Może i dziwny temat,ale tak sobie pomyślałam aby sobie opowiedzieć o naszych przeżyciach związanych z ewentualnymi operacjami
Ja miałam w sumie trzy.Dwie związane z kręgosłupem ( na szczęscie jest ok) i usuwane migdałki..i o dziwo przy kręgosłupie mnie mniej bolało ( miałam narkozę) niż przy migdałkach gdzie było tylko znieczulenie miejscowe a bolało oj strasznie. W ogóle w szpitalu mieli jakieś dziwne metody ( jakieś 12 lata temu) i teraz wiem , że jest lepiej.
Opiekę wspominam nie najgorzej poza wyjątkami kiedy pielęgniarki z łaski przyniosą Ci basen a przecież człowiek sam wstać nie może i czuje się taki
uuu... miałam takze troszke przezyc ze szpitalami, majac 3 latka operacja korygująca wzrok(zez)
16-18 lat, pierwsza powazniejsza operacja, miałam podejrzenia raka..Guz na szyi ale okazało sie , ze to bardzo zadka choroba "kociego pazura" dostałam ją od kota.Popdrapał mnie,kazdy kot ma w sobie wirusa na ktory normalny(heh ja w sumie tez normalna jestem ) czlowiek jest uodporniony.Moj organizm jednak nie był, i wyrosł mi guz- duzy... trzy na dwa.Usuneli go i z badania histopatologicznego wyszła własnie taka przedziwna choroba... pozniej jakas dziewczyna piszaca prace magisterską opisała moj przypadek..
Kolejnym zabiegiem było usuniecie migdałkow- okropienstwo- bol niesamowity,pani ordynator powiedziała ze od 3 lat takich duzych migdałow nie usuneła nikomu.Dziwiła sie, ze ja potrafie oddychac swobodnie..
Mam nadzieje, ze juz nie beda mnie musieli kroić.
_________________ Kobiety mają przynajmniej stroje, a czym swoją pustkę mogą przykryć mężczyzni...??
Informacje: Dołączyła 399 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-22, 20:21
ja operacji jeszcze zadnej nie miałam ale zanosi sie na jedną bede miała srubke w kolanku hihihi tzn powinnam ja miec zrobiona w 7 kl podstawowki ale wtedy musiałabym szkole na jakis czas odłozyc a ja len jestem i byla obawa ze juz nie wroce potem przez pół roku jezdzilam na zabiegi laserowe (zapomnialam napisac mam kawalek kosci taki 2cm na 3,5 cm luzem w kolanie ) zeby brzegi tego odszczypu wygładzic bo mogły mnie pociac jak zletka od srodka . No a poza tym to byłam wieeele razy zszywana mam jakies 43 szwy łacznie ale to zasługa moich treningow hihihi i niespozytej energii a zeby było ciekawiej to dodam ze przez całe zycie nic sobie nie złamałam
a zeby było ciekawiej to dodam ze przez całe zycie nic sobie nie złamałam
ja też nie
ja w zasadzie jestem zdrowa kobietka i jedyną operację jaką przechodziłam była operacja.... plastyczna tzn ja zawsze mówię, że to zabieg kosmetyczny: otóż korygowałam moje odstające uszy i teraz mam fajne przyklepane nie miałam narkozy, tylko znieczulenie i było o tyle okropnie, że praktycznie wszystko słyszałam jak mi tam przy uszach grzebał i później czułam jak mi nitką szył (nie bolało mnie, ale czułam jak ta nić mi przechodzi przez skórę), ogólnie dziwne uczucie...bolało dopiero w nocy, jak przeciwbólowy zastrzyk przestał działać
Ja nie miałam operacji, ale mało co bym miała. Miałabym wycinany włókniak z piersi Ale na szczęście sam zniknął ufff a się nalatałam wtedy. A ja zalednie mam 18 lat i tu takie cosik wyskoczyło
ale tak to nic nie miałam :]
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
- w dzieciństwie 3 operacje korygujące wzrok - wiele z tego nie pamiętam, bo tak dawno to było. wiem, że mama była ze mną w szpitalu przy pierwszej (około 3 latek miałam)
- szycie czoła - też byłam malutka i bawiłam się z tatą w ganianego i w kaloryfer wyrżnęłam
- płukanie żołądka w szpitalu - z kuzynem najedliśmy się tabletek przeciwbólowych jakiś, bo były kolorowe i nam smakowały i myśleliśmy, że to cukierki
NudnaBaba napisał/a:
Miałabym wycinany włókniak z piersi Ale na szczęście sam zniknął
też miałam coś takiego na piersi, też było zagrożenie operacyjnego usuwania guzka, też na szczęście rozszedł się po leczeniu farmakologicznym! i tez miałam wtedy 17 lat, pierwsze wizyty u gina, okropność to dla mnie była. nie dość, że się martwiłam - to jeszcze czułam sie skrępowana było minęło.
Tyle pobytów i leczeń szpitalnych. Oby ich jak najmniej!
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 532 dni temu Posty: 2038 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-07-23, 18:49
metody na wyciecie migdalkow sie za brzdo nie zmienily. miałam usuwane 2 lata temu i po prostu potworny bol, cale podniebienie kluja igla, zeby znieczulic, a to i tak nie dziala, a potem zwyczajnie szarpia migdały. było nieprzyjemne , ale dało się przezyć.
gorsza była operacja torbieli z jajnikow, bo byly juz bardzo duze i musieli mnie kroic, bo bylo ryzyko usuniecia w ogole jajnikow, bo byly zrosty itp. nie bolało bo byłam uśpiona, ale pozniej ruszac sie nie mozna było, bo przy kazdym ruchu mialam wrazenie ze brzuch mi rozerwie.
ale teraz przynajmniej nie boje sie cesarki, w razie gdybym ją miała. po prostu przekroja mi stara(prawie roczna) blizne
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 532 dni temu Posty: 2038 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-07-24, 17:42
heheh tak dobrze nie ma, czeka mnie jeszcze usuwanie przegrody nosa, ale boje sie , ze trafie na ta sama lekarke, która mnie straszyła, ze jak sie tylko porusze, to przebije mi podniebienie;)
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 397 dni temu Posty: 4057 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-07-25, 08:19
Ja też nigdy żadnej operacji nie miałam i mam nadzieję, że mieć nie będę ( tfu tfu ) wspólczuję wam kobietki i mam nadzieję, że to ostatnie już przeżycia.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 371 dni temu Posty: 7209 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2007-07-25, 11:03
no wiadooomo....
całe szczęście, że nie miałam..ja to się w ogóle boję takich rzeczy.Boję się bólu, ale jak już coś boli to to wytrzymam...
ehhhh...
moja mama miała niedawno.Prosta w sumie operejszyn,ale bolesna...
Po trzech porodach, tylu okresach przez całe życie, trochę jej się TAM nazbierało 'resztek' ..
I jej to musieli czyścić, wyciągać jakieś 'flaki'...ught..boli
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum