Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-31, 19:36
Viagra napisał/a:
hyhyhy, no ja nie mialam jeszcze okazji
to gwarantuje niezapomniane przezycia a własciwie to zapomniane bo nic nie pamietam ... a raz nie było mnie na tym swiecie 15 minut i jak juz mnie ocucili to tylko guza wielkosci piesci mialam a w głowie orkiestre Dletego jesli wstawanie z martwych wyglada jak odzyskiwanie przytomnosci to ja chetnie sobie jednak poleze
[ Dodano: 2007-08-31, 20:39 ]
Viagra napisał/a:
hehehe albo u gory albo na dole, wazne, ze razem
łojej... jakie to słodkie hmmm to ja sie juz na zapas za 2osobowa trumna porozgladam... i uprzedzam... to sen wieczy a ja przez sen gadam jak najeta podobno bedziesz mnie miala dosyc juz po 100 latach zobaczysz
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 525 dni temu Posty: 11249 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-31, 21:17
Hm.. Viagra,piszesz o nadziei... Dlaczego ta nadzieja jest. Albo inaczej.. Czemu ta nadzieja jest taka ważna? Moim zdaniem tylko dlatego, zę pozwala złudnie cieszyć się wierzącym. widzieć dobre, pozornie dobre strony śmierci, zła na świecie.. a wszystko co złe tłumaczy szatanem, grzechem i tym, że Bóg dął ludziom wolną wolę. a ja np nie chcę takiej wolnej woli i co? Nie chcę zginąć pod kołami samochodu pijanego kierowcy, nie chcę zostać zabita, zgwałcona. Bo co ja ludziom zrobiłam??
Patrząc na sytuację kiedy zły człowiek zabija niewinne dziecko np, a Bóg spokojnie to obserwuje i wzdycha "ah, co za grzech", to wtedy on też dla mnie jest tym złym. Bo niby to widzi. A jednak nie potrafił odwieść złego od tego pomysłu...
Skoro dął ludziom wolną wolę i widzi, że niczego dobrego z tego nie ma, to czemu nam tej wolnej woli nie odbierze?!
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 505 dni temu Posty: 5526 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-08-31, 21:33
cerrata napisał/a:
Nie chcę zginąć pod kołami samochodu pijanego kierowcy, nie chcę zostać zabita, zgwałcona. Bo co ja ludziom zrobiłam??
Nie rozumiem, co to ma wspolnego z nadzieją ??
Cerrata, mowiac o nadziei mialam na mysli to, ze gdy staniesz ze śmiercią twarzą w twarz napewno bedziesz sie jej bala, chociaz zycze ci zeby tak nie bylo, ludzie wierzacy (tudziez majacy nadzieje) w to , ze po śmierci czeka ich tak zwane życie wieczne (pod jakakolwiek postacia) latwiej godza sie ze smiercia i jest im lzej opuszczac ,,ziemskie padoly" . O to mi chodzilo
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 525 dni temu Posty: 11249 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-31, 21:38
no ja rozumiem, że im łatwiej, ale czy to przypadkiem nie jest coś tkaiego jak jakaś autosugestia? że to nie ma wiele z prawdą wspólnego? tak ja to widzę.. że samych siebie oszukują, wmawiają sobie różne formułki i myśli bo im łatwiej...
calineczka napisał/a:
cerrata napisał/a:
to czemu nam tej wolnej woli nie odbierze?!
skąd wiesz może w końcu zabierze
a ile jeszcze można czekać i wierzyć ślepo? Mało zła? czym tłumaczyć śmierci niewinnych ludzi, głód, biedę..zło...hm? tym, że jeszcze trochę Bóg poczeka? nie rozumiem...
Ja was dziewczynkiprzepraszam jak coś, że tak pytam i pytam, ale to naprawdę dla mnei niezrozumiałe. Jako pierwszy heretyk w skzole podstawowej am prawo o to spytać
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 739 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-08-31, 22:29
cerrata napisał/a:
no ja rozumiem, że im łatwiej, ale czy to przypadkiem nie jest coś tkaiego jak jakaś autosugestia? że to nie ma wiele z prawdą wspólnego? tak ja to widzę.. że samych siebie oszukują, wmawiają sobie różne formułki i myśli bo im łatwiej...
ale na tym właśnie polega wiara... nie można tego wyjaśnić konkretnymi naukowymi faktami, a jednak ludzie w to wierzą. I być może ludzie wierzą właśnie po to, aby im było prościej i łatwiej - można powiedzieć, że to pójście na łatwiznę, ale tak niektórzy wolą... i to właśnie daje im wiara - pewien spokój, poczucie bezpieczeństwa, że spotkają się jeszcze ze zmarłymi bliskimi. A jeśli nawet jest to tylko mamienie sobie oczu, to jeśli ludziom dzięki temu żyje się w pewny sensie lepiej, to czemu im na to nie pozwolić?
cerrata napisał/a:
Ja was dziewczynki przepraszam jak coś, że tak pytam i pytam, ale to naprawdę dla mnei niezrozumiałe.
ja tam nie czuję sie wcale urażona, sama mam wiele wątpliwości w tej materii więc nie dziwię się, że ma je osoba niewierząca
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 513 dni temu Posty: 309 Skąd: Lublin
Profil: Imię: Gosia
Wzrost: 170
Włosy: jakiś taki dziwny
Stan: panienka z okienka
Wysłany: 2007-08-31, 22:36
Nikt wiecznie żył nie będzie nie możecie o wszystko obwiniać Boga, to że ktoś umarł, że dziecko umarło to jest wielka tragedia wiem o tym doskonale bo sama przeżyłam nie jedną taką tragedię. Mówicie, że Bóg spokojnie patrzy na zło tego świata, nieprawda jest takie przysłowie Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy, od wieków na świecie walczy zło z dobrem nie widzicie tego? Bóg nie ma na wszystko wpływu nie namówi nikogo, żeby w Niego wierzył, nie namówi nikogo, żeby był dobrym człowiekiem, żeby nie czynił niczego złego. To sa naprawde trudne tematy każdy ma swoje racje swoje argumenty. ja wierze w Boga nigdy sie tego nie wstydziłam i nigdy tego nie negowałam, powiem wam, że wiele razy byłam w Licheniu, w Częstochowie i naprawdę wierzę, że to wszystko ma sens. Wiem, że księża są jacy sa nie popieram ich zachowań, ale księża to jedno a Bóg to drugie
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-31, 22:50
malgonka napisał/a:
od wieków na świecie walczy zło z dobrem nie widzicie tego?
noo tylko ze ja nie wierze ze cos moze byc nieskazitelnie dobre albo nieskazitelnie złe.... i dlatego nie wierze ze bog jest taaaki dobry i taaaki litosciwy a cale zlo na swiecie to wina szatana (teraz na szatanistke jakas wyjde ) a moze szatan czy jak go tam zwal wcale nie byl taki zly tylko byla walka o stołki i skad wiadomo ze Jezus był synem bozym a nie mial np shizofrenii czy jakiejs tam innej choroby umysłowej... wtedy tez istniały przeciez albo... albo nie bo to to juz bedzie zbyt duuza cherezja
[ Dodano: 2007-08-31, 23:53 ]
co do obwiniania i zycia to ja przechodze nad tym do porzadku dziennego jesli ktos mial pecha lub był chory czy stary to umarł a jesli to był ktos z moich bliskich to mam tylko nadzieje ze w ostatniej minucie zycia nie pomyslal ze jest mu przykro bo czyms go uraziłam ... ale ze pomyslal ze zrobil na tym swiecie wszystko co chcial i niczego nie musi zalowac ani za nic sie wstydzic
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 513 dni temu Posty: 309 Skąd: Lublin
Profil: Imię: Gosia
Wzrost: 170
Włosy: jakiś taki dziwny
Stan: panienka z okienka
Wysłany: 2007-08-31, 23:01
Nie ma ludzi doskonałych i nieskazitelnie złych i nieskazitelnie dobrych też w to nie wierzę. W sumie sama kwestia wiary jest bardzo trudna do zrozumienia sama nie rozumiem wszystkiego też mam żal do Boga o wiele rzeczy ale nie uważam tego za powód przez ktory miałabym przestać wierzyć, pisałam wcześniej, że wiara pomaga mi z wieloma rzeczami się pogodzić, daje mi nadzieję tak jak pisała Viagra i może to jest pójście na łatwizne tak jak twierdzicie, ale ja tak nie uważam
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 525 dni temu Posty: 11249 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-31, 23:05
malgonka napisał/a:
nie możecie o wszystko obwiniać Boga, to że ktoś umarł, że dziecko umarło
Ja nie obwiniam za to Boga, tylko obwiniam go za to "przyzwolenie", bo on tam sobi patrzy na to wszystko, tak?
malgonka napisał/a:
Bóg nie ma na wszystko wpływu nie namówi nikogo, żeby w Niego wierzył, nie namówi nikogo, żeby był dobrym człowiekiem, żeby nie czynił niczego złego.
to po co on w ogóle jest? Po to, żeby tłumaczyć sobie, ze po śmierci będziemy mieli lepiej? żeby usprawiedliwiać zło? ... co to za różnica czy on jest, czy go nie ma.. skoro i tak nic nie zrobi ze złem itp to mnie tam on jest bezużyteczny...
malgonka napisał/a:
To sa naprawde trudne tematy każdy ma swoje racje swoje argumenty. ja wierze w Boga nigdy sie tego nie wstydziłam i nigdy tego nie negowałam, powiem wam, że wiele razy byłam w Licheniu, w Częstochowie i naprawdę wierzę, że to wszystko ma sens. Wiem, że księża są jacy sa nie popieram ich zachowań, ale księża to jedno a Bóg to drugie
No właśnie NIESTETY księża jedno a wiara drugie.. ale to osbny temat...
A ja malgonko wcale nie uważam, że to źle, że jesteś wierząca. Mi tona prawdę nie przeszkadza ani nie uważam, że jesteś naiwniejsza czy głupsza ! rozmawiam, pytam, stawiam moje tezy, bom ciekawa waszych odp
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-31, 23:05
ja nadzieje i sile czerpie z siebie przyjaciol pragnien i marzen nie potrzebuje kola ratunkowego w formie wiary w istote wyzsza tylko po to zeby nie bac sie smierci albo dlatego ze sobie z czyms nie radze, a robiac z siebie meczennika mam zapewniony raj po smierci
ten koment nie jest skierowany do nikogo konkretnego , tak ogolnie sie wyrazam
[ Dodano: 2007-09-01, 00:11 ]
cerrata napisał/a:
to po co on w ogóle jest? Po to, żeby tłumaczyć sobie, ze po śmierci będziemy mieli lepiej? żeby usprawiedliwiać zło? ... co to za różnica czy on jest, czy go nie ma.. skoro i tak nic nie zrobi ze złem itp to mnie tam on jest bezużyteczny...
nooo a tu stane troszke po przeciwnej str.... ja rozumiem to zalozenie religii.... tu chodzi o ta wolna wole...
Bóg - ta doooobra i miłosierna , przesłodzona i przedobrzona do granic wytrzymałosci istota dała nam wolna wole abysmy mogli o sobie sami decydowac czy wybieramy jasna czy ciemna strone mocy ( Tuska czy Kaczaka ..... nieee to kiepskie porownanie... zabraklo jasnej strony ) On tam siedzi i jak przyjdzie wlasciwy czas nas osądzi i przezedzi sobie harem... ladni do niego paszczury dla szatana ...a my mamy tu siedziec i rywalizowac w wazeliniarstwie aby nas wybral
[ Dodano: 2007-09-01, 00:14 ]
a teraz powaznie.... zycie na ziemi ma byc dla nas kara, szkołą i sprawdzianem... ci ktorzy wytrzymaja , beda postepowac wg jego praw i przykazan dostana nagrode i pojda do nieba ( czyscic mu buty a on bedzie fundowal Extasy zeby wszyscy sie z tego cieszyli jak dzieci )
jest nawet teoria ktora mówi ze to gdzie jestesmy teraz to czysciec ..... teraz qmacie??? in lub out
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum