach nauczyłam cieszyć się drobiazgami i nie roztrząsać niepowodzeń, ale nie jest to jeszcze pełen sukces. wewnątrz czekam na cios od losu, zawód na ludziach , wole się tak nastawić, by nie czuć się skrzywdzoną. z drugiej strony jest cząstka optymizmu, bo przecież jak jest źle, to potem musi sie choć na pewien czas wszystko ułozyć, a temat "coś pozytywnego" pomaga mi dostrzec uroki zycia
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Dołączyła 114 dni temu Posty: 75 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-07, 21:34
Zawsze bylam optymistka, ale 10 lat temu smierc kogos zabila moj optymizm.
Wlasciwie nie jestem zadeklarowana pesymistka, ale okreslam sie jako, realistka.
Oceniam trzezwo zycie i nie karmie sie optymizmem , kiedy czarny scenariusz mozna przewidziec i odwrotnie.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 291 dni temu Posty: 744 Skąd: tu i tu... i tam
Profil: Imię: Marta
Włosy: blond
Stan: zakochana
Partner: Aruś
Wysłany: 2008-04-07, 22:26
Ja różnie, zależy od humoru. Ale staram się myśleć optymistycznie.
Oczywiście w nowych sytuacjach bywam pesymistycznie nastawiona, boję się że nie będę potrafiła się odnaleść itp.
Arek mówi, że jestem pesymistka, ale to dotyczy tych nowych sytuacji.
_________________ Last night I asked my angel to watch over you but he came back soon.
I ask: Why?
He smile and said:
An angel doesn't watch over anotcher angel.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum