Profil: Imię: Tomasz
Wzrost: 180
Włosy: brunet
Stan: kawaler
Wysłany: 2007-12-01, 16:08 Pytanie dla kobiet od chłopaka:)
Witam Was
Mam problem z dziewczyną chodzimy ze sobą 3 lata Kocham ją Ona mnie tez ale nie potrafię zrozumieć tego ze nie ma ochoty na sex.
Moze ma 2 razy w miesiącu, ja staram sie jak moge robie wszystko taj jak Ona lubi.
Gra wstępna całujemy sie pózniej całuje jej piersi poświęcam im trochę czasu bo wiem że to lubią:) później to co tygryski lubią najbardziej ( miłość francuska) zawsze doprowadzam ją do orgazmu tymi pieszczotami.
Taki dziwny ten sex.
Co o tym sądzicie Drogie Panie
Profil: Imię: Tomasz
Wzrost: 180
Włosy: brunet
Stan: kawaler
Wysłany: 2007-12-01, 17:23
Magdaru, ale masz ochotę na sex czy nie??
Bo u mnie jest tak ze ja mogę codziennie no prawie a Ona może raz na tydzień alboraz na dwa tygodnie.
Czy to jest normalne??
Wydaje mi że nie chce mi robić przykrości i dlatego nie stawia oporu, ale ja pragnę czegoś takiego żebym choć raz usłyszał " ale mam na Ciebie ochotę" no np:)
Informacje: Dołączyła 399 dni temu Posty: 4258 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-01, 17:35
różnie to bywa
ale z częstością u mnie jest podobnie, mi też wystarczy raz na tydzień i wydaje mi się, że nie ma w tym nic dziwnego, bo ludzie mają różne temperamenty jedni lubią codziennie inni rzadziej ludzie są różni i nic na to nie poradzimy mój mąż też się o to wkurza, no ale co ma zrobić ? pogodził się z tym i już
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 224 dni temu Posty: 3538 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-01, 18:53
z tą ochotą to jest naprawde dziwna sprawa-kiedyś brałam te same tabletki,miałam dużo wolnego czasu,zero stresu,między nami było w miare dobrze-a mi sie nie chciało kompletnie...a teraz-jestem cały czas zabiegana,zmęczona,między nami jest tak sobie,a ja cały czas mam ochote...już nie wiem od czego to zależy
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
niestety znalazlam sie tutaj poniewaz licze na to ze odnajde odpowiedz albo porade z waszej strony . Otoz problem polega na tym ,ze nie mam wogole czegos takiego jak ochota na seks. Nie kreci mnie to i mimo ze na poczatku wydawalo mi sie inaczej to nigdy nie mialam orgazmu i chyba robilam to tylko dla niego. Z obecnym partnerem jestem juz 2 lata i jest to moj pierwszy facet pod wzgledem seksu. Jesli chodzi o wczesniejsze kontakty to podczas minety moge pisac smsy bo nie rusza mnie to. Pewnie lapiecie sie za glowe ale niestety. Moj chlopak wie ze jest srednio z odczuwaniem przyjemnosci u mnie, ale do konca nie wie tez calej prawdy. Nie chce go zalamywac,po prostu czasem zrobie to dla niego i udam ze wszystko jest ok. Watpie ze z kim innym byloby inaczej. Mimo ze pociagam facetow i wizualnie moge wydawac sie na kobiete ktora lubi tego typu rzeczy ..jest inaczej. nie wiem dlaczego sie tak dzieje, mam bardzo wiele rzeczy na glowie, jestem wciaz czyms zajeta , zapracowana,ale nie uwazam by to byl powod. I jest tak ze nawet moje kolezanki maja wieksza ochote na mojego faceta...ale nie boje sie ze go strace, jesli licza sie jeszcze inne wartosci, to zostanie..
czy moze to byc zwiazane z choroba?
julitka, bez urazy ale nie napisalas w profilu swojego wieku, moze jeszcze jest za wczesnie na sex? radzilas sie lekarza? a moze w ogole dopiero niedawno rozpoczelas wspolzycie? duzo kobiet (jak nie wszystkie) kilka miesiecy po pierwszym razie nie maja satysfakcji z sexu, wszystko przychodzi z czasem i poznaniem wlasnego ciala...
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 90 dni temu Posty: 79
Profil: Imię: Basia
Włosy: Blond
Wysłany: 2008-04-06, 15:05 Stopniowa zmiana pogladow dotyczacych seksu:(Dlaczego???:&am
witam...
mam problem...jestem z chlopakiem 2,5 roczku bardzo sie kochamy,On moglby skoczyc za mna w ogien a ja bez niego nie umiem juz zyc.Planujemy wspolna przyszlosc...i tu zaczyna sie problem.
Kiedy rozpoczelismy wspolzycie nasze noce byly szalone,gorace a nawet ich brakowalo na nasze pieszczoty i namietnosc,poranek tak szybko przychodzil.zaczynalismy pieszczotami ok godz 22.00 a wszystko konczylo sie nad samym ranem ok6.00 i dopiero szlismy spac.Bylam baaardzo podniecona,rozpalona i ciagle chcialam wiecej.
Jednak z biegiem czasu wszystko sie zmienilo.Juz nie mam takiiej ochoty,wlasciwie bardzo zadko,a jak juz mam to tylko na szybki seks.Pieszczoty dluzsze troche mnie nudza jakby.Wogole sie nie rozumiem,bo tak bardzo On mi sie podoba,tak szalenie Go kocham,nie chce nikogo innego.Kiedy sypiamy razem w moim pokoju(mieszkam z rodzicami tuz za sciana:()zwodze Go kiedy sie przytula i chce czegos wiecej i ide spac odwracajac sie plecami:(A On sie troche obraza:(Nie wiem czy ze mna jest cos nie tak,czy sa kobiety ktore nie lubia za bardzo seksu??wiem ze On mnie przez to nie zostawi i ciagle mi to powtarza,ale chce zeby bylo Mu ze mna dobrze...Pomozcie mi:"(Moze powinnam sie jakos leczyc?:)/:(
Czasem nawet wydaje mi sie,ze seks to cos zlego-a to przeciez nie prawda!-,no moze w wieku 12 lat ale nie 19 prawda?
Juz nie wiem co robic:(
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum