Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 







Poprzedni temat :: Następny temat
Nie potrafię być w związku
Autor Wiadomość
Evelink@ 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 380 dni temu
Posty: 30

Profil:
Imię: Ewelina
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2009-11-04, 21:15   Nie potrafię być w związku

Jestem samotna od 8 miesięcy.Mój ostatni związek zablokował mnie jakby. Już tłumaczę. To zazdrość mojego chłopaka spowodowała, że przestałam uważać się za tak atrakcyjną żeby podobać się innym facetom. Chciałam podobać się tylko Jemu. Zablokowałam się jakby. I najgorszym jest to, że do chwili obecnej tak mam. Nie potrafię nawiązać takiego kontaktu z mężczyzną żeby nasza znajomość mogła się nadal rozwijać. Może wydawać się to śmieszne ale dla mnie to bolesne :-| tym bardziej, że poznałam kogoś naprawdę interesującego, tyle,że nieśmiałego i co ja mam uczynić? <bezradny> Pomóżcie.
 
 
REKLAMA







tuptunio 
aniołek ;)





Informacje:
Dołączyła 992 dni temu
Posty: 4281
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2009-11-04, 21:16   

zapraszam tutaj
http://babskiswiat.net/pr...kach-vt1011.htm
 
 
 
karolina23 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 282 dni temu
Posty: 24
Skąd: Paryz

Profil:
Imię: Karolina
Wzrost: 180
Włosy: obecnie rude

Wysłany: 2009-11-04, 22:50   

wiesz co powiem Ci szczerze ze ja bylam pon ad 4lata w takim zwiazku gdzie koles byl chorobliwie zazdrosny, musialam mu nawet zdawac relacje dokladnie co kto do mnie powiedzial(plci meskiej) i co ja odp. zabranial mi sioe spotykac z kolezankami bo wszystkie to puszczalskie sa i mi mieszaja w glowie. Wkoncu skonczylam ten toksyczny zwiazek, ktory tak naprawde mnie zabil i mysle ze do tej pory pozastaly mi pewne rzeczy w glowie ktore maja wplyw na moje obecne relacje z facetami(minely ponad 3lata)
Takze wiem co czujesz, ale nic z tego nie jest prawda, jest pelno facetow dla ktorych bedziesz spelnienieniem marzen on tak chcial zebys myslala taka jazda na psyche, zebys go nie zdradzila. postaraj sie to zrozumiec, to byl chory czlowiek i ty nie jestes winna, musisz isc dalej
Mysl o sobie i patrz na siebie, a na nowego chlopaka nie patrz z perspektywy bylego zacznij nowy rozdzial w zyciu:)
 
 
monia66 
ciamciaramcia :D





Informacje:
Dołączyła 315 dni temu
Posty: 1274
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:


Wysłany: 2009-11-04, 23:39   

Zazdrosc w zwiazku jest niedobra potrafi zniszczyc nawet najbardziej udany zwiazek. Sama stweirdzilas ze po poprzednim zwiazku masz pewnego rodzaju blokade , ktora uniemozliwia ci kontakt z innymi facetami. Czas pomalu malymi krokami przelamywac ta blokade. Musisz poczuc sie znowu piekna i atrakcyjna kobieta. Uwierzyc w to ze mozesz sie jeszcze podobac innym facetom. Nikt natomiast nie obiecuje ze bedzie latwo, i ze tak z dnia na dzien to sie zmieni. Czasami potrzeba czasu. Daj sobie troche czasu. Trzymam kciuki za pomyslne rozwiazanie sprawy ;-)
_________________

 
 
 
Evelink@ 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 380 dni temu
Posty: 30

Profil:
Imię: Ewelina
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2009-11-05, 15:54   

Dzięki babeczki za dobre słowa :-) od razu trochę lżej. Aczkolwiek to nadal siedzi we mnie. Nigdy nie pomyślałabym, że takie "toksyczne związki" mogą wyrządzić tyle niedobrego. Wrrr... już nie raz próbowałam nawiązać taki kontakt z facetem żeby mogło to zaowocować coś więcej, ale się zamykałam i nic nie wychodziło. Wiem, wytrwałości potrzeba. Trzymajcie kciuki :-D tym razem nie poddam się tak łatwo. :mrgreen:
_________________
Uwierzyć w niemożliwe ;)
 
 
karolina23 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 282 dni temu
Posty: 24
Skąd: Paryz

Profil:
Imię: Karolina
Wzrost: 180
Włosy: obecnie rude

Wysłany: 2009-11-06, 00:07   

i tak trzymaj:) odwagi 3mam kciuki:))
 
 
Asiulek 





Informacje:
Dołączyła 661 dni temu
Posty: 395

Profil:
Imię: Aśka
Wzrost: 172
Włosy: blond
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-11-06, 11:22   

Evelinka - Doskonale wiem co czujesz. Byłam w toksycznym związku , gdzie facet po pewnym czasie zaczął mówić mi , że jestem brzydka, gruba, blada, beznadziejna w lozku, a wszystko to tylko po to, by zepsuć mi samoocene i sprawic, zebym siedziala w domu = nie zdradziła go przypadkiem.
Do tej pory nie wiem dlaczego od razu od niego nie odeszlam, ale cieszę się, że w koncu to zrobilam , bo trwając przy nim znienawidzilabym się.

Do tej pory cięzko mi uwierzyc, ze moge sie podobac, ktos moze mnie poządac, byc zachwycony z seksu ze mną. Tamten facet pozbawił mnie tej wiary, a obecny buduje ją na nowo- codziennie, cierpliwie, z miłoscią.

Jak to jest,ze żle slowa tak dlugo i boleśnie tkwią w człowieku, a o milych slowach tak szybko sie zapomina?

Poradzisz sobie, zwlaszcza jesli facet Ci w tym pomoże :) Powodzenia :)
 
 
viola 




Informacje:
Dołączyła 277 dni temu
Posty: 2484

Profil:

Wysłany: 2009-11-06, 12:34   

Sluchaj,moze ty na sile szukasz drugiej polowki?Pozostaw to wlasnemu biegowi,milosc sama przyjdzie,niespodziejesz sie kiedy.Tylko uwierz w siebie,ze jestes piekna,madra i sexowna kobieta,usmiechaj sie do ludzi i duzo z nimi rozmawiaj,powtarzaj sobie jestem najlepsza i tak bedzie. :-DNie spolsz nowej znajomosci,buziaki
 
 
Evelink@ 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 380 dni temu
Posty: 30

Profil:
Imię: Ewelina
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2009-11-06, 17:42   

viola to nie jest tak,że rozpaczliwie szukam drugiej połówki. Jestem strasznie przezorna i to także utrudnia mi wszystko. Miałam 2 facetów. W pierwszym byłam okropnie zauroczona. Zostawił mnie mówiąc,że poczuł powołanie do służby Bogu, :shock: drugi zaś przez zazdrość zablokował mnie, tak,że teraz trudno jest mi uwierzyć,że ja naprawdę jestem atrakcyjną kobietą. Aczkolwiek walczę z tym i idzie mi coraz lepiej. 8 miesięcy samotności...i tyle prób zainteresowania się kimś na marne. Nie potrafiłam. Ale zaczyna brakować mi bliskiej osoby. Poznałam kogoś kto przyciągnął moją uwagę osobowością, spojrzeniem. :-D Ale nie robię niczego pod wpływem chwili. Po prostu powtarzam,że "wszystko ma swój czas" ;-) tylko to co jest we mnie powoduje,że czasami przestaję wierzyć,że kiedykolwiek znajdę kogoś z kim będę na zawsze. :-(
_________________
Uwierzyć w niemożliwe ;)
 
 
Marzycielka24 
czas zmian





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 618 dni temu
Posty: 2374
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2009-11-07, 17:15   

Evelink@ napisał/a:
że czasami przestaję wierzyć,że kiedykolwiek znajdę kogoś z kim będę na zawsze.


Rybko ja sądzę, że naprawdę niewielki odsetek kobiet mógłby Ci powiedzieć, że nigdy takich myśli nie miał- i to nie tylko kobiety, które przeżyły takich facetów jak Ty. Dobrze że pojawiają się one u Ciebie tylko czasami <pocieszacz>

Ogólnie z toksycznego związku długo się leczy, ale warto walczyć o siebie i o swoje szczęście :*
 
 
magdaaaaa 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 698 dni temu
Posty: 10836

Profil:
Imię: Magdalena
Wzrost: 158
Włosy: brązowe
Stan: wolna

Wysłany: 2009-11-07, 18:16   

Evelink@ napisał/a:
8 miesięcy samotności
to nie jest duzo , jestes młoda masz całe zycie przed sobą Mysle ze jak bedziesz gotowa na nowy zwiazek to to samo przyjdzie i facet do którego cos poczujesz wyda ci sie odpowiednim człowiekeim i bedziesz mu wstanie zaufac.
Ale jesli cie to bardzo meczy to moze jakas wizyta u psychologa , wiem ze to moze sie wydawac ze z taka pierdoła do psychologa , ale mysle ze powinno to pomów. Ktos kto cie wysłucha i udzieli fachowej rady moze ci byc potrzebny. Moze jakies inne powody , niuswiadomione przeszkadzaja ci , a moze jednak sie okazać ze potrzebna jest wiecej niz jedna wizyta.
Samotnosc nie jest zła i mozna z tym zyc , dłuzej lub krócej i nie mów ze nie potrafisz byc w zwiazku , mysle ze potrzebujesz jeszcze czasu i
Asiulek napisał/a:
Poradzisz sobie, zwlaszcza jesli facet Ci w tym pomoże
dokładnie jesli trafisz na odpowiedniego faceta to bedzie cudownie, moze nie od razu ale bedzie.
_________________
Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci.
— Jane Austen.
Czasami wydaje nam się, że ludzie są loteryjnymi losami: że znajdują sie obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje. Carlos Ruiz Zafon
 
 
halynka 
wariatka :P





Informacje:
Dołączyła 346 dni temu
Posty: 636
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Imię: Karina
Wzrost: 158
Włosy: obecnie lekko ruda :)
Stan: panna
Partner: M ;)
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-11-08, 13:36   

magdaaaaa napisał/a:
Mysle ze jak bedziesz gotowa na nowy zwiazek to to samo przyjdzie i facet do którego cos poczujesz wyda ci sie odpowiednim człowiekeim i bedziesz mu wstanie zaufac.


Własnie tak... możne nie spotkałaś jeszcze odpowiedniej osoby.
Ja miałam podobnie ale mój obecny facet sprawił że czuje sie kochana i moge mu ufać w 100%
_________________
"Nie to ma wielkie znaczenie czy aktualnie osiągamy nasze najwyższe ideały, lecz to, że są one naprawdę wysokie..."
 
 
 
Mirabelka__22 





Informacje:
Dołączyła 828 dni temu
Posty: 8292

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2009-11-08, 18:55   

Tez sadze ze nie umiem byc w zwiazku. <bezradny> Jakos nie rozumiem facetow i watpie ze kiedys zrozumiem.
I chyba lubie ich ograniczac, lubie postawic na swoim, lubie myslec o przyszlosci.
A to nie sprawdza sie w zwiazkach. Faceci nie chca byc ograniczani i odpowiedzialni.
Po moich obserwacjach stwierdzam ze chyba nie powinnam unieszczesliwiac zadnego faceta (w sensie ze nie powinnam tworzyc zwiazkow bo tego nie umiem).

Zwiazki sa ciezkie, a z takimi typowami kobietami jak ja (humorki, gadanie, rozmyslenia, wlasne zdanie itp.) jest najciezej.
Zreszta to nie takie latwe pogodzic mentalnosc facetow i kobiet. Czy to ze sie roznimy to dobre? Sama nie wiem.

Sama dyskusja(glebsza) z facetem jakos nastawia mnie zwykle bojowo.... Dla mnie zdrada itd to nie jest normalne(odnosnie dyskusji z wykladowca ostatnio.... :P )
_________________

Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo...


 
 
Zielonooka 





Informacje:
Dołączyła 987 dni temu
Posty: 3337

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2009-11-08, 19:01   

Mirabelka__22, widzisz, ja tez nie potrafie byc w zwiazku, ale chodzi o zupelnie cos innego:) ja sie strasznie ciezko zakochuje, jestem bardzo niezalezna i nie lubie kiedy jakis facet probuje mnie choc troche uzalezniac od siebie, albo za szybko sie angazuje i za duzo oczekuje na wstepnie. mnie sie dlugo oswaja ze soba. takze, jestem kobieta, a widzisz mam zzupelnie odwrotnie i tez jest zle <bezradny>
_________________
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...
 
 
amoramor 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 304 dni temu
Posty: 2555

Profil:
Imię: Justyś :)
Wzrost: całe 158 cm
Włosy: farbowany ;)
Nastrój:
neutralna


Wysłany: 2009-11-08, 19:04   

Mirabelka__22 napisał/a:
Jakos nie rozumiem facetow i watpie ze kiedys zrozumiem.

chyba każdą kobietę ogarniają nieraz takie wątpliwości :) więc nie jesteś odosobniona w tej sprawie :)
Mirabelka__22 napisał/a:
lubie myslec o przyszlosci.

ale przecież myślenie o niej i planowanie wspólnej przyszłości to nieodzowny element każdego poważnego związku, w którym ludzie są dojrzali i świadomi swoich wyborów, więc troszkę nie rozumiem dlaczego to napisałaś :)
Mirabelka__22 napisał/a:
Faceci nie chca byc ograniczani

to fakt, nie cierpią być ograniczani, ale np ja będąc kobietą też nie lubię być ograniczana, więc sądzę, że jest to kwestia charakteru lub wychowania
Mirabelka__22 napisał/a:
chyba nie powinnam unieszczesliwiac zadnego faceta (w sensie ze nie powinnam tworzyc zwiazkow bo tego nie umiem).

absolutnie nigdy tak nie mów !! nikt nie ma prawa tak siebie oskarżać i obarczać takimi słowami! każdy ma prawo do szczęścia, a tak już ten świat jest skonstruowany, że zazwyczaj to szczęście daje nam założenie rodziny i posiadanie partnera :)
myślę, że powinnaś mniej krytycznie spojrzeć na siebie samą, nie traktować tak wielu spraw zbyt serio i raczej cieszyć się życiem, niż wmawiać sobie, że się nie nadajesz do związku.. głowa do góry :*
_________________


'..omnia vincit Amor et nos cedamus Amori..'
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Kryzysy w związku
czyli coś więcej niż kłótnia....
Milosc 291
Brak nowych postów Nuda w związku
Milosc 12
Brak nowych postów Etapy w związku
Milosc 21
Brak nowych postów rutyna w związku
Milosc 20
Brak nowych postów poczucie nieatrakcyjności w związku.
Milosc 46

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net