Od dłuzszego czasu kompletnie nie mam ochoty na seks. powoduje to frustracje i napiecie między mną a chlopakiem. bo on czuje ze on mni nie pociagam, co jest nie prawda po prostu nie chce mi sie seksu. ciagle musze wymyslac wymowki zeby go nie bylo. co mam robic??
ale kochasz go, macie jakieś kłopoty, czy wszystko w porządku? a pociąga Cię? kolejne pytanie - czy nie masz ochoty tylko na seks czy na żadne inne pieszczoty też? a może stresujesz się ostatnio? masz jakieś problemy i to powoduje, że masz jakąś blokadę?
Może być wiele różnych powodów dla których nie masz ochoty na seks, musisz sama zastanowić jakie mogą być tego przyczyny, co się zmieniło między Wami czy coś się zmieniło w ogóle, czy to gdzieś siedzi w Tobie...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 287 dni temu Posty: 221 Skąd: Stolyca
Profil: Imię: Kasia
Wysłany: 2007-10-15, 15:22
Człowiek nie musi cały czas mieć ochoty kopulować jak królik,ale skoro u Ciebie trwa to dłuższy czas,to chyba faktycznie jest coś nie tak...
Poobserwuj siebie.Co zmieniło się poza tym,że straciłaś ochotę na seks.Czy w tym czasie nie pojawiły się jakieś dolegliwości fizyczne,jak czujesz się ogólnie,czy nie jesteś osłabiona itd?A może masz jakieś problemy w życiu zawodowym ect...a może (nie chce być niedelikatna) nie czujesz już do swojego chłopaka tego co wcześniej?Tylko Ty to wiesz.
_________________ "Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy.
Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt.
Wtedy człowiek mówi: "To jest mój punkt widzenia"
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 268 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-10-16, 11:07
Opórcz przyczyn, które wymieniły wyżej koleżanki czasami winę za to ponosi niedobór kobiecych hormonów. Najważniejsze ,aby chłopak nie naciskał i wiedział,że nadal go kochasz i że Cię pociąga tylko że zdarza się iż człowiek nie zawsze ma tak samo ochotę na seks. Dbajcie aby było między Wami uczucie, zrozumienie, ciekawie spędzajcie czas bez ciągłego myślenia że coś w sferze intymnej nie tak a...............ochota sama wróci
TRZYMAM KCIUKI
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
megi, to nic złego nie mieć ochoty na sex... ja tez czasem tak mam, tyle że mam ochote na zabawy, pieszczoty tylko nie na sex.. poprostu tak mam... to tez ważne żeby chłopak nie nalegał. Może on cię już nie pociąga..??.. no nie wiem...
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
No własnie,może on poprostu cie nie pociaga...hmm....ale już wiecej nic nie powiem<pocieszacz> TYlko tyle że tez tak mam;(
_________________ Najgłębszym pragnieniem w sercu każdego człowieka, przed pragnieniem życia, jest pragnienie kochania i poczucie, że jest się kochanym.
Ja też tak mam......... czasem to w ogóle jestem zła jak osa i nie mam ochoty nawet na przytulanie. Trwało to dość długo.... moze krępowałam sie powiedzieć o tym swojemu chłopakowi , on też złościł się na mnie, pytał czy mam kogoś itd.... ale wkoncu sie zdecydowałam i jest o niebo lepiej:) Powiedziałam mu że mam dni ze nie mam ochoty na nic i ma mnie zrozumieć a nie boczyć się na mnie. skoro nie mam ochoty to mnie do niczego nie zmusza, nie namawia , nie rozkręca mnie na siłe chociaz potrafi:) Powiedziałam mu ze to dla mnie zadna przyjemność jak nie mam ochoty więc wtedy tylko on bedzie zaspokojony i powiedział że woli odczekać moje złe dni abyśmy obydwoje mieli z tego przyjemność :)kochany
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 346 dni temu Posty: 97 Skąd: podkarpackie
Profil: Stan: [zaręczona]
Wysłany: 2007-10-17, 22:22
a ja ochotkę mam zawsze
nawet jak mam zły dzień i chodzę wnerwiona to dobry seksik łagodzi wszystko
megi, a Ty nie masz ochoty przez tydzień, dwa... czy jak to jest ?
Można to wytłumaczyć napięciem przedmiesiączkowym, albo hmm... czujesz się nieatrakcyjna? Znudził Ci się... nie wiem
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 313 dni temu Posty: 172 Skąd: Sanok
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: 167
Włosy: jasne
Wysłany: 2007-10-20, 13:06
heh ja tez mama zawsze ochote..:) no moze nie zawsZe ale jak moj miś chociaz troche sie postara to nie ma szans zebym nie miala ochoty sie z nim kochac..on niestety jakies ma niższe libido chyba..ale to tez pewnie kwestia rozgrzewki..:) tak już jest:) w koncu wszytsko na to wplywa.. stres, dieta, nastroj..;)
_________________ ..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 287 dni temu Posty: 221 Skąd: Stolyca
Profil: Imię: Kasia
Wysłany: 2007-10-20, 19:32
Ja też ostatnio nie mam ochoty na taplanie się w cudzych płynach ustrojowych.Z racji braku partnera bardziej mnie co cieszy,niż martwi.
_________________ "Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy.
Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt.
Wtedy człowiek mówi: "To jest mój punkt widzenia"
Ja też ostatnio nie mam ochoty na taplanie się w cudzych płynach ustrojowych
o maj gad nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby tak określić seks zabrzmiało to jakby to kara za grzechy była, a nie jedna z największych w życiu przyjemności
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum