tez tak uwazam.. niby mlodziez teraz wczesniej odrasta... wczesniej zaczyna... ale dla mnie to dziwne zeby zaczynac w wieku 17 lat... ja jak mialam 17 lat to jeszcze nawet o tym nie myslalam... a potem dzieci maja dizeci.... seks to powazna sprawa,... trzeba do niej dorosnac
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Wysłany: 2008-07-14, 14:58
cerrata,
Cytat:
za młodzi jesteśie
dla mnie to też za wcześnie jakoś tak jak ja byłam młoda to inaczej sie do tego podchodziło seks to było coś na co sie czekało i w ogóle. Pamiętam jak miałam 16 lat to moja koleżanka (mająca dorosłego chłopaka) się z nim przespała to potem sie wstydziła nikomu o tym nie mówiła bo on ja namówił a przecież ona jest za młoda i wstyd...
Brak ochoty na seks może być spowodowany tym że organizm jeszcze jest młody i nieprzygotowany i nie odczuwa potrzeby współżycia. Może to tez być spowodowane tabletkami bo zmieniają one nasze libido. kiedyś znajoma psycholog powiedział mi że często młode dziewczyny podświadomie boja sie ciąży i to wplywa na ich poped albo też nie czują się na tyle dobrze ze swoim partnerem by móc odczuć przyjemność i podniecenie.
często młode dziewczyny podświadomie boja sie ciąży i to wplywa na ich poped albo też nie czują się na tyle dobrze ze swoim partnerem by móc odczuć przyjemność i podniecenie.
to racja lek przed ciaza tez paralizuje... badz moze niedostatateczna bliskosc z partnerem...nie wiem.. dla mnie to wszystko jest dziwne... nie oceniam nikogo kzady ma prawo do podejmowania wlasnych decyzji... ale moim zdaniem 17 lat to za malo... do seksu trzeba dorosnac.. wbrem pozorom to nie zabawa.. trzeba wykazac sie odpowiedzialnoscia... po co sie spieszyc... a potem zalowac..
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 142 dni temu Posty: 926 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Ania
Włosy: mow mi ruda
Wysłany: 2008-07-14, 15:23
Nie ma ochoty na seks bo ma 16 lat to proste i oczywiste dla mnie...W tym wieku to ja jeszcze nie wiedzialam co to jest seks za bardzo...Zeby odczuwac przyjemnosc trzeba do tego dorosnac a jak ma sie jeszcze nie w pelni rozwiniety organizm to nic dziwnego...I tak jak pisze saja do tego potrzeba troche odpowiedzialnosci...
_________________
Zycie zaczyna sie po czterdziestce!!!
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 91 dni temu Posty: 476 Skąd: Dublin
Profil: Imię: Agatka
Włosy: czane/czerwone:)
Stan: panna
Partner: Jacek
Wysłany: 2008-07-14, 15:41
co to sie dzieje ja mialam 16 lat to po kryjomu sie z chlopakiem pocalowalam i potem jeszcze sie dlugo zastanawialam co ja takiego zrobilam... 16 lat i ktos mi pisze ze nie ma ochoty na sex... dziewczyno czym ty sie bedziesz cieszyc za 10 lat jak ty juz wszystkiego probujesz...
ach ta amerykanska moda
_________________ Your higher power may be God or Jesus Christ
It doesn't really matter much to me
Without each others help there ain't no hope for us
I'm living in a dream of fantasy...
Ja tez uważam że 16lat to za mało nie wiem po co ta dzisiejsza młodzież tak szybko chce dorastać ja wiele bym dała by znów mieć 16lat i nie zawracała bym sobie wtedy głowy sexem bo na to jest jeszcze sporo czasu .....
15,16lat to jeszcze ta beztroska dziecina i to jest fajne warto korzystac bo tak naprawde to włąsnie ten okres dziecinstwa jest najkrótszy
_________________ a fool must now and then be right by chance -
zgadzam sie z wami babeczki.... 16 lat to stanowczo za malo zeby rozpoczac zycie seksuaqlne... po co tak szybko?? to jej nie ucieknie... czasem warto poczekac... poznac siebie leepiej... sowje cialo... po co tak szybko zaczynac...
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 57 dni temu Posty: 1500 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-07-14, 19:50
heh poczytalam to co napisalyscie;) odpisuje wiec teraz;) jestem w takim wieku gdzie rzeczywiscie powinnam miec wielka ochote i powinno mnie wszystko podniecac maksymalnie ale jest odwrotnie...moze problem tkwi w tym ze moj chlopak nie jest romantykiem i nie potrafi zadbac o atmosfere czesto zostaje u niego na noc,wtedy szybko zasypiam zeby uniknac czegokolwiek;/ nie wiem czemu sie tak dzieje moze dlatego ze nie czerpie z tego tak wielkiej radosci przeZ brak orgazmow....:(
nie czerpie z tego tak wielkiej radosci przeZ brak orgazmow....:(
w szoku jestem
to sex uprawia sie tylko po to zeby miec orgazm ? i jak go nie ma to jest do kitu ? co do za podejscie ja kiedy zaczelam swoje zycie seksualne, to liczylo sie dla mnie tylko to, aby byc blisko z chlopakiem, ktorego kochalam
no ale do rzeczy.... dziewczyno masz 16 lat... ja w t tym wieku nawet nie myslalam o sexie... jak kazda ci tu napisala... wiec nie mow ze w tym wieku powinno sie byc napalonym jak krolik ... nie dojrzalas do tego, co potwierdzilas tym stwierdzeniem o braku orgazmu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum