Informacje: Dołączyła 223 dni temu Posty: 92 Skąd: 100-lica
Profil:
Wysłany: 2007-11-27, 15:46
Witam, myślę, że mogę wam trochę pomóc- jestem niedoszłą psycholożką;)
Jest pare czynników dla czego kobiety i mężczyźni tracą ochotę na sex, niektóre z nich są bardzo subtelne i nie widać ich od razu, dla tego ich nie bierzemy pod uwagę, żeby było wszystko jasne, podziele je na kategorie (bardziej widoczne i mniej):
bardziej widoczne:
medyczne:
zmiany chormonalne spowodowane spozywaniem pewnych leków na bazie chormonów (zachowujemy się wtedy inaczej i to mozna wyczuć i skojarzyć z faktem),
momenty blisko miesiączkowe, a także zmiany chorobowe miejsc intymnych (nie ma się co wstydzic, każda kobieta wiele razy przechodzi mniej, lub bardzie inawzyjne zmiany chorobowe w tych miejscach) niektóre z nich są dosć subtelne (ale na tyle widoczne, że mozna je spokojnie zaobserwowac) pewne niewygody w "tych" miejscach mogą powodować brak chęci na kochanie się
mniej widoczne:
psychiczne:
obawy, lęki, stres, związane z róznymi problemami zyciowymi, lub zmianami w trybie zycia (sen, praca, otoczenie), czy utrata namiętności w nim, opadamy wtedy z sił i nie chce nam sie osiągać czegoś miłego, ani go dawać, włącza nam sie obojetność, lub często większe skupienie na pracy czy samozadręczaniu się miliardem obowiązków na siłę (podświadome tłumaczenie sobie,że jak damy z siebie wszystko, to przezwyciężymy chandrę)
zazwyczaj je wypieramy ze świadomości, zachowujemy je w sobie udając, że ich po prostu nie ma, dla tego ich nie widzimy, nie rozrózniamy na "pierwszy rzut oka"
i teraz was zaskoczę- nadmierna chęć kochania się, lub po prostu większa, naszego partnera...- ludzie są tak skonstrułowani, że życie odbierają jako polemikę, trudno nam zaakceptować zaakcentowane fakty i wdajemy się z nimi w polemikę, nazywa sie to systemem negacji, prosty przykład, jesli mama mówi synkowi, aby nie ruszał papierka z ziemii, to oczywiście, pierwsze co zrobi synek, gdy mama się odwróci, to podniesiepapierek analogicznie, jeśli mama powie synkowi 20razy podczas wieczoru, że ma na drugi dzień sie nie spóźnić do szkoły i potem obudzi go rano z ta prośbą na ustach i jeszcze parę razy mu to powtórzy przy śniadaniu, to odbierze apetyt synkowi na nie spóźnienie się, zabierze mu satysfakcję z czynu dokonanego z własnej woli, więc syn oczywiście, tracąc motywację, spóźni się do tej szkoły bo będzie szedł do niej ślamazarnym krokiem...
tą sytuację, już powinniście sobie odpowiednio przełożyć na zaistniały problem...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 223 dni temu Posty: 338 Skąd: 3city
Profil: Wzrost: 164,5
Włosy: Rude
Wysłany: 2007-11-27, 17:36
cos faktycznie w tym jest co kolezanka napisala wyzej...:) U mnie czasami tak jest ze sie wymijamy z partnerem...co najsmieszniejsze...caly dzien mysle o tym jak bedzie fajnie wieczorem jak wroce do domu..po czym jego starania i wieeeelkaa.. ochota nagle odbiera mi ochote...
W moim przypadku rzecza ktora na maksa wplywala w naszym zwiazku na etapy ze nie mialam ochoty:
1. tabletki (zmienilam na plasterki)
2. Zmeczenie i przemeczenie, stres
3. jak cos sie zle dzialo..w zwiazku
Informacje: Dołączyła 223 dni temu Posty: 92 Skąd: 100-lica
Profil:
Wysłany: 2007-11-27, 23:53
światnym sposobem na chwilowo oziebłego partnera jest, nie nachalna namowa, lecz bycie prowokacyjnym kuszenie i flirtowanie, bez zbędnych ilości natrętnych pieszczot, raczej wykożystywanie innych zmyslow partnera, wzrok, słuch czy węch są zmysłami najbardziej działającymi na wyobraźnię, jeśli jesteś mężczyzną, to przypomnij sobie, jaka część Twojego ciała ją najbardziej rozpala (u kobiet to raczej zazwyczaj nie jest penis;)) bardziej bioderka, umięśniona klata, czy szyja, chodź półnagi po mieszkaniu i prowokuj, bądź dla niej subtelny i miły, ale też stanowczy- niech czuje Twoją męskość, niech jej zapragnie- własnie ten aspekt w mężczyznach najbardziej podnieca kobiety- męskość, pachnij męsko, zabierz ją do restauracji na kolacje (to takie męskie), uprawiaj pompki, niech widzi jak napinają się Twoje mięśnie, pij wino, nie piwo (np do kolacji we dwoje), zaproś ją na jakiś koncert, wykaż się inicjatywą, to jest bardzo męskie i pociągające i zawsze wtedy trzeba się jakos odwdzięczyć;)
co do was oziębłe kobitki, to tak samo, lecz w drugą stronę- zwracajcie uwagę na jego ciało, na mięśnie, wejdźcie z nim razem pod prysznic, zwróćcie uwagę jak sexownie pali papierosa, albo jak cudownie słodkie i męskie mu się robią rowki na policzkach, gdy się do was uśmiecha, rano jak wybiera się do pracy wwąchajcie sie w jego szyję pachnącą woda toaletową, czy dezodorantem, a gdy was w nocy przytula półprzytomny, połóżcie jego dużą, silną dłoń, na swoim pośladku (znając życie, napewno go złapie) a nie ma nic przyjemniejszego jak to uczucie- i odrazu nakręca świntuszcie w myślach,
myślcie podczas dnia, jak przyjemnie by było osiągnąć teraz orgazm, jak cudownie było by znaleźć sie w objęciach swojego ukochanego mężczyzny- mówię wam, nawet sama nakręciłam się pisząc o tym
im więcej się nakręcacie im więcej znajdujecie sexownych rzeczy w życiu codziennym i im dłużej to robicie, tym bardziej kumuluje się w was libido, które będzie potrzebowało niebawem całkiem niezłego ujścia;)
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 421 dni temu Posty: 4242
Profil:
Wysłany: 2007-11-28, 12:08
OjNymphadora, jak ja powspominam czasem jak patrzylam na Miska jak palil...to bylo takie fajne uczucie. Potrafilam sie gapic przez ten czas na niego i cos w tym jest.
Ale Mis nadal trzyma sie bez papierosow i jakos specjalnie ne tesknie za tym widokiem
Informacje: Dołączyła 336 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-28, 12:10
Madziu, no na pewno coś w tym jest. Mam paru kolegów, których bardzo kręci jak kobieta pali Po prostu dla mnie by nie było, bo fajek nie znoszę A generalnie w tym, co tak dokładnie Sierra opisała jest dużo prawdy
Informacje: Dołączyła 223 dni temu Posty: 92 Skąd: 100-lica
Profil:
Wysłany: 2007-11-28, 14:37
oj z tym papierosem to taki przykład tylko (domyślałam się, że będzie kontrowersyjny) Ale chodziło mi o przekazanie że naprawde wiele czynności które on wykonuje, może być dla nas sexownych...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 354 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-11-29, 13:14
Cytat:
oj z tym papierosem to taki przykład tylko (domyślałam się, że będzie kontrowersyjny) Ale chodziło mi o przekazanie że naprawde wiele czynności które on wykonuje, może być dla nas sexownych...
no baaa.. Mi wystarczy, ze z gołym tyłkiem przejdzie przez pokój i od razuu mi slinka cieknie Uwielbiam meskie tyłki a Paweł ma szczególnie sexowny
Informacje: Dołączyła 223 dni temu Posty: 92 Skąd: 100-lica
Profil:
Wysłany: 2007-11-29, 13:50
no ja tez się smucę, to już ze 2dni bez
u nas tak, to jest kryzys i to od 3lat
wiesz madzia, ale kryzys to też świetny pretekst (np. że się stęskniłaś za jego ciałem i koniecznie musisz popieścić i że chyba mu się mięśnie lekko powiększyły) boże, jak on to usłyszy, to nie będziesz mogła się opędzić
u nas nawet awantury nie sa pretekstem do braku pieszczot, kiedyś nawet strasznie się pokłóciliśmy i chyba nawet tależe pozbijaliśmy, ale że obiad w tym czasie się zrobił, to przestaliśmy na chwile (normalnie jak w kreskówkach) podałam do stołu i jedliśmy jak by nigdy nic- podaj to, podaj ,tamto, dziękuję, proszę etc...po obiedzie wybuchnęliśmy śmiechem z zaistniałej, niezbyt normalnej scenki i poszliśmy do wyrka sie pogodzić...
a raz nam się w kinie zachciało...-aleee to już inna historia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum