Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 688 dni temu Posty: 243
Profil: Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2007-06-18, 23:38 obrona konieczna
i jeszcze jedno pytanko
czy zdarzyla sie wam okazja ze wasz meczyzna stanal w waszej obronie ?
a jezeli nie to skad macie pewnosc ze zrobi to kiedy bedzie trzeba ? bo moj to taki mis do tulenia i czasami mam watpliwosc.. ale na szczescie dal mi juz raz przyklad ze mnie obroni
Informacje: Dołączyła 502 dni temu Posty: 6461 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-06-19, 00:21
ja na szczescie umiem sama sie obronic mam na kacie juz kilku gosci ktorzy zostawili przy mnie pare zebow i powylamywane palce a ze jestem obecnie sama to nie mam problemow z tym czy mnie moj men obroni:D........a chciałabym miec
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 500 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-06-19, 07:34
Mój połówek jest nadpobudliwy, jak widziz jakiegoś faceta w zasięgu moich 2 metrów to już nastroszy się jak kogut. A jeszcze jak zagada Kiedyś była taka sytuacja, że K. poszedł do WC a do mnie się dosiadł jakiś koleś i wiecie co on wrócił i usiadł na nim chciał go zignorować.
Jestem pewna tego na 100%, już nie raz miałam okazję się przekonać.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 689 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-06-19, 12:23
Jewel napisał/a:
Jestem pewna tego na 100%
ja również co prawda, jeszcze nie było takiej dokładnie sytuacji, ale Piotrek to nawet nie pozwoli, żeby na mnie ktoś cokolwiek złego powiedział, a co dopiero gdyby ktoś chciał mi krzywdę zrobić ale na szczęście, nie jest on skoro do bójek - tylko w przypadkach koniecznych
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 522 dni temu Posty: 5016 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-06-19, 12:35
Oj tak. Kiedys jak spotykalam sie z pewnym chlopakiem. Wtedy zaczal przystawiac sie do mnie drugi...i malo sie nie pobili wszyscy. Oczywiscie ten z ktorym sie wtedy spotykalam, chcial tamtemu dokopac siedzielismy wtedy w barze...byla goraca atmosfera, jeszcze nasi znajomi chceli tez postawic sie za nim Wlascicielka baru chciala policje wzywac
Kociak napisał/a:
Piotrek to nawet nie pozwoli, żeby na mnie ktoś cokolwiek złego powiedział,
u mnie to samo
_________________
the show must go on
inside my heart is breaking
my make-up may be flaking
but my smile still stays on.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 688 dni temu Posty: 243
Profil: Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2007-06-19, 12:38
hehe no to dobrze ze takie chlopaki uczynne sa
ale chodzi mi o to czy bylyscie swiadkami tego jak stawali w waszej obronie lub jak pyskowali do kogos kto na was krzyczal na przyklad "lala cos tam" ?
_________________ nigdy nie przestane cie kochac ******* [`]
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 688 dni temu Posty: 243
Profil: Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2007-06-19, 12:47
madzia napisał/a:
lala? ze niby jakis goscio mialby sie zwrocic do mnie ej lala?
wlasnie tak
mialam taka sytuacje przedwczoraj jak sie ubralam w spodniczke i wylazlam z przemkiem na spacer i jakies robole malowali plot i jak przechodzilismy obok nich to mowili lala .. ale lala, taka lala ze hej, ejjj lala !! a przemek nic tylko sie usmiechal
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 522 dni temu Posty: 5016 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-06-19, 13:44
hehe, w takim razie nie potrzebowalabym tu ani obrony ani nieczego podobnego od Misia
sama powiedzialabym co mysle...szczerze to nie lubie takich zagrywek
_________________
the show must go on
inside my heart is breaking
my make-up may be flaking
but my smile still stays on.
przy Marcinie to żaden facet nigdy nic obraźliwego do mnie nie powiedział. jak chodzę sama - to i owszem. nie zwracam po prostu uwagi na jakiekolwiek komentarze. najczęściej robotników, którzy ocieplają bloki naprzeciwko i jak tylko ubiorę dekolt i spódniczkę to aż się ślinią i komentują. ale znając mojego Miśka - to b. szybko by się postawił i na pewno by mnie nie pozwolił obrażać, podrywać, a co dopiero skrzywdzić
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 522 dni temu Posty: 5016 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-06-21, 07:07
hehe, wlasnie Madziu...faceci-upierdliwce co ocieplaja bloki...
gorzej jak kreca sie kolo okien oni wlasnie potrafia stanac na rusztowaniu i jak idzie laska to sie gapic i gwizdac albo cos krzyczec...wlasnie ten co pisalam wczesniej, ze sie do mnie podwalal w barze to byl jeden z tych robotnikow ...ale byl przystojny...opalony...
_________________
the show must go on
inside my heart is breaking
my make-up may be flaking
but my smile still stays on.
hehe no ja tam nie zwracam uwagi na to jak oni wyglądają, bo mnie denerwuje to takie wpatrywanie się we mnie i szybciorem przechodzę i zazwyczaj gadam coś wtedy do pieska (bo chodzę tamtędy na spacery z Lunią)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum