Kobitki - mężatki - przyjęłyście nazwisko męża, zostałyście przy swoim czy może nosicie podwójne?
Kobitki - przyszłe mężatki - co zamierzacie zrobić z nazwiskiem po ślubie?
Jeśli nosicie/zamierzacie nosić podwójne - to co Wami kierowało/kieruje przy podejmowaniu takiej decyzji?
I jeszcze jedno - jeśli przyjęłyście nazwisko męża - to jak długo się do niego przyzwyczajałyście? Często się po ślubie myliłyście podając jeszcze panieńskie?
Ja przyjęłam nazwisko męża. W zasadzie od samego początku wiedziałam, że tak zrobię. Dlaczego? PO 1 - moje panieńskie nazwisko należy do jednego z najpopularniejszych w Polsce, a Marcina (już obecnie nasze) występuje w niewielkiej ilości. Po 2 - wiedziałam, że mu będzie b. przyjemnie Dwuczłonowe to jakoś tak za długo dla mnie. I niepotrzebne. I ku swojemu zaskoczeniu - bardzo szybko się "przestawiłam" na nowe nazwisko Zaledwie kilka razy się przedastawiłam panieńskim. To mąż częściej się mylił i podając moje dane - używał nazwiska panieńskiego
ja jesli (jesli) wyjde za mąż to wezmę nazwisko męża dlaczego ? po co mi dwuczłonowe.. dokladnie jest zbyt dlugie, poza tym moje nazw,. nie zupelnie mi sie podoba
_________________ Kobiety mają przynajmniej stroje, a czym swoją pustkę mogą przykryć mężczyzni...??
Ja bardzo lubię swoje nazwisko i baaardzo długo drażniłam się z Gumisiem, że zostanę przy swoim nazwisku po ślubie. Nawet przed USC jak mnie zapytał o nazwisko powiedziałam, że zostaję przy swoim. Ale to tylko w ramach drażnienia się było, bo wiedziałam i chciałam przyjąć jego nazwisko, abysmy stanowili takie "jednolite" małżeństwo. A dwuczłonowe nie wchodziło w grę bo oboje mamy aż po 10 literek... No i jakoś tak ogólnie dwa nazwiska mi się nie podobają. A jak długo sie będę przyzwyczajać - to sie okaże....
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 397 dni temu Posty: 4057 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-07-05, 09:32
Ja oczywiście biorę nazwisko męża Dwuczłonowe mi się nie podoba zresztą nasze imiona i nazwiska są bardzo długie i nigdzie by się w rubrykę nie mieściły.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 397 dni temu Posty: 4057 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-07-07, 14:15
Ja też nie chciałam za bardzo bo u mnie w rodzinie nie będzie przedłużenia nazwiska ale chyba mogę kiedyś zrobić sobie dwuczłonowe. Rodzice nie protestowali, że przyjmuję nazwisko męża.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Ja właśnie wolałabym zostać przy swoim. Nie podobają mi się dwuczłonowe, a Piotrka nazwisko mi się nie podoba ale pewnie i tak stanie na tym, że je przyjmę ale wiem też, że trudno będzie mi się do niego przyzwyczaić, bo jest po prostu dziwne
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 372 dni temu Posty: 145
Profil: Imię: Aga
Wzrost: 165
Włosy: braz
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-07-13, 21:11
moje panienske nazwisko jest dosc dlugie wiec o podwojnym nie bylo mowy, nosze nazwisko meza-jak rodzilam dziecko to glupie(ktorym zawsze jest zle-nie wszystkim)pielegniarki krzywo sie patrzyly na panny, nawet kiedys jedna zwyzywaly od dziwek, ale mniej jest problemow i pisania jak bierze sie nazwisko meza
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum