Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 266 dni temu Posty: 1147 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Ania
Włosy: mow mi ruda
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-02, 22:46
Cytat:
ksiadz tez jest czlowiekiem i oprocz poslugi innym ma prawo miec tez swoje zycie, od innych sie wymaga, czasem warto popatrzec najpierw na siebie.
Ale czy to oznacza ze musi te swoje inne potrzeby zaspakajac za pieniadze parafian ktorzy sie urabiaja po lokcie ledwo wiaza koniec z koncem ale na tace dac musza?
nie musza dac na tace, dlatego to porownanie,ze ledwo wiaza koniec z koncem jest przesadzone-daje kto chce, a poza tym on za friko tez tego nie dostaje, za pieniadze na tace oprocz pensji ksiazy, koscielnego, organisty kosciol trzeba remontowac, ogrzewac zima itp to tez sa duze sumy
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 266 dni temu Posty: 1147 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Ania
Włosy: mow mi ruda
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-02, 22:59
Zielonooka, no to taki przyklad...bylam dzieckiem mialam moze z 8 lat i pochodzilam z ubogiej rodziny moja mama ledwo dawala rade zeby na wszystko nam wystarczylo wiec raczej pieniedzy na tace nie mialam za czesto i oto w pewna niedziele podszedl ksiadz z taca i moja przyjacilke oraz inne dzieci poniewaz daly popglaskal po glowie mnie nie bo sie do ocieplenia kosciola nie przyczynialm....Czy zdajesz sobie sprawe z tego jak sie takie dziecko czuje?
hmm szczerze? ja sama rzadko poddaje sie takim rzeczom, wiec moze dlatego tak na to patrze, ja daje na tace roznie, jesli np ksiadz sie domaga czy cos to w zyciu nie dam,bo to nie na tym ma polegac.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 317 dni temu Posty: 1547 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-12-03, 11:02
Zielonooka, może w miastach nie jest to aż tak widoczne, ale na wsi jesteś pod ciągłą obserwacją i jak "agenci" nie zauważą Twej ręki wrzucającej pieniążek na tace czy do koszyczka to masz p....
tak samo jest z datkami, ksiądz niby mówi "co łaska, ale inni dali więcej..." i potem cała wieś wie, że dałaś tak maulto na kościół...
wkurza mnie to że księża wykorzystują swoją pozycje, wkurza mnie że ich praca nijak się ma do tego co mówił Chrystus... no bo jeżeli ksiądz stwierdza że nie pochowa dziecka bo za mało ważyło i nie było w takim razie człowiekiem...
tak, takie poglądy do tej pory można spotkać w kościołach (nie mówię że we wszystkich) że nie pochowa samobójcy, że nie pochowa kobiety która nie przyjmuje kolędy, że nie odprawi chrztu bo za mało dostał, że nie został zaproszony na pczęstunek i od razu wszyscy parafianie muszą wiedzieć jaki z niego "zły i podły" człowiek...
księża przestali kompletnie zajmować się priorytetowymi zadaniami a zaczęli patrzeć tylko na to, żeby im było dobrze.Dlaczego ważniejsze jest postawienie pomnika papieża niż pomoc biednym?? dlaczego ważniejsze jest to, że kotś chodzi do kościoła i daje na tace a prywatnie bije żone i dziecko od tego, że kots pomaga biednym, jest dobrym człowiekiem, kocha ale jest gejem i przez to grzesznikiem?? Ja po prostu nie rozumiem takich rzeczy przykor mi...
malenka, ale ja sie wychowalam na wsi, grunt to miec podejscie odpowiednie-tak samo jest z kazda rzecza na wsi-jakby sie czlowiek chcial przejmowac to..
co do pochowku to np ciezko jest wymagac zeby ksiadz dal katolicki pogrzeb komus kto nie chodzil do kosciola itp, bo katolikiem nie jest, co do tego przypadku dziecka to straszne, ale nie kazdy taki jest i zazwyczaj negatywy sa naglasniane.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 317 dni temu Posty: 1547 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-12-03, 11:14
Zielonooka napisał/a:
komus kto nie chodzil do kosciola
czyli co z takim człowiekiem się robi?? bo nie wiem
kobieta o której piszę chodzi do, kościoła i daje na tace ale nie przyjmuje kolędy bo na święta co roku wyjeżdża za granice i zostaje tam do stycznia i praktycznie nigdy jej nie ma gdy ksiądz po koledzie chodzi. Mimo, że to mu tłumaczyła ksiądz stwierdził, że kłamie i że jej nie pochowa...
wiesz ja z góry wiem, że nie wytrzymałabym w takiej "wiejskiej" atmosfoerze, nie umiałabym się przejmować tą hipokryzją, tym że ktoś mówi mi z uśmiechem dzień dobry by zaraz potem sąsiadce wyopowiadać ze szczegółami cały mój dzień...
malenka, ja nie mowie o koledzie.tylko o byciu katolikiem, bo wiele jest przypadkow,ze ktos cale zycie kk mial gdzies a potem nagle bliscy chca katolicki pogrzeb, to jest sprzecznosc logiczna jak dla mnie/
malenka, widzisz zyjac w takim swiecie wcale nie jest tak zle, wiele rzeczy jest przerysowanych, bo czesc ludzi z miasta lubi wszystko co negatywne wywodzic ze wsi ale koniec OT
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 425 dni temu Posty: 2719 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: sylwia
Wysłany: 2008-12-03, 19:45
malenka napisał/a:
że nie pochowa samobójcy,
normalnego człowieka nie. ale jak w tamtym roku powiesił się rafał kurmański to miał taki "huczny" pogrzeb, a ksiądz tyle czasu się rozwodził jakiż to był wspaniały człowiek....
Zielonooka napisał/a:
zazwyczaj negatywy sa naglasniane
z większością tych negatywów jak widać spotkałyśmy sie osobiście, więc jak widać takie negatywne zachowania księży nie są pojedyńczymi przypadkami.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 317 dni temu Posty: 1547 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-12-03, 23:21
Zielonooka, chodzi mi o to ile jest wiary w wierze?? na ile to jest wiara a na ile pokazówa?? Bo zdaje mi się że na wsiach (w miastach też, z ztym, że tutaj większość potrafi się do tego przyznać) to w większości jest pokazówa niż czysta prawdziwa wiara.
Ksiądz gdyby był miłosierny przejął by się losem chociażby rodziny zmarłego i nie robił problemów typu "bo nie chodził do kościoła czy na tace nie dawał". Bóg chce niby żebyśmy wybaczali, a księża owszem wybacza jak im się da pewną sumkę...
tuptunio napisał/a:
normalnego człowieka nie
no ja ostatnio słyszałam o takim przypadku, że powiesiła się 18 letnia dziewczyna i ksiądz stwierdził, że jej nie pochowa. Ale wkońcu się zgodził (za drobną dopłatą) ale i tak pochowali ją tuż pod płotem...
nie rozumiem takiej podłości ze strony duchownych. Nie dość że rodzina tak cierpi po utracie córki to jeszcze takie rzeczy wymyślać... po prostu głupota i chamstwo ludzkie nie zna granic...
malenka, mieszkam w mieście już trochę czasu i wygląda dla mnie to tak samo wszędzie. A co do pogrzebów to nie wiem dlaczego ktoś kto całe życie był przeciw kosciolowi potem ma byc traktowany jak katolik-to hipokryzja i nie ma tu nic do wybaczania, dlaczego np rodzina kogos takiego nie pojdzie do rabina i nie poprosi o to samo?
a jesli ksiadz potem zgadza sie za wieksza oplata to jest nie fair, ale w innym przypadku ksiadz nie musi pochowac kogos takiego, bo nie byl katolikiem, to jasne zasady.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 281 dni temu Posty: 3629 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Mila
Partner: L.
Wysłany: 2008-12-04, 09:18
Zielonooka, mieszkam teraz na typowo kaszubskiej wsi...i jest trochę inaczej niż w mieście...babulinki na mszy zajmują sie patrzeniem kto z kim i w czym przyszedł, a po mszy zajmują się przed kościołem obrabianiem dupy...
Wiadomo, ze nie wszystkie, ale dużo się tego widzi...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum