Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 373 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2008-04-13, 12:08
cerrata napisał/a:
chyba, żartujesz... jedna kupa na dwa tygodnie przy tych śmieciach, menelach, wielkich "kupskach" innych dużych psów to jest NIC ona mała jest to nie brudzi dużo
ciekawa teoria
cerrata napisał/a:
ale zazwyczaj wychodzę z nią z przodu domu a tam jakaś "niby trawka" rośnie...
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 110 dni temu Posty: 80
Profil: Imię: Basia
Włosy: Blond
Wysłany: 2008-04-19, 16:08
hej chce wam opowiedziec moja historie,ktora zostawila we mnie nie zmywalny slad.od paru miesiecy,jestem przygnebiona z powodu smierci moojej suni.
Byla mieszancem jamnika z kundelkiem,byla najmadrzejszym psem na swiecie,rozumialysmy sie bez slow,zawsze byla przy mnie kiedy mialam dola,zawsze umiala mnie rozweselic,lubilysmy wylegiwac sie na sloncu,byla ze mna od czasow kiedy ja bylam mala dziewczynka a ona lamym szczeniaczkiem.Miala na imie Pusia.
Kiedy umarla miala 15 lat.Byla silna,ale chorowala,miala wode w plucach,ktora ja udusila.Weterynarze nic nie mogli zrobic,mialam ja zawiesc uspac,jednak noc wczesniej zdychala sama,nie spalam cala nocbylam przy mniej,Pusia nie chciala lerzec tam gdzie od zawsze byl jej kosz,chciala byc w moim pokoju,bardzo sie dusila a ja nic nie moglam zrobic,dostawala leki ale nic nie pomagaly,cala noc walczyla o zycie,na koncu juz,nad ranem walala sie po calym pokoju starajac sie zlapac oddech,mocno ja trzymalam,przytulalam,robilam co moglam,wkoncu upadla na bok,i juz nie mogla sie podniesc,polozylam sie obok i okrylam ja moim cialem chcialam zeby wiedziala ze jestem obok bo ona bardzo tego potrzebowala.ok 40 minut byla w agonii a ja prosilam Pana Boga zeby juz nie zyla,zeby juz odeszla-byla mi ciezko.wlozylam ja juz umarla do kosza i siedzialam przy niej bardzo dlugi czas,zmarla o 5.10 nad ranem ,nikt nie mogl mnie oderwac od jej koszyka,bylam w takim szoku,to tak jakby zabrali mi siostre,dlugo nie moglam dojsc do siebie,pogrzebalam ja w ogrodku mojej siostry tam gdzie lezy mam mojej Pusi,ktora tez zdechla ale wczesniej mojej siostrze.
To najgorsza noc w moim ZYCIU.
_________________ Tak kocham to zycie,ktore nie raz sypie mi sola w oczy....
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 406 dni temu Posty: 3317 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-04-19, 17:42
mysiunia89,
Twój piesek jest teraz za tęczowym mostkiem... to bardzo sprzykre tracić zwierzaka, bo człowiek zawsze się do niego przywiązuje bardzo szybko
trzymaj się
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 288 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-04-21, 10:06
mysiunia89 bardzo mi przykro.
To straszne, kiedy musimy żyć bez kogoś kogo kochamy.
Ja już też straciłam wiele stworzonek,które były dla mnie bliskie.
Wierzę,że istnieje raj dla zwierząt.
Może to kogoś rozśmieszyć,ale nasze pupile mają przecież duszę ( muszą mieć skoro mają tyle serca dla nas i potrafią tak kochać).
Twoja sunia już tam jest i biega sobie po zielonej łące
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 406 dni temu Posty: 3317 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-04-21, 14:00
jaka ona fajna daje Ci tak bez problemu zakładać sobie spinkę?
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum